Dowcipy o staruszkach
Do szkoły języków obcych zgłasza się leciwy mężczyzna, prosząc o zapisanie go na łacinę.
- Po co ona panu? - pyta zdziwiony lektor.
- Bo jak pójdę do nieba, to będę mógł dyskutować z aniołami.
- A jak trafi pan do piekła? - dopytuje się lektor.
- Polski już znam!
- Po co ona panu? - pyta zdziwiony lektor.
- Bo jak pójdę do nieba, to będę mógł dyskutować z aniołami.
- A jak trafi pan do piekła? - dopytuje się lektor.
- Polski już znam!
27
Dowcip #15952. Do szkoły języków obcych zgłasza się leciwy mężczyzna w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Przychodzi facet do domu publicznego i mówi:
- Chciałbym taką kobietę: minimum sześćdziesiąt lat, sto kg wagi, pełen cellulitis, żeby jej mleko z piersi wyciekało, a między nogami miał same strupy i leciała ropa z krwią! Płace każdą cenę!
Szefowa na to, że owszem da radę taką załatwić ale na jutro bo dziś jest w terenie! No to facet wpada na drugi dzień, burdel mama od razu wskazuje mu pokój na końcu korytarza więc facet biegnie co sił w nogach, otwiera drzwi, patrzy, leży jego wymarzona kochanka! Nie myśląc wiele biegnie do łóżka po drodze zdzierając z siebie ubranie rzuca się kobiecie między uda i robi jej dobrze języczkiem! Panienka tak się podnieciła, że z wrażenia zacisnęła nogi, a facet po chwili krzyczy:
- Puść, puść!
Kobieta w szoku rozchyla nogi, a facet:
- Nie nogi, bąka!
- Chciałbym taką kobietę: minimum sześćdziesiąt lat, sto kg wagi, pełen cellulitis, żeby jej mleko z piersi wyciekało, a między nogami miał same strupy i leciała ropa z krwią! Płace każdą cenę!
Szefowa na to, że owszem da radę taką załatwić ale na jutro bo dziś jest w terenie! No to facet wpada na drugi dzień, burdel mama od razu wskazuje mu pokój na końcu korytarza więc facet biegnie co sił w nogach, otwiera drzwi, patrzy, leży jego wymarzona kochanka! Nie myśląc wiele biegnie do łóżka po drodze zdzierając z siebie ubranie rzuca się kobiecie między uda i robi jej dobrze języczkiem! Panienka tak się podnieciła, że z wrażenia zacisnęła nogi, a facet po chwili krzyczy:
- Puść, puść!
Kobieta w szoku rozchyla nogi, a facet:
- Nie nogi, bąka!
18
Dowcip #15905. Przychodzi facet do domu publicznego i mówi w kategorii: „Humor o staruszkach”.
Dwie babcie spotykają się na ulicy. Witają się i jedna mówi:
- Muszę przyznać, że dobrze się trzymasz.
Druga odpowiada:
- Ty głupia! A powiedz mi, gdzie w moim wieku mogę się puścić?
- Muszę przyznać, że dobrze się trzymasz.
Druga odpowiada:
- Ty głupia! A powiedz mi, gdzie w moim wieku mogę się puścić?
515
Dowcip #16029. Dwie babcie spotykają się na ulicy. w kategorii: „Śmieszne żarty o staruszkach”.
Staruszka składa papiery w urzędzie. Po chwili urzędniczka mówi:
- Wszystko się zgadza niech pani jeszcze tylko się tu podpisze.
Staruszka na to:
- Słucham?
- No niech pani się podpisze jak na listach się pani podpisuje.
Po chwili namysłu staruszka pisze:
- Całuję Was mocno, babcia Celina.
- Wszystko się zgadza niech pani jeszcze tylko się tu podpisze.
Staruszka na to:
- Słucham?
- No niech pani się podpisze jak na listach się pani podpisuje.
Po chwili namysłu staruszka pisze:
- Całuję Was mocno, babcia Celina.
416
Dowcip #16030. Staruszka składa papiery w urzędzie. w kategorii: „Śmieszne kawały o staruszkach”.
Idą dwaj skini, a za nimi babcie. Babcie mówią:
- Jakie biedne dzieci, nie dość, że po chemioterapii, to jeszcze w butach ortopedycznych!
- Jakie biedne dzieci, nie dość, że po chemioterapii, to jeszcze w butach ortopedycznych!
25
Dowcip #16039. Idą dwaj skini, a za nimi babcie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Przychodzi dziadek na komisariat i mówi:
- Panie władzo, ukradli mi rower!
- Jakiego koloru?
- Zielonego.
- Miał światełko?
- Nie miał ...
- A lusterko wsteczne?
- Też nie ...
- W takim razie płaci pan pięćdziesiąt zł mandaciku ...
- Panie władzo, ukradli mi rower!
- Jakiego koloru?
- Zielonego.
- Miał światełko?
- Nie miał ...
- A lusterko wsteczne?
- Też nie ...
- W takim razie płaci pan pięćdziesiąt zł mandaciku ...
28
Dowcip #16041. Przychodzi dziadek na komisariat i mówi w kategorii: „Humor o staruszkach”.
Wchodzi staruszka do baru z papugą na ramieniu i mówi:
- Ten który zgadnie jakie mam zwierzę na ramieniu temu się oddam.
Na sali głucha cisza. W końcu ktoś z końca sali odzywa się nieśmiało:
- Aligator.
- Tę odpowiedź mogę uznać. - mówi babcia.
- Ten który zgadnie jakie mam zwierzę na ramieniu temu się oddam.
Na sali głucha cisza. W końcu ktoś z końca sali odzywa się nieśmiało:
- Aligator.
- Tę odpowiedź mogę uznać. - mówi babcia.
212
Dowcip #16043. Wchodzi staruszka do baru z papugą na ramieniu i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o staruszkach”.
Rozmawiają dwie sąsiadki na wsi:
- A co to kumo dostała wasza wnuczka od tego Włocha, co go poderwała?
- Powiada, że syfilis.
- A co to jest?
- No nie wiem, ale chyba większe od mercedesa.
- Jak to?
- Bo mi powiedziała, że na tym to się cała wieś przejedzie ...
- A co to kumo dostała wasza wnuczka od tego Włocha, co go poderwała?
- Powiada, że syfilis.
- A co to jest?
- No nie wiem, ale chyba większe od mercedesa.
- Jak to?
- Bo mi powiedziała, że na tym to się cała wieś przejedzie ...
15
Dowcip #16355. Rozmawiają dwie sąsiadki na wsi w kategorii: „Śmieszne żarty o staruszkach”.
Babcia jedzie autobusem i pyta siedzącego obok studenta:
- Czy ten autobus jedzie do Pawłowic?
- Tak, proszę pani.
- Ale czy na pewno jedzie do Pawłowic?
- Tak, oczywiście, że jedzie.
- Ale czy jest pan pewien, że jedzie do Pawłowic?
- Tak, jestem pewien!
- Ale czy na pewno właśnie do Pawłowic?
- Nie, do Las Vegas!
- Ale przez Pawłowice?
- Czy ten autobus jedzie do Pawłowic?
- Tak, proszę pani.
- Ale czy na pewno jedzie do Pawłowic?
- Tak, oczywiście, że jedzie.
- Ale czy jest pan pewien, że jedzie do Pawłowic?
- Tak, jestem pewien!
- Ale czy na pewno właśnie do Pawłowic?
- Nie, do Las Vegas!
- Ale przez Pawłowice?
39
Dowcip #16523. Babcia jedzie autobusem i pyta siedzącego obok studenta w kategorii: „Humor o staruszkach”.
Starszy pan woła żonę:
- Chodź zobacz kochanie, jakie oni teraz świństwa pokazują w telewizorze!
Żona przybiega, patrzy przez chwilę na ekran, po czym zwraca się z politowaniem do męża:
- Ej stary, stary! Lepiej okulary załóż. Przecież to Fidel Castro jedzący banana.
- Chodź zobacz kochanie, jakie oni teraz świństwa pokazują w telewizorze!
Żona przybiega, patrzy przez chwilę na ekran, po czym zwraca się z politowaniem do męża:
- Ej stary, stary! Lepiej okulary załóż. Przecież to Fidel Castro jedzący banana.
03