Dowcipy o staruszkach
Idzie ulicą student fizyki, zatrzymuje go staruszka i pyta:
- Przepraszam chłopcze, czy dworzec PKP to w tym kierunku?
- Kierunek dobry - odpowiada student.
A kiedy staruszka odeszła dodaje:
- Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny.
- Przepraszam chłopcze, czy dworzec PKP to w tym kierunku?
- Kierunek dobry - odpowiada student.
A kiedy staruszka odeszła dodaje:
- Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny.
37
Dowcip #18683. Idzie ulicą student fizyki, zatrzymuje go staruszka i pyta w kategorii: „Kawały o staruszkach”.
Wpada osiemdziesięcioletnia babcia na posterunek policji i krzyczy:
- Ratunku, pomocy, zgwałcili mnie!
Na to policjant:
- Niech pani powie dokładnie gdzie i kiedy panią zgwałcili.
A babcia:
- To było jakieś sześćdziesiąt lat temu...
- I dopiero teraz pani o tym mówi?
- A co, powspominać sobie nie można?
- Ratunku, pomocy, zgwałcili mnie!
Na to policjant:
- Niech pani powie dokładnie gdzie i kiedy panią zgwałcili.
A babcia:
- To było jakieś sześćdziesiąt lat temu...
- I dopiero teraz pani o tym mówi?
- A co, powspominać sobie nie można?
310
Dowcip #18843. Wpada osiemdziesięcioletnia babcia na posterunek policji i krzyczy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Stoją prostytutki w parku. Przechodzi tamtędy staruszka i pyta:
- Za czym ta kolejka dziewczynko?
- Za landrynkami babciu!
Babcia więc stanęła w kolejce, policjant przechodząc obok babci pyta zdziwiony:
- Babciu, a ty po co z tymi kobietami tu stoisz?
- Pogryźć nie pogryzę, ale possać jeszcze mogę!
- Za czym ta kolejka dziewczynko?
- Za landrynkami babciu!
Babcia więc stanęła w kolejce, policjant przechodząc obok babci pyta zdziwiony:
- Babciu, a ty po co z tymi kobietami tu stoisz?
- Pogryźć nie pogryzę, ale possać jeszcze mogę!
418
Dowcip #22029. Stoją prostytutki w parku. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Siedzi Jasiu na rowerku i mówi:
- Lowelku jedź, lowelku jedź.
Przechodzi jakaś starsza pani i mówi:
- Tak duży chłopczyk, a nie umie wypowiedzieć ”r”.
Jasiu na to:
- Spier*alaj stara kur*o! A ty lowelku jedź!
- Lowelku jedź, lowelku jedź.
Przechodzi jakaś starsza pani i mówi:
- Tak duży chłopczyk, a nie umie wypowiedzieć ”r”.
Jasiu na to:
- Spier*alaj stara kur*o! A ty lowelku jedź!
07
Dowcip #22223. Siedzi Jasiu na rowerku i mówi w kategorii: „Żarty o staruszkach”.
Lekarz mówi do babci:
- No, w waszym wieku, babciu, trzeba się oszczędzać, unikać chodzenia po schodach.
Minął rok i staruszka znowu przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
- No i jak się czujecie, babciu?
- No bardzo dobrze, ale mam jedno pytanie: czy mogę już wchodzić po schodach?
- Tak babciu.
- To chwała Bogu, bo to wchodzenie do mieszkania na trzecim piętrze po rynnie bardzo mnie męczyło!
- No, w waszym wieku, babciu, trzeba się oszczędzać, unikać chodzenia po schodach.
Minął rok i staruszka znowu przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
- No i jak się czujecie, babciu?
- No bardzo dobrze, ale mam jedno pytanie: czy mogę już wchodzić po schodach?
- Tak babciu.
- To chwała Bogu, bo to wchodzenie do mieszkania na trzecim piętrze po rynnie bardzo mnie męczyło!
49
Dowcip #15159. Lekarz mówi do babci w kategorii: „Śmieszne żarty o staruszkach”.
Idzie sobie chłopak z irokezem na głowie i widzi, że przygląda mu się starszy pan.
- Co pan tak patrzysz? Młody pan nigdy nie był?
- Byłem, byłem. Tylko kiedyś przeleciałem papugę i tak się zastanawiam, czy ty moim wnukiem nie jesteś.
- Co pan tak patrzysz? Młody pan nigdy nie był?
- Byłem, byłem. Tylko kiedyś przeleciałem papugę i tak się zastanawiam, czy ty moim wnukiem nie jesteś.
213
Dowcip #15186. Idzie sobie chłopak z irokezem na głowie i widzi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Rozmawia trzech staruszków w domu opieki o swoich problemach. Pierwszy mówi:
- Codziennie wstaje o siódmej rano i przez godzinę meczę się żeby zrobić siku.
Drugi mówi:
- Ja wstaje o szóstej i przez godzinę meczę się żeby zrobić kupę.
Na to trzeci:
- A Ja o czwartej robię siku, o piątej kupę, a o siódmej wstaje!
- Codziennie wstaje o siódmej rano i przez godzinę meczę się żeby zrobić siku.
Drugi mówi:
- Ja wstaje o szóstej i przez godzinę meczę się żeby zrobić kupę.
Na to trzeci:
- A Ja o czwartej robię siku, o piątej kupę, a o siódmej wstaje!
017
Dowcip #15511. Rozmawia trzech staruszków w domu opieki o swoich problemach. w kategorii: „Śmieszne żarty o staruszkach”.
Przychodzi dziewięćdziesięcioletnia staruszka do sex - shopu i mówi:
- Poproszę ten wibrator!
- Proszę pani, - odpowiada sprzedawca - lepiej by babcia do kościółka poszła, pomodlić się ...
- Ale ja chodzę, chodzę, synku! Tylko już nie mam się z czego spowiadać!
- Poproszę ten wibrator!
- Proszę pani, - odpowiada sprzedawca - lepiej by babcia do kościółka poszła, pomodlić się ...
- Ale ja chodzę, chodzę, synku! Tylko już nie mam się z czego spowiadać!
613
Dowcip #15618. Przychodzi dziewięćdziesięcioletnia staruszka do sex - shopu i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o staruszkach”.
Policjant przesłuchuje staruszkę:
- Wiek?
- Osiemdziesiąt sześć lat.
- Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie wydarzyło?
- Siedziałam na ławce, na tarasie przed domem, podziwiając ciepły, wiosenny wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
- Znała go pani?
- Nie, ale był przyjaźnie nastawiony.
- Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
- Zaczął pocierać moje udo.
- Czy powstrzymała go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój mąż odszedł z tego świata trzydzieści lat temu.
- Co stało się potem?
- Zaczął pieścić moje piersi.
- Czy próbowała go pani powstrzymać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mój Boże, dlaczego? Było mi tak dobrze, czułam, że naprawdę żyję. Od lat tak się nie czułam!
- Co stało się później?
- Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam: ”Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!”
- I co? Zrobił to?
- Nie, do diabła! Zawołał: ”Prima Aprilis!” i wtedy zastrzeliłam gada!
- Wiek?
- Osiemdziesiąt sześć lat.
- Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie wydarzyło?
- Siedziałam na ławce, na tarasie przed domem, podziwiając ciepły, wiosenny wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
- Znała go pani?
- Nie, ale był przyjaźnie nastawiony.
- Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
- Zaczął pocierać moje udo.
- Czy powstrzymała go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój mąż odszedł z tego świata trzydzieści lat temu.
- Co stało się potem?
- Zaczął pieścić moje piersi.
- Czy próbowała go pani powstrzymać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mój Boże, dlaczego? Było mi tak dobrze, czułam, że naprawdę żyję. Od lat tak się nie czułam!
- Co stało się później?
- Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam: ”Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!”
- I co? Zrobił to?
- Nie, do diabła! Zawołał: ”Prima Aprilis!” i wtedy zastrzeliłam gada!
37
Dowcip #15650. Policjant przesłuchuje staruszkę w kategorii: „Śmieszne kawały o staruszkach”.
Staruszka przy spowiedzi:
- Zgrzeszyłam. Przespałam się z żonatym żołnierzem.
- W pani wieku? - pyta ksiądz.
- Nie, osiemdziesiąt lat temu.
- Mając tyle czasu nie zdążyła się pani wcześniej z tego grzechu wyspowiadać?
- Zdążyłam, zdążyłam, co roku to sobie przy spowiedzi tak mile wspominam ...
- Zgrzeszyłam. Przespałam się z żonatym żołnierzem.
- W pani wieku? - pyta ksiądz.
- Nie, osiemdziesiąt lat temu.
- Mając tyle czasu nie zdążyła się pani wcześniej z tego grzechu wyspowiadać?
- Zdążyłam, zdążyłam, co roku to sobie przy spowiedzi tak mile wspominam ...
541