Dowcipy o słodyczach
Brunetka wyjmuje torebkę z cukierkami i pyta blondynkę:
- Chcesz krówkę?
- Nie, dziękuje jestem wegetarianką!
- Chcesz krówkę?
- Nie, dziękuje jestem wegetarianką!
817
Dowcip #24433. Brunetka wyjmuje torebkę z cukierkami i pyta blondynkę w kategorii: „Śmieszne dowcipy o słodyczach”.
Ksiądz spowiada w konfesjonale i nagle zachciało mu się kupę. Woła więc kościelnego i mówi mu:
- Słuchaj usiądź na chwilę za mnie i wszystkim po kolei jako pokutę dawaj zdrowaśki, ja wrócę za kilka minut. A gdyby to był jakiś cięższy grzech to spytaj się albo organisty albo ministrantów.
Kościelny wyspowiadał osoby i wchodzi młoda panienka, która wyznaje, że zrobiła laskę swojemu chłopakowi. Kościelny nie wiedział co zrobić więc biegnie szybko do organisty:
- Jaką mam dać pokutę za zrobienie laski?
Organista nie wie, ale powiedział, żeby spytać się ministrantów.
Kościelny szybko poleciał i zdyszany pyta się ich:
- Słuchajcie co ksiądz daje za laskę?
- No ... nam to po Snickersie.
- Słuchaj usiądź na chwilę za mnie i wszystkim po kolei jako pokutę dawaj zdrowaśki, ja wrócę za kilka minut. A gdyby to był jakiś cięższy grzech to spytaj się albo organisty albo ministrantów.
Kościelny wyspowiadał osoby i wchodzi młoda panienka, która wyznaje, że zrobiła laskę swojemu chłopakowi. Kościelny nie wiedział co zrobić więc biegnie szybko do organisty:
- Jaką mam dać pokutę za zrobienie laski?
Organista nie wie, ale powiedział, żeby spytać się ministrantów.
Kościelny szybko poleciał i zdyszany pyta się ich:
- Słuchajcie co ksiądz daje za laskę?
- No ... nam to po Snickersie.
2139
Dowcip #23016. Ksiądz spowiada w konfesjonale i nagle zachciało mu się kupę. w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Szkot mówi do syna:
- Jak będziesz grzeczny pójdziemy do cukierni żebyś popatrzył jak się robi lody.
- Jak będziesz grzeczny pójdziemy do cukierni żebyś popatrzył jak się robi lody.
1020
Dowcip #13284. Szkot mówi do syna w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Mama mówi do Jasia:
- Idź do sklepu i kup udka. Jaś idzie do dziadka i mówi:
- Dziadek, daj udko.
Dziadek odciął półdupek i dał wnuczkowi. Jaś zaś poszedł do cukierni i kupił słodycze.
Na drugi dzień znowu mama mówi do Jasia:
- Idź kup udo, bo te jest bardzo dobre.
Jaś znów idzie do dziadka i mówi:
- Dziadek,daj udko.
Dziadek odciął półdupek i dał wnuczkowi.
Mama zrobiła rosół, przychodzi dziadek i mówi:
- Dajcie zupy z mojej dupy!
- Idź do sklepu i kup udka. Jaś idzie do dziadka i mówi:
- Dziadek, daj udko.
Dziadek odciął półdupek i dał wnuczkowi. Jaś zaś poszedł do cukierni i kupił słodycze.
Na drugi dzień znowu mama mówi do Jasia:
- Idź kup udo, bo te jest bardzo dobre.
Jaś znów idzie do dziadka i mówi:
- Dziadek,daj udko.
Dziadek odciął półdupek i dał wnuczkowi.
Mama zrobiła rosół, przychodzi dziadek i mówi:
- Dajcie zupy z mojej dupy!
3926
Dowcip #3665. Mama mówi do Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o słodyczach”.
- Mamusiu, mamusiu ja chcę ciasteczko!
- Leżą na stole, weź sobie.
- Ale ja nie mam rączek!
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczka!
- Leżą na stole, weź sobie.
- Ale ja nie mam rączek!
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczka!
5559
Dowcip #21475. - Mamusiu, mamusiu ja chcę ciasteczko! w kategorii: „Dowcipy o słodyczach”.
Zakonnica macha na stopa i zatrzymuje jej się piękna kobieta w sportowym kabriolecie. Po chwili jazdy zakonnica pyta się kobiety:
- Taki ładny samochód skąd na to ma pani pieniądze?
- A mam takiego jednego, puszczę się z nim parę razy i mi kupuje ładne samochody.
Jadą dalej, a zakonnica znowu się pyta:
- A ta biżuteria skąd?
- A to taki inny przyjaciel mi kupuje, wystarczy, że prześpię się z nim kilka razy.
Wieczorem gdy zakonnica śpi w swoim pokoju, ktoś puka i mówi:
- Siostro to ja, ksiądz Józef.
A zakonnica na to:
- Niech sobie ksiądz Józef te czekoladki w dupę wsadzi!
- Taki ładny samochód skąd na to ma pani pieniądze?
- A mam takiego jednego, puszczę się z nim parę razy i mi kupuje ładne samochody.
Jadą dalej, a zakonnica znowu się pyta:
- A ta biżuteria skąd?
- A to taki inny przyjaciel mi kupuje, wystarczy, że prześpię się z nim kilka razy.
Wieczorem gdy zakonnica śpi w swoim pokoju, ktoś puka i mówi:
- Siostro to ja, ksiądz Józef.
A zakonnica na to:
- Niech sobie ksiądz Józef te czekoladki w dupę wsadzi!
1124
Dowcip #16571. Zakonnica macha na stopa i zatrzymuje jej się piękna kobieta w w kategorii: „Śmieszne kawały o słodyczach”.
Przychodzi blondynka do cukierni i pyta zaciekawiona:
- Co macie bez tłuszczu i cukru?
Sprzedawca odpowiada:
- Bez tłuszczu i cukru to niestety tylko... serwetki.
- Co macie bez tłuszczu i cukru?
Sprzedawca odpowiada:
- Bez tłuszczu i cukru to niestety tylko... serwetki.
1022
Dowcip #33935. Przychodzi blondynka do cukierni i pyta zaciekawiona w kategorii: „Humor o słodyczach”.
Blondynka do blondynki:
- Chcesz krówkę?
- Nie dzięki, jestem wegetarianką!
- Chcesz krówkę?
- Nie dzięki, jestem wegetarianką!
920
Dowcip #25509. Blondynka do blondynki w kategorii: „Śmieszne żarty o słodyczach”.
- Babciu, jak ci smakował cukierek? - pyta Jasio.
- Wspaniały był, dziękuję ci.
- Dziwne, Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował.
- Wspaniały był, dziękuję ci.
- Dziwne, Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował.
1335
Dowcip #22295. - Babciu, jak ci smakował cukierek? - pyta Jasio. w kategorii: „Dowcipy o słodyczach”.
- Moja siostra to ma szczęście!
- Dlaczego?
- Była na prywatce i grali w butelkę. Chłopcy mieli do wyboru: albo dać całusa albo pudełko czekoladek.
- I co?
- Przyniosła do domu dwanaście takich pudełek.
- Dlaczego?
- Była na prywatce i grali w butelkę. Chłopcy mieli do wyboru: albo dać całusa albo pudełko czekoladek.
- I co?
- Przyniosła do domu dwanaście takich pudełek.
820