Dowcipy o szefie
- Dlaczego spóźnił się pan dzisiaj do pracy? - pyta właściciel firmy swojego podwładnego.
- Dzisiaj miałem specjalny powód, szefie, zostałem ojcem!
- No, to gratuluję! Syn czy córka?
- A to, to będę dopiero wiedział za dziewięć miesięcy.
- Dzisiaj miałem specjalny powód, szefie, zostałem ojcem!
- No, to gratuluję! Syn czy córka?
- A to, to będę dopiero wiedział za dziewięć miesięcy.
17
Dowcip #15859. - Dlaczego spóźnił się pan dzisiaj do pracy? w kategorii: „Humor o szefie”.
Kierownik budowy widzi, że jeden z podległych mu ludzi taszczy na plecach worek cementu.
- Hej, Wiśniewski, a nie wygodniej by było na taczce?
- Próbowałem panie kierowniku, ale mnie kolko w plecy uwiera.
- Hej, Wiśniewski, a nie wygodniej by było na taczce?
- Próbowałem panie kierowniku, ale mnie kolko w plecy uwiera.
06
Dowcip #16162. Kierownik budowy widzi w kategorii: „Dowcipy o szefie”.
Dyrektor przyjmuje do pracy nową sekretarkę:
- I twierdzi pani, że nie odstraszyła pani informacja w ogłoszeniu, że mam długi?
- Prawdę mówiąc - odpowiada lekko się rumieniąc - właściwie mnie to zachęciło.
- I twierdzi pani, że nie odstraszyła pani informacja w ogłoszeniu, że mam długi?
- Prawdę mówiąc - odpowiada lekko się rumieniąc - właściwie mnie to zachęciło.
23
Dowcip #16302. Dyrektor przyjmuje do pracy nową sekretarkę w kategorii: „Żarty o szefie”.
Rozmawia dwóch dyrektorów:
- Co u pana słychać?
- Same kłopoty, szukamy księgowego.
- Jak to? Przecież w ubiegłym tygodniu zatrudniliście nowego.
- Zgadza się i właśnie jego szukamy.
- Co u pana słychać?
- Same kłopoty, szukamy księgowego.
- Jak to? Przecież w ubiegłym tygodniu zatrudniliście nowego.
- Zgadza się i właśnie jego szukamy.
616
Dowcip #16354. Rozmawia dwóch dyrektorów w kategorii: „Kawały o szefie”.
Dyrektor krzyczy na sprzątaczkę:
- Co pani narobiła?!
- Ja nic nie zrobiłam. Ja tylko wytarłam ściereczką kurz z biurka.
- No właśnie! Miałem tam zapisane wszystkie ważne telefony!
- Co pani narobiła?!
- Ja nic nie zrobiłam. Ja tylko wytarłam ściereczką kurz z biurka.
- No właśnie! Miałem tam zapisane wszystkie ważne telefony!
19
Dowcip #16384. Dyrektor krzyczy na sprzątaczkę w kategorii: „Śmieszny humor o szefie”.
Rozmowa na wieczorku zapoznawczym w domku wczasowym:
- Niech pani spojrzy na tego kretyna, co tańczy z tą farbowaną rudaską. Nie ma na świecie gorszego szefa niż ten debil.
- A czy pan mnie zna?
- Nie.
- Jestem żoną pańskiego szefa.
- A czy pani mnie zna?
- Nie.
- No to chwała Bogu!
- Niech pani spojrzy na tego kretyna, co tańczy z tą farbowaną rudaską. Nie ma na świecie gorszego szefa niż ten debil.
- A czy pan mnie zna?
- Nie.
- Jestem żoną pańskiego szefa.
- A czy pani mnie zna?
- Nie.
- No to chwała Bogu!
06
Dowcip #16406. Rozmowa na wieczorku zapoznawczym w domku wczasowym w kategorii: „Kawały o szefie”.
Szef nazywał sekretarkę swoim Słoneczkiem. Sam przy niej promieniał. Aż któregoś dnia spochmurniał. Słoneczko zaszło.
29
Dowcip #16415. Szef nazywał sekretarkę swoim Słoneczkiem. Sam przy niej promieniał. w kategorii: „Żarty o szefie”.
Jaś pyta się taty:
- Tato kto jest kierownik?
- Nie dyrektor, a już świnia.
- Tato kto jest kierownik?
- Nie dyrektor, a już świnia.
18
Dowcip #16441. Jaś pyta się taty w kategorii: „Śmieszne kawały o szefie”.
Dawno temu, za socjalizmu, czasy były proste i szefowie dzielili się tylko na dwie grupy:
- Pederasta: już ja się wam, Kowalski do dupy dobiorę.
- Zmęczony: ja się z wami Malinowski już pieprzyłnie będę.
- Pederasta: już ja się wam, Kowalski do dupy dobiorę.
- Zmęczony: ja się z wami Malinowski już pieprzyłnie będę.
011
Dowcip #16469. Dawno temu, za socjalizmu w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.
Jedzie blondynka autostradą, nagle dzwoni do niej szef:
- Co ty robisz do tej pory, że nie ma Cię jeszcze w pracy?
- Przepraszam szefie, ale jest wielki korek.
- Jaki jest długi?
- Dokładnie to nie wiem bo jadę pierwsza.
- Co ty robisz do tej pory, że nie ma Cię jeszcze w pracy?
- Przepraszam szefie, ale jest wielki korek.
- Jaki jest długi?
- Dokładnie to nie wiem bo jadę pierwsza.
15