Dowcipy o słodyczach
Jasio otwiera szafkę ze słodyczami i pyta Małgosię:
- Chcesz Krówkę?
- Nie, dziękuję. Jestem wegetarianką.
- Chcesz Krówkę?
- Nie, dziękuję. Jestem wegetarianką.
310
Dowcip #5663. Jasio otwiera szafkę ze słodyczami i pyta Małgosię w kategorii: „Humor o słodyczach”.
Babcia się pyta Jasia:
- Ile to jest 2+2.
- Yy no ten, cztery.
- Brawo Jasiu dostajesz cztery cukierki.
- A mogłem powiedzieć osiem.
- Ile to jest 2+2.
- Yy no ten, cztery.
- Brawo Jasiu dostajesz cztery cukierki.
- A mogłem powiedzieć osiem.
38
Dowcip #7230. Babcia się pyta Jasia w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Chłopak mówi do dziewczyny:
- Kasiu, jak dam ci snickersa, to dasz pocałować się w policzek?
- No dobrze.
I ją pocałował.
- Kasiu, a jak dam ci dwa snickersy to mogę cię pocałować w usta?
- No dobrze.
I ją pocałował.
- Kasiu, a jak dam ci trzy snickersy to mogę cię pocałować w usta, ale z języczkiem?
- To ja dostanę cukrzycy zanim Ty mnie przelecisz!
- Kasiu, jak dam ci snickersa, to dasz pocałować się w policzek?
- No dobrze.
I ją pocałował.
- Kasiu, a jak dam ci dwa snickersy to mogę cię pocałować w usta?
- No dobrze.
I ją pocałował.
- Kasiu, a jak dam ci trzy snickersy to mogę cię pocałować w usta, ale z języczkiem?
- To ja dostanę cukrzycy zanim Ty mnie przelecisz!
312
Dowcip #7295. Chłopak mówi do dziewczyny w kategorii: „Śmieszne żarty o słodyczach”.
Film propagandowy na cześć Stalina. Do Stalina na defiladzie podbiega dziewczynka:
- Wujku, daj cukierka.
- Spadaj!
Komentator:
- A mógł zabić!
- Wujku, daj cukierka.
- Spadaj!
Komentator:
- A mógł zabić!
412
Dowcip #1299. Film propagandowy na cześć Stalina. w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Rozmawia dwóch przedszkolaków:
- Poczęstowałbym cię cukierkiem, ale się boję ...
- Czego się boisz?
- Że weźmiesz.
- Poczęstowałbym cię cukierkiem, ale się boję ...
- Czego się boisz?
- Że weźmiesz.
317
Dowcip #1757. Rozmawia dwóch przedszkolaków w kategorii: „Dowcipy o słodyczach”.
Blondynka do blondynki:
- Chcesz krówkę?
Na to druga:
- Nie dzięki, jestem wegetarianką!
- Chcesz krówkę?
Na to druga:
- Nie dzięki, jestem wegetarianką!
48
Dowcip #3524. Blondynka do blondynki w kategorii: „Śmieszne kawały o słodyczach”.
Mama kazała Jasiowi kupić mięso na obiad. Ale Jasio nie mógł się oprzeć i kupił cukierki.
Nie mając mięsa poszedł na cmentarz, wykopał jakiegoś trupa i wziął sobie mięso z jego półdupka.
Po przyjściu do domu mama powiedziała Jasiowi, że mięsa brakuje i ma kupić jeszcze raz. I znów Jasiu kupił cukierki i poszedł na cmentarz.
Gdy obiad był skończony ktoś zapukał do drzwi.
- Ja otworze - powiedział Jasio.
W drzwiach stanął trup i powiedział:
- Dawaj zupy z mojej dupy!
Nie mając mięsa poszedł na cmentarz, wykopał jakiegoś trupa i wziął sobie mięso z jego półdupka.
Po przyjściu do domu mama powiedziała Jasiowi, że mięsa brakuje i ma kupić jeszcze raz. I znów Jasiu kupił cukierki i poszedł na cmentarz.
Gdy obiad był skończony ktoś zapukał do drzwi.
- Ja otworze - powiedział Jasio.
W drzwiach stanął trup i powiedział:
- Dawaj zupy z mojej dupy!
1116
Dowcip #3626. Mama kazała Jasiowi kupić mięso na obiad. w kategorii: „Dowcipy o słodyczach”.
W przedszkolu pani pyta dzieci:
- Ile jest 2+1?
- Trzy! - pierwszy krzyczy Jaś.
- Doskonale Jasiu, - chwali pani - w nagrodę dostaniesz 3 cukierki.
- Jaka szkoda, że nie powiedziałem pięć - wzdycha po cichu Jaś.
- Ile jest 2+1?
- Trzy! - pierwszy krzyczy Jaś.
- Doskonale Jasiu, - chwali pani - w nagrodę dostaniesz 3 cukierki.
- Jaka szkoda, że nie powiedziałem pięć - wzdycha po cichu Jaś.
29
Dowcip #3636. W przedszkolu pani pyta dzieci w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Jasiu mówi do kolegi:
- Moja siostra to ma szczęście.
- Dlaczego?
- Była na prywatce i tam grali w taką grę, że każdy chłopiec musiał pocałować dziewczynę lub dać jej tabliczkę czekolady.
- I co?
- Przyniosła dwanaście tabliczek...
- Moja siostra to ma szczęście.
- Dlaczego?
- Była na prywatce i tam grali w taką grę, że każdy chłopiec musiał pocałować dziewczynę lub dać jej tabliczkę czekolady.
- I co?
- Przyniosła dwanaście tabliczek...
210
Dowcip #3722. Jasiu mówi do kolegi w kategorii: „Humor o słodyczach”.
Wsiada baba do autobusu i pyta kierowcy:
- Lubicie orzechy?
- Tak - odpowiada kierowca.
Baba daje cały woreczek orzechów.
Następnego dnia znów wsiada i daje mu cały woreczek.
Kierowca pyta:
- A skąd je macie?
- Z toffifi, synku.
- Lubicie orzechy?
- Tak - odpowiada kierowca.
Baba daje cały woreczek orzechów.
Następnego dnia znów wsiada i daje mu cały woreczek.
Kierowca pyta:
- A skąd je macie?
- Z toffifi, synku.
39176