Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o uczniach


Na lekcji religii katecheta pyta dzieci kogo należy najbardziej czcić. Kto przyniesie nazajutrz najlepszą odpowiedz, ten dostanie dziesięć złotych na cukierki. Nazajutrz:
- No, kto pierwszy? Powiedz Ty Jasiu.
- Mamę!
- A Ty Rysiu?
- Tatusia!
- A Ty Małgosiu?
- Dziadków!
- No a Ty?
- Jezusa Chrystusa!
- Świetnie! Ale jak Ty się właściwie nazywasz? Pierwszy raz Cię tutaj widzę!
- Mosiek Goldberg!
- A skąd Ty się tutaj wziąłeś?
- Słyszałem, że tu można zarobić, więc przyszedłem.
232

Dowcip #32993. Na lekcji religii katecheta pyta dzieci kogo należy najbardziej czcić. w kategorii: „Humor o uczniach”.

Nauczycielka pyta dzieci w szkole kim chcą być jak dorosną. Jedno mówi:
- Ja chcę być kierowcą.
Drugie:
- Ja chcę być nauczycielem..
- A Ty Jasiu kim będziesz?
- Ja będę albo malarzem, albo lekarzem.
- Czemu taki wybór? Lubisz malować czy pomagać ludziom?
- Nieważne, chcę tylko oglądać gołe baby...
417

Dowcip #32706. Nauczycielka pyta dzieci w szkole kim chcą być jak dorosną. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.

Nauczyciel matematyki zwraca klasówki w pewnej wyjątkowo tępej klasie.
- Muszę z przykrością stwierdzić, że sześćdziesiąt procent z Was nie ma najmniejszego pojęcia o matematyce.
Na to jeden z uczniów:
- Przesadza pan psorze! Tylu to nas nawet nie ma w tej klasie.
211

Dowcip #31922. Nauczyciel matematyki zwraca klasówki w pewnej wyjątkowo tępej klasie. w kategorii: „Żarty o uczniach”.

W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu ten wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć:
- Sokratesie, czy Ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z Twoich studentów?
- Zaczekaj chwilę, - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem ”Potrójnego filtru”.
- Potrójny filtr?
- Dokładnie. - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz mi powiedzieć.
- Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w stu procentach prawdziwe?
- No nie, właściwie to tylko to słyszałem.
- Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz... Przejdźmy do filtru drugiego, filtr dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym?
- Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego.
- Czyli chcesz mi powiedzieć o nim coś złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda.
Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem, a Sokrates kontynuował:
- Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to co chcesz mi powiedzieć o moim studencie jest dla mnie użyteczne?
- Nie specjalnie.
- Zatem - podsumował Sokrates - jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre ani też użyteczne dla mnie... To po co mi to w ogóle mówić?
Mężczyzna poczuł porażkę i był zawstydzony. To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem. To również wyjaśnia, dlaczego nigdy się nie dowiedział, że Platon posuwał jego żonę.
415

Dowcip #31677. W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. w kategorii: „Humor o uczniach”.

Pokorny uczeń z dwóch ściąg korzysta.
07

Dowcip #31499. Pokorny uczeń z dwóch ściąg korzysta. w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.

Rzecz dzieje się w jakimś niewielkim, zapyziałym miasteczku nie daleko granicy z Niemcami. Pani pyta dzieci:
- Kto jakim samochodem chciałby jeździć jak dorośnie?
- Ja Passatem. - mówi Grześ.
- Ja golfem, ja golfem.- krzyczy Małgosia, a za nią inni.
Tylko jeden Jaś odpowiada:
- A ja hondą.
Pani zaciekawiona pyta:
- Dlaczego hondą? Wszystkie dzieci wybrały volkswagena.
Na to Jaś:
- Moja mama jeździ hondą Jazz, ojciec H-RV, brat Civic a siostra Element.
Pani zaczyna tłumaczyć Jasiowi, że powinien mieć własne zdanie, a nie to co rodzina. Jasio był trudnym dzieckiem więc Pani postanowiła dotrzeć do niego w inny sposób, bardziej dla niego zrozumiały:
- Jasiu, a gdyby Twoja matka była prostytutką, ojciec alfonsem, brat alkoholikiem, a siostra narkomanką to co wtedy?
- A to wtedy jeździł bym golfem.
315

Dowcip #31534. Rzecz dzieje się w jakimś niewielkim w kategorii: „Śmieszny humor o uczniach”.

Syn piłkarza wraca z zakończenia roku i mówi:
- Tato, mój kontrakt z czwartą klasą został przedłużony o rok.
321

Dowcip #31411. Syn piłkarza wraca z zakończenia roku i mówi w kategorii: „Humor o uczniach”.

Bill Clinton odwiedza szkołę. W jednej klasie pyta uczniów, czy ktoś może dać mu przykład tragedii. Jeden mały chłopiec wstaje i mówi:
- Jeśli mój najlepszy przyjaciel, który mieszka obok gra na ulicy w piłkę i nagle samochód go przejeżdża, to byłaby tragedia.
- Nie. - mówi Clinton - To byłoby wypadek.
Rękę podnosi mała dziewczynka i zaczyna mówić:
- Jeżeli autobus szkolny wiozący pięćdziesięcioro dzieci zjeżdża z urwiska, zabijając wszystkich, to byłaby tragedia.
- Obawiam się, że nie. - wyjaśnia Clinton - To byłaby wielka strata.
W klasie zapanowała cisza, nie ma chętnych dzieci.
- Więc, czy ktoś da mi przykład tragedii?
Wreszcie chłopiec z tyłu podnosi rękę. Z nieśmiałością w głosie mówi:
- Jeśli samolot, w którym jest Bill i Hillary Clinton zostanie wysadzony w powietrze. To byłaby tragedia.
- Wspaniale! A możesz mi powiedzieć, dlaczego to byłaby tragedia?
- Ponieważ nie byłby to wypadek, a już na pewno nie byłaby to wielka strata!
116

Dowcip #31308. Bill Clinton odwiedza szkołę. w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.

Nauczyciel przypomina klasie o mającym się odbyć następnego dnia egzaminie.
- Nie przyjmuję żadnych usprawiedliwień. Wyjątek stanowi choroba, poważny uraz lub śmierć kogoś bliskiego.
Nagle z sali dobiega głos ucznia:
- A w przypadku skrajnego wyczerpania seksualnego?
Klasa z trudem powstrzymuje się od śmiechu. Wtedy nauczyciel odzywa się spokojnym głosem:
- To nie jest wymówka. Będziesz mógł pisać drugą ręką.
019

Dowcip #31248. Nauczyciel przypomina klasie o mającym się odbyć następnego dnia w kategorii: „Śmieszny humor o uczniach”.

Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat ”Matka jest tylko jedna”. Następnego dnia pani pyta dzieci:
- Aniu?
- Najbardziej kochamy nasza mamę, bo Matka jest tylko jedna.
- Bardzo ładnie.
W końcu przyszła kolej na Jasia, więc czyta:
- Wieczorem, gdy ojciec z matką do stołu zasiedli, krzyknęli na Małgosię by z lodówki przyniosła trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki i krzyknęła: ”Matka! Jest tylko jedna!”
117

Dowcip #27729. Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat ”Matka jest w kategorii: „Żarty o uczniach”.

Śmieszne dowcipy o uczniachŻarty o uczniachŚmieszne kawały o uczniachŚmieszne żarty o uczniachŚmieszny humor o uczniachDowcipy o uczniachHumor o uczniachKawały o uczniach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Używane motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik definicji i haseł» Stopniowanie przymiotników» Zmiana czasu» Oferty pracy dla opiekunów seniora» Zagadki edukacyjne do druku dla dzieci» Wyliczanki» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Rymy do wyrażeń» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Deklinacja wyrazów online» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost