Dowcipy o słodyczach
Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:
- Ciągnęłam druta.
Ksiądz zaaferowany, nie wie co powiedzieć - biegnie do ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Po snickersie.
- Ciągnęłam druta.
Ksiądz zaaferowany, nie wie co powiedzieć - biegnie do ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Po snickersie.
1231
Dowcip #18038. Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. w kategorii: „Humor o słodyczach”.
Wpada policjant do cukierni i mówi:
- Poproszę tort!
- Pokroić na sześć kawałków, czy na dwanaście?
- Na sześć, bo dwunastu nie zjemy.
- Poproszę tort!
- Pokroić na sześć kawałków, czy na dwanaście?
- Na sześć, bo dwunastu nie zjemy.
27
Dowcip #12218. Wpada policjant do cukierni i mówi w kategorii: „Kawały o słodyczach”.
Mały Kaziu mówi do mamy:
- Mamo, daj mi cukierki.
- A umyłeś rączki?
- Mamo, ale ja nie mam rączek.
- Nie ma rączek, nie ma cukierków.
- Mamo, daj mi cukierki.
- A umyłeś rączki?
- Mamo, ale ja nie mam rączek.
- Nie ma rączek, nie ma cukierków.
616
Dowcip #14667. Mały Kaziu mówi do mamy w kategorii: „Dowcipy o słodyczach”.
Do klasy wchodzi wizytator, i pyta:
- Co wy dzieci jadacie, że tak pięknie wyglądacie?
- Wstaje Jasiu i mówi:
- Jadamy irysy, ty pacanie łysy!
- Co wy dzieci jadacie, że tak pięknie wyglądacie?
- Wstaje Jasiu i mówi:
- Jadamy irysy, ty pacanie łysy!
510
Dowcip #8135. Do klasy wchodzi wizytator, i pyta w kategorii: „Dowcipy o słodyczach”.
Baśniowa kraina ... Wchodzi grupa dzieci:
- O, popatrzcie, rzeka czekolady! Mniam, mniam, pycha!
Jedzą, jedzą i jedzą ... Nagle odzywa się faun:
- Ej, to kanalizacja!
- O, popatrzcie, rzeka czekolady! Mniam, mniam, pycha!
Jedzą, jedzą i jedzą ... Nagle odzywa się faun:
- Ej, to kanalizacja!
27113
Dowcip #9909. Baśniowa kraina ... w kategorii: „Dowcipy o słodyczach”.
Ciocia zwraca się do siostrzeńca:
- Podstaw rączką Jasiu, nasypię Ci cukierków.
- Proszę raczej dać tatusiowi!
- Tak bardzo kochasz tatusia?
- Nie oto chodzi! Tatuś ma większą rękę.
- Podstaw rączką Jasiu, nasypię Ci cukierków.
- Proszę raczej dać tatusiowi!
- Tak bardzo kochasz tatusia?
- Nie oto chodzi! Tatuś ma większą rękę.
313
Dowcip #11228. Ciocia zwraca się do siostrzeńca w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Pani w przedszkolu pyta Jasia:
- Ile jest 2 + 1?
- Trzy!
- Bardzo dobrze Jasiu - mówi zadowolona nauczycielka - w nagrodę dostaniesz trzy cukierki.
- Szkoda, że nie powiedziałem pięć - wzdycha Jaś.
- Ile jest 2 + 1?
- Trzy!
- Bardzo dobrze Jasiu - mówi zadowolona nauczycielka - w nagrodę dostaniesz trzy cukierki.
- Szkoda, że nie powiedziałem pięć - wzdycha Jaś.
411
Dowcip #11338. Pani w przedszkolu pyta Jasia w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Przychodzi Jasiu do sklepu i pyta sprzedawcy:
- A co to jest, to czerwone z żółtym w środku?
- Landrynka.
- To poproszę jedną.
Sprzedawca wchodzi po drabinie, wchodzi, wchodzi ... W końcu daje Jasiowi landrynkę. Następnego dnia to samo. I tak przez 5 dni. Szóstego dnia już sprzedawca stoi na drabinie i czeka na Jasia. Jasiu przychodzi i mówi:
- Poproszę czekoladkę.
Sprzedawca schodzi, schodzi, podaje czekoladkę i pyta czy coś jeszcze. Jasiu na to:
- No i jeszcze tą landrynkę.
- A co to jest, to czerwone z żółtym w środku?
- Landrynka.
- To poproszę jedną.
Sprzedawca wchodzi po drabinie, wchodzi, wchodzi ... W końcu daje Jasiowi landrynkę. Następnego dnia to samo. I tak przez 5 dni. Szóstego dnia już sprzedawca stoi na drabinie i czeka na Jasia. Jasiu przychodzi i mówi:
- Poproszę czekoladkę.
Sprzedawca schodzi, schodzi, podaje czekoladkę i pyta czy coś jeszcze. Jasiu na to:
- No i jeszcze tą landrynkę.
38
Dowcip #11410. Przychodzi Jasiu do sklepu i pyta sprzedawcy w kategorii: „Śmieszne żarty o słodyczach”.
Jasiu idzie pierwszy raz do przedszkola. Przebiera się w szatni, wchodzi do sali, a pani:
- Jasiu, kurcze co tak długo? Wszyscy na ciebie czekamy, siadaj! Dzisiejszym tematem lekcji będzie - skąd się bierze czekolada?
Jasiu podnosi rączkę.
- Tak Jasiu?
- No właśnie skąd? Bo ja chyba wiem.
- Dobrze, czekoladę robią ludzie pracujący w fabrykach.
- A skąd się ta fabryka bierze?
- No...budują ją robotnicy!
- Aha...
Po 5 min. Jasiu znowu podnosi rączkę.
- Tak Jasiu?
- A ja mogę powiedzieć jak mój tata mi powiedział?
- Prosimy.
- Normalnie: idziesz do kibla, napinasz się i wychodzi cały klocek no i nie trzeba płacić darmo. Tata mówi że to nasz domowy przepis.!
- Jasiu, kurcze co tak długo? Wszyscy na ciebie czekamy, siadaj! Dzisiejszym tematem lekcji będzie - skąd się bierze czekolada?
Jasiu podnosi rączkę.
- Tak Jasiu?
- No właśnie skąd? Bo ja chyba wiem.
- Dobrze, czekoladę robią ludzie pracujący w fabrykach.
- A skąd się ta fabryka bierze?
- No...budują ją robotnicy!
- Aha...
Po 5 min. Jasiu znowu podnosi rączkę.
- Tak Jasiu?
- A ja mogę powiedzieć jak mój tata mi powiedział?
- Prosimy.
- Normalnie: idziesz do kibla, napinasz się i wychodzi cały klocek no i nie trzeba płacić darmo. Tata mówi że to nasz domowy przepis.!
156
Dowcip #11499. Jasiu idzie pierwszy raz do przedszkola. w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Do szkoły miała przyjechać wizytacja. Pani mówi do Jasia:
- Jasiu masz tu cukierki siedź za firanką i się nie odzywaj.
Jasiu:
- Dobrze.
Wizytator chodzi po klasie i zauważył Jasia. Odchyla firankę i mówi:
- A ty co tu robisz?
Jasiu:
- Nie widzisz łysy, że jem irysy.
- Jasiu masz tu cukierki siedź za firanką i się nie odzywaj.
Jasiu:
- Dobrze.
Wizytator chodzi po klasie i zauważył Jasia. Odchyla firankę i mówi:
- A ty co tu robisz?
Jasiu:
- Nie widzisz łysy, że jem irysy.
39