Dowcipy o rowerze
Starsze małżeństwo dowiaduje się o panującej chorobie w wiosce:
- Stary, idź zobacz co to za choroba. - mówi babka.
Dziadek pojechał i nie ma go i nie ma. Poszła babka go szukać. Idzie, patrzy leży rower dziadka, a trochę dalej leży dziadek.
- Coś ty stary tak leżysz?
- Jak ja się dowiedział, że to od pedałów można się zarazić, jak ja piznoł ten rower.
- Stary, idź zobacz co to za choroba. - mówi babka.
Dziadek pojechał i nie ma go i nie ma. Poszła babka go szukać. Idzie, patrzy leży rower dziadka, a trochę dalej leży dziadek.
- Coś ty stary tak leżysz?
- Jak ja się dowiedział, że to od pedałów można się zarazić, jak ja piznoł ten rower.
310
Dowcip #2773. Starsze małżeństwo dowiaduje się o panującej chorobie w wiosce w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rowerze”.
Jedzie baba na rowerze i mówi sama do siebie:
- Chyba roweru z domu zapomniałam.
- Chyba roweru z domu zapomniałam.
29
Dowcip #3345. Jedzie baba na rowerze i mówi sama do siebie w kategorii: „Żarty o rowerze”.
Jasio prosi mamę:
- Mamusiu, mamusiu, kup mi rowerek.
Mama mu odpowiada:
- Jasiu, nie kupie ci. Nie mam pieniędzy,a poza tym jesteś niegrzeczny.
Więc Jasiu na to:
- Mamusiu, mamusiu,a pobawimy się.
- oj Jasiu no dobrze, ale krótko. W co chcesz się bawić?
Jasio odpowiada:
W dom. Ty będziesz mamą,a ja będę tatą.
-Dobrze.
Więc Jasio mówi:
- To ty idź się połóż w sypialni na łóżku, a ja zaraz przyjdę.
Mama poszła się położyć.
Jasio przychodzi do sypialni i mówi:
- Stara co tak leżysz? Idziemy dziecku kupić rower!
- Mamusiu, mamusiu, kup mi rowerek.
Mama mu odpowiada:
- Jasiu, nie kupie ci. Nie mam pieniędzy,a poza tym jesteś niegrzeczny.
Więc Jasiu na to:
- Mamusiu, mamusiu,a pobawimy się.
- oj Jasiu no dobrze, ale krótko. W co chcesz się bawić?
Jasio odpowiada:
W dom. Ty będziesz mamą,a ja będę tatą.
-Dobrze.
Więc Jasio mówi:
- To ty idź się połóż w sypialni na łóżku, a ja zaraz przyjdę.
Mama poszła się położyć.
Jasio przychodzi do sypialni i mówi:
- Stara co tak leżysz? Idziemy dziecku kupić rower!
315
Dowcip #3605. Jasio prosi mamę w kategorii: „Kawały o rowerze”.
Sędzia do oskarżonego:
- Jak panu nie wstyd!? Ukradł pan rower, który stał oparty o mur cmentarza!
- To właśnie mnie zmyliło, wysoki sądzie. Myślałem, że właścicielowi nie będzie już potrzebny!
- Jak panu nie wstyd!? Ukradł pan rower, który stał oparty o mur cmentarza!
- To właśnie mnie zmyliło, wysoki sądzie. Myślałem, że właścicielowi nie będzie już potrzebny!
114
Dowcip #4011. Sędzia do oskarżonego w kategorii: „Śmieszne kawały o rowerze”.
Ksiądz chodzi po kolędzie. Przyszedł do Kowalskiego i mówi:
- Ja wiem Kowalski, że nie masz pieniędzy i pochowałeś teściową w ogródku, ale czemu jej tyłek wychodzi z ziemi?
- Bo muszę mieć gdzie rower zaparkować.
- Ja wiem Kowalski, że nie masz pieniędzy i pochowałeś teściową w ogródku, ale czemu jej tyłek wychodzi z ziemi?
- Bo muszę mieć gdzie rower zaparkować.
412
Dowcip #4105. Ksiądz chodzi po kolędzie. w kategorii: „Kawały o rowerze”.
Jasio jeździ nowym rowerem na około domu po 5 min krzyczy do mamy:
- Mamo jeżdżę bez 1 ręki.
Po 20 min krzyczy do mamy:
- Mamo jeżdżę bez 2 rąk.
Po 5 min krzyczy do mamy:
- Mamo jeżdżę bez zębów.
- Mamo jeżdżę bez 1 ręki.
Po 20 min krzyczy do mamy:
- Mamo jeżdżę bez 2 rąk.
Po 5 min krzyczy do mamy:
- Mamo jeżdżę bez zębów.
134
Dowcip #300. Jasio jeździ nowym rowerem na około domu po 5 min krzyczy do mamy w kategorii: „Dowcipy o rowerze”.
Spotyka się dwóch facetów:
- Skąd masz taki super rower?
- Wiesz, wczoraj spotkałem piękną kobietę jadącą tym rowerem, na mój widok zatrzymała się, rozebrała do naga i mówi: ”Bierz, co chcesz!”, więc wziąłem rower.
- Mądry wybór, ubranie pewnie by nie pasowało.
- Skąd masz taki super rower?
- Wiesz, wczoraj spotkałem piękną kobietę jadącą tym rowerem, na mój widok zatrzymała się, rozebrała do naga i mówi: ”Bierz, co chcesz!”, więc wziąłem rower.
- Mądry wybór, ubranie pewnie by nie pasowało.
133
Dowcip #517. Spotyka się dwóch facetów w kategorii: „Kawały o rowerze”.
Jasiu chwali się koledze:
- Wiesz na urodzinki dostałem trąbkę i rowerek.
- A z czego się cieszysz bardziej?
- Chyba z trąbki.
- Dlaczego?
- Bo tata daje mi 50zł, żebym przestał na niej grać.
- Wiesz na urodzinki dostałem trąbkę i rowerek.
- A z czego się cieszysz bardziej?
- Chyba z trąbki.
- Dlaczego?
- Bo tata daje mi 50zł, żebym przestał na niej grać.
218
Dowcip #1064. Jasiu chwali się koledze w kategorii: „Śmieszny humor o rowerze”.
W ogromnej sadzawce leży stary hipopotam, leniwy do bólu, przewraca się z boku na bok, stęka, sapie... Dookoła niego, na rowerku jeździ bez przerwy mały hipcio... W pewnym momencie rowerek się zepsuł. Mały prosi starego:
- Tato, proszę, napraw mi rowerek, napraw...
Na to stary hipopotam:
- No tak, rzuć teraz wszystko i naprawiaj rowerek.
- Tato, proszę, napraw mi rowerek, napraw...
Na to stary hipopotam:
- No tak, rzuć teraz wszystko i naprawiaj rowerek.
19
Dowcip #12863. W ogromnej sadzawce leży stary hipopotam, leniwy do bólu w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rowerze”.
Jedzie Czerwony Kapturek rowerkiem przez las, nagle na Czerwonego Kapturka napada Wilk, łamie rowerek i ucieka. Czerwony Kapturek zaczyna płakać. Dochodzi do niej niedźwiedź, pyta się co się stało. Po usłyszeniu całej historii, niedźwiedź goni wilka i każe mu spawać rowerek.
Tak samo dzieje się przez kilka następnych dni, aż w końcu Czerwony Kapturek bez szwanku dojeżdża do babci. Jednak coś jest nie tak.
Czerwony Kapturek pyta się babci:
- Babciu, a dlaczego masz takie duże uszy?
- Żeby cię lepiej słyszeć, wnuczusiu.
- A czemu masz taki duży nos?
- Żeby lepiej czuć twój zapach, słoneczko.
- A dlaczego masz takie czerwone oczy?
- Od spawania, cholera, od spawania!
Tak samo dzieje się przez kilka następnych dni, aż w końcu Czerwony Kapturek bez szwanku dojeżdża do babci. Jednak coś jest nie tak.
Czerwony Kapturek pyta się babci:
- Babciu, a dlaczego masz takie duże uszy?
- Żeby cię lepiej słyszeć, wnuczusiu.
- A czemu masz taki duży nos?
- Żeby lepiej czuć twój zapach, słoneczko.
- A dlaczego masz takie czerwone oczy?
- Od spawania, cholera, od spawania!
27