Dowcipy o rybach
Mądrala poszedł na ryby z Iksińskim i chwali się:
- Mój tata w zeszłym roku złowił takiego karpia, że sama jego fotografia waży dwa kilogramy!
- Mój tata w zeszłym roku złowił takiego karpia, że sama jego fotografia waży dwa kilogramy!
41
Dowcip #26747. Mądrala poszedł na ryby z Iksińskim i chwali się w kategorii: „Śmieszne żarty o rybach”.
Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską:
- Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską?!
- Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku.
- Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską?!
- Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku.
35
Dowcip #18678. Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską w kategorii: „Żarty o rybach”.
Wczasowicz zagaduje wędkarza:
- I co, biorą?
- Biorą, panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce dać się złapać.
- I co, biorą?
- Biorą, panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce dać się złapać.
06
Dowcip #18679. Wczasowicz zagaduje wędkarza w kategorii: „Śmieszne żarty o rybach”.
Rozmowa dwóch kłusowników:
- Wiesz niedawno złapałem ponad trzynastokilogramowego sandacza.
- No i co?
- No to ja rybę biorę na plecy i idę. Aż tu nagle z lasu wyjeżdża policjant na rowerze.
- No i cooo?!
- No to ja sandacza szybko z pleców i do kieszeni!
- Wiesz niedawno złapałem ponad trzynastokilogramowego sandacza.
- No i co?
- No to ja rybę biorę na plecy i idę. Aż tu nagle z lasu wyjeżdża policjant na rowerze.
- No i cooo?!
- No to ja sandacza szybko z pleców i do kieszeni!
04
Dowcip #18682. Rozmowa dwóch kłusowników w kategorii: „Śmieszne kawały o rybach”.
Wraca Jasio do domu z mokrą głową i mama się go pyta:
- Jasio, co robiłeś, że jesteś cały mokry?
- Całowałem rybki na dobranoc.
- Jasio, co robiłeś, że jesteś cały mokry?
- Całowałem rybki na dobranoc.
36
Dowcip #21030. Wraca Jasio do domu z mokrą głową i mama się go pyta w kategorii: „Kawały o rybach”.
Spotyka się dwóch głuchych na moście:
- Co, na ryby?
- Nie, na ryby.
- Aha, myślałem, że na ryby!
- Co, na ryby?
- Nie, na ryby.
- Aha, myślałem, że na ryby!
414
Dowcip #21256. Spotyka się dwóch głuchych na moście w kategorii: „Śmieszny humor o rybach”.
Do pewnej parafii miał przyjechać na wizytację biskup. Proboszcz mówi do wikarego:
- Idź złów dobrą rybę, żeby godnie biskupa przyjąć!
Wikary złowił rybę i zaniósł do kucharki aby ją oprawiła i mówi:
- Dobra kobieto opraw tego skur*ysyna.
- Jak się ksiądz wyraża! - krzyknęła kucharka.
- Ale ta ryba się tak nazywa. - odpowiada Wikary.
Wieczorem przyjeżdża na wizytację biskup, po kilku minutach rozmowy mówi tak:
- Jaka pyszna ryba!
Chcąc się pochwalić proboszcz krzyczy:
- Ja tego skur*ysyna kazałem złowić!
- A ja tego skur*ysyna złowiłem. - dodaje wikary.
- A ja tego skur*ysyna oprawiłam i upiekłam! - chwali się kucharka.
Biskup patrzy zdziwiony, a po chwili wyciąga pół litra wódki i mówi:
- Ku*wa! Sami Swoi!
- Idź złów dobrą rybę, żeby godnie biskupa przyjąć!
Wikary złowił rybę i zaniósł do kucharki aby ją oprawiła i mówi:
- Dobra kobieto opraw tego skur*ysyna.
- Jak się ksiądz wyraża! - krzyknęła kucharka.
- Ale ta ryba się tak nazywa. - odpowiada Wikary.
Wieczorem przyjeżdża na wizytację biskup, po kilku minutach rozmowy mówi tak:
- Jaka pyszna ryba!
Chcąc się pochwalić proboszcz krzyczy:
- Ja tego skur*ysyna kazałem złowić!
- A ja tego skur*ysyna złowiłem. - dodaje wikary.
- A ja tego skur*ysyna oprawiłam i upiekłam! - chwali się kucharka.
Biskup patrzy zdziwiony, a po chwili wyciąga pół litra wódki i mówi:
- Ku*wa! Sami Swoi!
527
Dowcip #15757. Do pewnej parafii miał przyjechać na wizytację biskup. w kategorii: „Dowcipy o rybach”.
Rozmawiają dwaj wędkarze:
- Ty słuchaj, wczoraj złapałem takiego szczupaka.
- Eee ... to jeszcze nic. Ja wczoraj złapałem świecącą się lampę.
- Przecież lampa nie może świecić się pod wodą?
- Skróć szczupaka, to ja zgaszę lampę.
- Ty słuchaj, wczoraj złapałem takiego szczupaka.
- Eee ... to jeszcze nic. Ja wczoraj złapałem świecącą się lampę.
- Przecież lampa nie może świecić się pod wodą?
- Skróć szczupaka, to ja zgaszę lampę.
35
Dowcip #15993. Rozmawiają dwaj wędkarze w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rybach”.
Trzej wędkarze opowiadają sobie o swoich osiągnięciach. Jeden mówi:
- Wczoraj złapałem leszcza, miał siedem i pół kilograma.
- To nic takiego. - mówi drugi - Mój węgorz przy długości cztery ważył dziesięć kilo.
- To wszystko nic! Przy moim szczupaku samo tylko zdjęcie ważyło dwa kilogramy.
- Wczoraj złapałem leszcza, miał siedem i pół kilograma.
- To nic takiego. - mówi drugi - Mój węgorz przy długości cztery ważył dziesięć kilo.
- To wszystko nic! Przy moim szczupaku samo tylko zdjęcie ważyło dwa kilogramy.
45
Dowcip #15995. Trzej wędkarze opowiadają sobie o swoich osiągnięciach. w kategorii: „Kawały o rybach”.
Rozmawiają dwaj wędkarze:
- Tydzień temu złowiłem ogromnego szczupaka miał metr długości i ważył prawie trzydzieści kiogramów! Nigdy takiego nawet nie widziałem!
- Wierzę ci.
- Tydzień temu złowiłem ogromnego szczupaka miał metr długości i ważył prawie trzydzieści kiogramów! Nigdy takiego nawet nie widziałem!
- Wierzę ci.
27