Dowcipy o sąsiadach
Kowalska spotyka Nowakową.
- Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
- A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz.
- Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
- A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz.
09
Dowcip #12494. Kowalska spotyka Nowakową. w kategorii: „Dowcipy o sąsiadach”.
Sąsiad spotyka sąsiadkę w ogródku przed domem.
- Jak pan, panie sąsiedzie to robi, że te pańskie pomidorki takie duże, ładne i czerwone? - pyta sąsiadka.
- Bo ja mam na nie taki własny patent: wychodzę wcześnie rano do ogrodu w szlafroku, kiedy wszyscy śpią, zrzucam ten szlafrok, przechadzam się między grządkami, no i te pomidorki tak się do mnie pięknie rumienią. To wszystko.
Sąsiadka zrobiła tak samo, przez miesiąc przechadzała się nago po ogrodzie. Pewnego dnia spotyka się z sąsiadem:
- I co? Działa mój patent? - pyta sąsiad.
- Wie pan... Pomidorki jakie były, takie są... Ale ogóry to taaaakie!
- Jak pan, panie sąsiedzie to robi, że te pańskie pomidorki takie duże, ładne i czerwone? - pyta sąsiadka.
- Bo ja mam na nie taki własny patent: wychodzę wcześnie rano do ogrodu w szlafroku, kiedy wszyscy śpią, zrzucam ten szlafrok, przechadzam się między grządkami, no i te pomidorki tak się do mnie pięknie rumienią. To wszystko.
Sąsiadka zrobiła tak samo, przez miesiąc przechadzała się nago po ogrodzie. Pewnego dnia spotyka się z sąsiadem:
- I co? Działa mój patent? - pyta sąsiad.
- Wie pan... Pomidorki jakie były, takie są... Ale ogóry to taaaakie!
011
Dowcip #12526. Sąsiad spotyka sąsiadkę w ogródku przed domem. w kategorii: „Śmieszny humor o sąsiadach”.
Pewien rybak złapał złotą rybkę.
- Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia.
- A więc chcę być bogaty, po drugie chcę mieć piękną żonę i po trzecie spełnij trzy życzenia mojego sąsiada, jak tylko się obudzi. Rankiem sąsiad budząc się mówi:
- Sto penisów w dupę i kotwica w plecy, byle był ładny dzień!
- Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia.
- A więc chcę być bogaty, po drugie chcę mieć piękną żonę i po trzecie spełnij trzy życzenia mojego sąsiada, jak tylko się obudzi. Rankiem sąsiad budząc się mówi:
- Sto penisów w dupę i kotwica w plecy, byle był ładny dzień!
412
Dowcip #8826. Pewien rybak złapał złotą rybkę. w kategorii: „Żarty o sąsiadach”.
Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad.
- Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?
- Oczywiście, ale przecież Ty masz własną studnię!
- Tak oczywiście, ale do niej wpadła teściowa i woda sięga jej tylko do brody.
- Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?
- Oczywiście, ale przecież Ty masz własną studnię!
- Tak oczywiście, ale do niej wpadła teściowa i woda sięga jej tylko do brody.
519
Dowcip #8917. Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad. w kategorii: „Śmieszne kawały o sąsiadach”.
Dlaczego ostatnio oczy sołtysa w Wąchocku wiszą na dębie?
- Bo mu sąsiad powiedział ”oczywiście”.
- Bo mu sąsiad powiedział ”oczywiście”.
27
Dowcip #9189. Dlaczego ostatnio oczy sołtysa w Wąchocku wiszą na dębie? w kategorii: „Żarty o sąsiadach”.
Kowalski przyszedł do pracy z zabandażowanym okiem.
- Co się stało? - pyta kolega.
- Sąsiadka wbiła mi śrubokręt.
- Przez przypadek?
- Nie, przez dziurkę od klucza.
- Co się stało? - pyta kolega.
- Sąsiadka wbiła mi śrubokręt.
- Przez przypadek?
- Nie, przez dziurkę od klucza.
35
Dowcip #9575. Kowalski przyszedł do pracy z zabandażowanym okiem. w kategorii: „Śmieszny humor o sąsiadach”.
- Halo! Aaa, dzień dobry pani Kowalska, mąż jest w domu?
- Nie ma.
- A kiedy będzie?
- Nie wiem, jeszcze nie ogłosili wyroku.
- Nie ma.
- A kiedy będzie?
- Nie wiem, jeszcze nie ogłosili wyroku.
312
Dowcip #10010. - Halo! Aaa, dzień dobry pani Kowalska, mąż jest w domu? w kategorii: „Dowcipy o sąsiadach”.
- Baco, czym zabiliście sąsiada?
- A synecką, Wysoki Sądzie...
- Wieprzową, czy wołową?
- Kolejową.
- A synecką, Wysoki Sądzie...
- Wieprzową, czy wołową?
- Kolejową.
410
Dowcip #10479. - Baco, czym zabiliście sąsiada? w kategorii: „Żarty o sąsiadach”.
Przychodzi sąsiad do szkota.
- Sąsiad, pożycz mi samochód.
- A na co on Tobie.
- Jestem zaproszony na wesele, jestem świadkiem. A bez samochodu to nie wypada.
- Ale ja nie mam samochodu.
- No to co ja teraz zrobię.
Chwila milczenia.
- Sąsiad, a jak pojadę na motorze to nie wypadnie źle?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi ten motor.
- Ale ja nie mam motoru.
- Oj ja biedny co ja teraz zrobię.
Zamyślenie ...
- Sąsiad, a jak pojadę na rowerze to mnie nie wyśmieją?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi rower.
- Rowera to ja też nie mam.
- No to jak ja się tam pokażę? Sąsiad, a miałbyś może jakieś całe buty...
- Sąsiad, pożycz mi samochód.
- A na co on Tobie.
- Jestem zaproszony na wesele, jestem świadkiem. A bez samochodu to nie wypada.
- Ale ja nie mam samochodu.
- No to co ja teraz zrobię.
Chwila milczenia.
- Sąsiad, a jak pojadę na motorze to nie wypadnie źle?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi ten motor.
- Ale ja nie mam motoru.
- Oj ja biedny co ja teraz zrobię.
Zamyślenie ...
- Sąsiad, a jak pojadę na rowerze to mnie nie wyśmieją?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi rower.
- Rowera to ja też nie mam.
- No to jak ja się tam pokażę? Sąsiad, a miałbyś może jakieś całe buty...
212
Dowcip #6491. Przychodzi sąsiad do szkota. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sąsiadach”.
Jasio wchodzi sobie do łazienki i zauważa mamusie kapiąca się.
- Mamo, mamo czy mogę się z tobą kąpać?
- Nie! Jasiu nie.
- Mamo bo się rozpłaczę.
- No dobrze Jasiu, tylko pamiętaj nie zaglądaj pod piankę.
- Jasiu zdumiony wchodzi do wody i zagląda pod piankę.
- Mamo, a co to jest?
- No synku wiesz to jest szczoteczka.
- Eee tam, Tatuś ma lepszą.
- A to dlaczego? - pyta mama.
- Bo ma na patyku.
- A skąd wiesz?.
- Widziałem jak sąsiadce zęby czyścił.
- Mamo, mamo czy mogę się z tobą kąpać?
- Nie! Jasiu nie.
- Mamo bo się rozpłaczę.
- No dobrze Jasiu, tylko pamiętaj nie zaglądaj pod piankę.
- Jasiu zdumiony wchodzi do wody i zagląda pod piankę.
- Mamo, a co to jest?
- No synku wiesz to jest szczoteczka.
- Eee tam, Tatuś ma lepszą.
- A to dlaczego? - pyta mama.
- Bo ma na patyku.
- A skąd wiesz?.
- Widziałem jak sąsiadce zęby czyścił.
513