Dowcipy o szefie
Tata Jasia pyta się swojego szefa:
- Proszę pana czy dostanę urlop? Moja teściowa przyjeżdża.
- Absolutnie. Nie możesz koniec i kropka.
- Dziękuje! Wiedziałem, że mogę na pana liczyć.
- Proszę pana czy dostanę urlop? Moja teściowa przyjeżdża.
- Absolutnie. Nie możesz koniec i kropka.
- Dziękuje! Wiedziałem, że mogę na pana liczyć.
110
Dowcip #26158. Tata Jasia pyta się swojego szefa w kategorii: „Śmieszne żarty o szefie”.
Sekretarka, blondynka, przychodzi spóźniona do pracy i rozpacza. Zatroskany szef pyta ją:
- Co się stało?
- Nieszczęście, umarła mi matka.
Szef proponuje dzień wolny, jednak blondynka stanowczo odmawia mówiąc, że wśród ludzi przy pracy, zapomni o nieszczęściu. Po godzinie szef widząc zapłakaną nadal sekretarkę pyta o samopoczucie.
- Kolejne nieszczęście szefie, dzwoniła moja siostra, jej matka też nie żyje.
- Co się stało?
- Nieszczęście, umarła mi matka.
Szef proponuje dzień wolny, jednak blondynka stanowczo odmawia mówiąc, że wśród ludzi przy pracy, zapomni o nieszczęściu. Po godzinie szef widząc zapłakaną nadal sekretarkę pyta o samopoczucie.
- Kolejne nieszczęście szefie, dzwoniła moja siostra, jej matka też nie żyje.
210
Dowcip #26304. Sekretarka, blondynka, przychodzi spóźniona do pracy i rozpacza. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.
Są rodzaje szefów:
- pedał - ”Ja Pana zaraz wypieprzę!”
- nie pedał - ”Nie będę się z Panem pieprzył!”
- super pedał - ”Ja was wszystkich wypieprzę!”
- pedał magik - ”Jak ja was wszystkich wypieprzę, to nawet nie będziecie wiedzieli, kiedy!”
- pedał - ”Ja Pana zaraz wypieprzę!”
- nie pedał - ”Nie będę się z Panem pieprzył!”
- super pedał - ”Ja was wszystkich wypieprzę!”
- pedał magik - ”Jak ja was wszystkich wypieprzę, to nawet nie będziecie wiedzieli, kiedy!”
07
Dowcip #21867. Są rodzaje szefów w kategorii: „Śmieszne żarty o szefie”.
Poniedziałek rano, koleś dzwoni do swojego szefa:
- Przepraszam szefie ale nie przyjdę dziś do pracy, jestem chory.
- A co się dzieje? Coś poważnego? - pyta szef.
- Sam nie wiem, coś z oczami.
- Ale co? Zapalenie spojówek czy rogówka się odkleiła? - dopytuje zaniepokojony.
- Nie, nic z tych rzeczy, ja się porostu dzisiaj w robocie nie widzę.
- Przepraszam szefie ale nie przyjdę dziś do pracy, jestem chory.
- A co się dzieje? Coś poważnego? - pyta szef.
- Sam nie wiem, coś z oczami.
- Ale co? Zapalenie spojówek czy rogówka się odkleiła? - dopytuje zaniepokojony.
- Nie, nic z tych rzeczy, ja się porostu dzisiaj w robocie nie widzę.
13
Dowcip #23104. Poniedziałek rano, koleś dzwoni do swojego szefa w kategorii: „Kawały o szefie”.
Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka:
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalała!
- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pół godziny z wytrychami, żeby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalała!
- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pół godziny z wytrychami, żeby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.
710
Dowcip #15226. Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka w kategorii: „Kawały o szefie”.
Zirytowany szef krzyczy na pracownika:
- Doniesiono mi, panie Kowalski, że modli się pan o podwyżkę. Może faktycznie ta podwyżka się panu należy, ale nie lubię jak pracownicy załatwiają coś poza moimi plecami!
- Doniesiono mi, panie Kowalski, że modli się pan o podwyżkę. Może faktycznie ta podwyżka się panu należy, ale nie lubię jak pracownicy załatwiają coś poza moimi plecami!
14
Dowcip #15422. Zirytowany szef krzyczy na pracownika w kategorii: „Dowcipy o szefie”.
Zdenerwowany murarz krzyczy do kierownika budowy:
- Kierowniku, zawalił się blok, który wczoraj wykańczaliśmy!
- Cholera, a nie mówiłem, żeby nie zdejmować rusztowań przed przyklejeniem tapet?
- Kierowniku, zawalił się blok, który wczoraj wykańczaliśmy!
- Cholera, a nie mówiłem, żeby nie zdejmować rusztowań przed przyklejeniem tapet?
08
Dowcip #15469. Zdenerwowany murarz krzyczy do kierownika budowy w kategorii: „Śmieszne kawały o szefie”.
Szef do pracownika:
- Z sejfu zniknęło sto tysięcy złotych. Klucze od sejfu mieliśmy tylko ja i Pan. Oddajmy więc po pięćdziesiąt tysięcy zł i zapomnijmy o całej sprawie.
- Z sejfu zniknęło sto tysięcy złotych. Klucze od sejfu mieliśmy tylko ja i Pan. Oddajmy więc po pięćdziesiąt tysięcy zł i zapomnijmy o całej sprawie.
15
Dowcip #15532. Szef do pracownika w kategorii: „Śmieszny humor o szefie”.
Dyrektor wytwórni filmów oddaje plik kartek scenarzyście i mówi:
- Pański scenariusz nie jest zły, tylko momentami nieco zagmatwany. Trzeba go tak poprawić, aby zrozumiał go każdy idiota.
- A które miejsca są dla pana nie zrozumiałe?
- Pański scenariusz nie jest zły, tylko momentami nieco zagmatwany. Trzeba go tak poprawić, aby zrozumiał go każdy idiota.
- A które miejsca są dla pana nie zrozumiałe?
03
Dowcip #15579. Dyrektor wytwórni filmów oddaje plik kartek scenarzyście i mówi w kategorii: „Dowcipy o szefie”.
W USA prezes zwraca się do dyrektora jednej ze swych filii:
- John, jestem bardzo zadowolony z twojej pracy, W nagrodę proponuję ci objęcie fotela wiceprezesa w naszym oddziale w Toronto.
- Bardzo dziękuję, ale nie skorzystam. Kanadyjczycy to albo oszuści, albo hokeiści.
- Wypraszam sobie, moja żona pochodzi z Kanady.
- Tak? A w której drużynie grała?
- John, jestem bardzo zadowolony z twojej pracy, W nagrodę proponuję ci objęcie fotela wiceprezesa w naszym oddziale w Toronto.
- Bardzo dziękuję, ale nie skorzystam. Kanadyjczycy to albo oszuści, albo hokeiści.
- Wypraszam sobie, moja żona pochodzi z Kanady.
- Tak? A w której drużynie grała?
15