Dowcipy o sąsiadach
Plotkują sąsiadki. Zwraca się Zosia do Basi:
- Wyobraź sobie, Basiu, ależ ta Kowalska ma szczęście ...
- Która Kowalska? - pyta Basia.
- No, ta spod czwórki, naprzeciwko... Dość, że ma idealnego męża, przystojnego kochanka, to jeszcze ją zbiorowo zgwałcili.
- Wyobraź sobie, Basiu, ależ ta Kowalska ma szczęście ...
- Która Kowalska? - pyta Basia.
- No, ta spod czwórki, naprzeciwko... Dość, że ma idealnego męża, przystojnego kochanka, to jeszcze ją zbiorowo zgwałcili.
913
Dowcip #4796. Plotkują sąsiadki. w kategorii: „Śmieszne żarty o sąsiadach”.
Wraca Jasio do domu i mówi do mamy:
- Mamo czy ja jestem brzydki?
- Ależ nie synku, uciekaj do pokoju bo jak sąsiadka przyjdzie to się przestraszy!
- Mamo czy ja jestem brzydki?
- Ależ nie synku, uciekaj do pokoju bo jak sąsiadka przyjdzie to się przestraszy!
410
Dowcip #5642. Wraca Jasio do domu i mówi do mamy w kategorii: „Śmieszny humor o sąsiadach”.
Na przyjęciu u sąsiada gospodarz pyta gościa:
- Dlaczego nie wziął pan ze sobą swojej żony?
- A bo miała zły humor.
- Z jakiego powodu?
- Bo nie chciałem zabrać jej ze sobą na to przyjęcie.
- Dlaczego nie wziął pan ze sobą swojej żony?
- A bo miała zły humor.
- Z jakiego powodu?
- Bo nie chciałem zabrać jej ze sobą na to przyjęcie.
28
Dowcip #5856. Na przyjęciu u sąsiada gospodarz pyta gościa w kategorii: „Śmieszne żarty o sąsiadach”.
Między sąsiadkami:
- Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest mój mąż? Przed godziną poszedł utopić w rzece kota.
- Skoro wiesz gdzie jest, to czemu mnie pytasz?
- Bo kot wrócił do domu.
- Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest mój mąż? Przed godziną poszedł utopić w rzece kota.
- Skoro wiesz gdzie jest, to czemu mnie pytasz?
- Bo kot wrócił do domu.
412
Dowcip #5945. Między sąsiadkami w kategorii: „Śmieszne kawały o sąsiadach”.
Franek do kolegi:
- Złapałem wczoraj sąsiada z moją żoną. Na szczęście miałem aparat i zrobiłem im zdjęcie.
- Jak wyszło?
- Żona wyszła dobrze, tylko sąsiad wyszedł trochę rozmazany.
- Złapałem wczoraj sąsiada z moją żoną. Na szczęście miałem aparat i zrobiłem im zdjęcie.
- Jak wyszło?
- Żona wyszła dobrze, tylko sąsiad wyszedł trochę rozmazany.
26
Dowcip #6181. Franek do kolegi w kategorii: „Śmieszne żarty o sąsiadach”.
Sąsiadki rozmawiają o sprzątaczce:
- Czy to prawda, że pracuje u pani dziewczyna, którą wyrzuciłam od nas?
- Proszę się nie przejmować. I tak wierzymy tylko w drobną cząstkę tego, co opowiada o rodzinie i domu państwa.
- Czy to prawda, że pracuje u pani dziewczyna, którą wyrzuciłam od nas?
- Proszę się nie przejmować. I tak wierzymy tylko w drobną cząstkę tego, co opowiada o rodzinie i domu państwa.
15
Dowcip #6303. Sąsiadki rozmawiają o sprzątaczce w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sąsiadach”.
Mówi stary Szkot do synka:
- Skocz no, Ken, do sąsiada i pożycz od niego siekierkę.
Malec poleciał. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sąsiad nie chce pożyczyć!
- A to kawał świni! Leć synuś do szopy i przynieś nasza!
- Skocz no, Ken, do sąsiada i pożycz od niego siekierkę.
Malec poleciał. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sąsiad nie chce pożyczyć!
- A to kawał świni! Leć synuś do szopy i przynieś nasza!
210
Dowcip #6495. Mówi stary Szkot do synka w kategorii: „Śmieszne żarty o sąsiadach”.
Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał.
- I to taki wielki powód do płaczu?
- To już był ostatni.
- Czemu płaczesz?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał.
- I to taki wielki powód do płaczu?
- To już był ostatni.
49
Dowcip #6504. Siedzi Szkot i płacze. w kategorii: „Humor o sąsiadach”.
Sąsiad mówi do sąsiada:
- Słyszałeś co się stało w ZOO?
- Co?
- Podrożały bilety o sto zł.
- Przecież my chcemy oglądać zwierzęta, a nie je kupować!
- Słyszałeś co się stało w ZOO?
- Co?
- Podrożały bilety o sto zł.
- Przecież my chcemy oglądać zwierzęta, a nie je kupować!
38
Dowcip #6698. Sąsiad mówi do sąsiada w kategorii: „Dowcipy o sąsiadach”.
Sąsiad widzi sąsiada zbijającego z desek pudła różnej wielkości:
- Po co pan to robi?
- A bo syn pisał z miasta, że złapał syfilisa, a ja nie wiem jakie to duże.
- Po co pan to robi?
- A bo syn pisał z miasta, że złapał syfilisa, a ja nie wiem jakie to duże.
715