Dowcipy o sikaniu
Leje facet na chodnik, a obok niego przechodzi kobieta i mówi:
- Ale bydle! Koleś odpowiada:
- Niech się pani nie boi, trzymam go obiema rękami.
- Ale bydle! Koleś odpowiada:
- Niech się pani nie boi, trzymam go obiema rękami.
07
Dowcip #17591. Leje facet na chodnik, a obok niego przechodzi kobieta i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o sikaniu”.
Do lekarza zgłasza się starsze małżeństwo. Mąż wchodzi do gabinetu jako pierwszy.
- Jak się pan czuje? - pyta lekarz.
- Doskonale - odpowiada mężczyzna. - A wie pan co, panie doktorze? Jak wczoraj wstałem w nocy, żeby się wysiusiać, światło samo się zapaliło w toalecie, a gdy wychodziłem, samo zgasło.
Lekarz zostawia go na chwilę, by porozmawiać z siedzącą w poczekalni żoną.
- Sądzę, że z pani mężem nie jest dobrze. Powiedział mi, że w nocy wstał do toalety, i że światło samo się zapaliło, gdy wszedł, i samo zgasło, gdy wyszedł.
- O nie! Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki!
- Jak się pan czuje? - pyta lekarz.
- Doskonale - odpowiada mężczyzna. - A wie pan co, panie doktorze? Jak wczoraj wstałem w nocy, żeby się wysiusiać, światło samo się zapaliło w toalecie, a gdy wychodziłem, samo zgasło.
Lekarz zostawia go na chwilę, by porozmawiać z siedzącą w poczekalni żoną.
- Sądzę, że z pani mężem nie jest dobrze. Powiedział mi, że w nocy wstał do toalety, i że światło samo się zapaliło, gdy wszedł, i samo zgasło, gdy wyszedł.
- O nie! Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki!
311
Dowcip #11580. Do lekarza zgłasza się starsze małżeństwo. w kategorii: „Śmieszne żarty o sikaniu”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze chyba mam sklerozę.
- Chwileczkę, chwileczkę, a czym się to objawia? - pyta lekarz.
- No widzi pan, czasem zapominam jak się nazywam.
- O to nic groźnego - mówi lekarz. - Chodźmy, pokażę panu prawdziwą sklerozę.
Wychodzą na korytarz, tam chodzi człowiek i drapie się po głowie.
- Czego pan szuka? - pyta lekarz.
- No widzi pan, chce mi się siku, wiedziałem, że jest to we włosach tylko zapomniałem w których.
- Panie doktorze chyba mam sklerozę.
- Chwileczkę, chwileczkę, a czym się to objawia? - pyta lekarz.
- No widzi pan, czasem zapominam jak się nazywam.
- O to nic groźnego - mówi lekarz. - Chodźmy, pokażę panu prawdziwą sklerozę.
Wychodzą na korytarz, tam chodzi człowiek i drapie się po głowie.
- Czego pan szuka? - pyta lekarz.
- No widzi pan, chce mi się siku, wiedziałem, że jest to we włosach tylko zapomniałem w których.
26
Dowcip #11805. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o sikaniu”.
Pijany gość sika pod płotem. Widzi to policjant, podchodzi do gościa i mówi:
- Poproszę dokumenty!
- Nie mam - odpowiada pijak.
- Przykro mi, ale będzie musiał iść pan ze mną na komisariat.
W czasie drogi policjant zauważył, że pijak ma rozpięty rozporek, pyta go, czemu ma rozpięty rozporek.
- Zawinił, niech idzie pierwszy - odpowiada pijak.
- Poproszę dokumenty!
- Nie mam - odpowiada pijak.
- Przykro mi, ale będzie musiał iść pan ze mną na komisariat.
W czasie drogi policjant zauważył, że pijak ma rozpięty rozporek, pyta go, czemu ma rozpięty rozporek.
- Zawinił, niech idzie pierwszy - odpowiada pijak.
48
Dowcip #12217. Pijany gość sika pod płotem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sikaniu”.
Pijany facet załatwia się na moście. Podchodzi do niego policjant i zwraca mu uwagę:
- Panie, czy tutaj można tak lać?
- A lej pan!
- Panie, czy tutaj można tak lać?
- A lej pan!
38
Dowcip #12225. Pijany facet załatwia się na moście. w kategorii: „Śmieszne żarty o sikaniu”.
Jasio leży z tatą na plaży i w pewnym momencie chłopiec mówi do taty:
- Tatusiu, chce mi się siusiu.
- To idź tam do krzaczków.
Po kliku minutach Jasio wraca zadowolony i się kładzie, a tato mówi:
- Jasiu, mamy tu prawdziwy raj na ziemi, prawda?
- Tak tato, przed chwilą w krzakach widziałem Adama i Ewę.
- Tatusiu, chce mi się siusiu.
- To idź tam do krzaczków.
Po kliku minutach Jasio wraca zadowolony i się kładzie, a tato mówi:
- Jasiu, mamy tu prawdziwy raj na ziemi, prawda?
- Tak tato, przed chwilą w krzakach widziałem Adama i Ewę.
418
Dowcip #12608. Jasio leży z tatą na plaży i w pewnym momencie chłopiec mówi do taty w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sikaniu”.
Dwóch ZOMO’wców leje w lesie, nagle jeden mówi:
- Ej stary, co Ty tak bezszelestnie lejesz?
- Bo leje po spodniach.
- A nie szkoda Ci spodni?
- Nie, bo leje po Twoich.
- Ej stary, co Ty tak bezszelestnie lejesz?
- Bo leje po spodniach.
- A nie szkoda Ci spodni?
- Nie, bo leje po Twoich.
110
Dowcip #12800. Dwóch ZOMO’wców leje w lesie, nagle jeden mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sikaniu”.
Idzie sobie niedźwiedź przez las i słyszy w krzakach:
- Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem.
Patrzy, a tam zajączek.
- Zajączku po co ty tak liczysz?
- Nie powiem bo się wstydzę.
- No powiedz.
- Bo ja chciałem się odlać.
Na raz rozpinam futerko, na dwa wyciągam pisiaka, na trzy ściągam skórkę, na cztery szczam, na pięć wciągam skórkę, na sześć chowam pisiaka, na siedem zapinam futerko.
- Aha - odpowiada niedźwiedź.
Następnego dnia niedźwiedź słyszy w krzakach:
- Trzy, pięć, trzy, pięć, trzy, pięć.
- Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem.
Patrzy, a tam zajączek.
- Zajączku po co ty tak liczysz?
- Nie powiem bo się wstydzę.
- No powiedz.
- Bo ja chciałem się odlać.
Na raz rozpinam futerko, na dwa wyciągam pisiaka, na trzy ściągam skórkę, na cztery szczam, na pięć wciągam skórkę, na sześć chowam pisiaka, na siedem zapinam futerko.
- Aha - odpowiada niedźwiedź.
Następnego dnia niedźwiedź słyszy w krzakach:
- Trzy, pięć, trzy, pięć, trzy, pięć.
212
Dowcip #12886. Idzie sobie niedźwiedź przez las i słyszy w krzakach w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sikaniu”.
Pijany facet leje pod krzakiem, podchodzi do niego policjant i mówi:
- Proszę pana, dziesięć metrów stąd jest WC.
- Panie, takiego długiego to ja nie mam.
- Proszę pana, dziesięć metrów stąd jest WC.
- Panie, takiego długiego to ja nie mam.
19
Dowcip #12976. Pijany facet leje pod krzakiem, podchodzi do niego policjant i mówi w kategorii: „Humor o sikaniu”.
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze bolą mnie dżądra.
- Jak pan mówi?!
- Nieee, jak leję.
- Panie doktorze bolą mnie dżądra.
- Jak pan mówi?!
- Nieee, jak leję.
59