Dowcipy o psach
Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić jeden warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty.
Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad.
Pies siadł.
- OK jesteś wolny.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- L ll ll leżeć.
Pies się położył.
- OK Ruski, jesteś wolny.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka, a pies chudy jak sztacheta.
- Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść. Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić jeden warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty.
Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad.
Pies siadł.
- OK jesteś wolny.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- L ll ll leżeć.
Pies się położył.
- OK Ruski, jesteś wolny.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka, a pies chudy jak sztacheta.
- Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść. Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.
223
Dowcip #7766. Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. w kategorii: „Humor o psie”.
Pyta turysta Bacę:
- Baco czy ten mały piesek jest twój?
- Ta.
- To dlaczego na furtce jest napisane ”uwaga pies”?
- Bo już trzy razy mi go nadepnięto.
- Baco czy ten mały piesek jest twój?
- Ta.
- To dlaczego na furtce jest napisane ”uwaga pies”?
- Bo już trzy razy mi go nadepnięto.
113
Dowcip #1465. Pyta turysta Bacę w kategorii: „Żarty o psach”.
Stoi policjant na chodniku i płacze. Podchodzi pani i pyta go:
- Czemu pan płacze?
- Bo mi pies uciekł.
- Niech pan się nie martwi, pies dojdzie do komisariatu.
- Ale ja nie wrócę.
- Czemu pan płacze?
- Bo mi pies uciekł.
- Niech pan się nie martwi, pies dojdzie do komisariatu.
- Ale ja nie wrócę.
29
Dowcip #1993. Stoi policjant na chodniku i płacze. w kategorii: „Śmieszny humor o psach”.
Mówi Franecek do Antka:
- Antek, czy ty wiesz jako jest różnica pomiędzy psem, a kobietą?
- Ano nie wiem.
- No widzisz, baba to na swojego szczeko, a do cudzego sie przymilo, a pies na opak!
- Antek, czy ty wiesz jako jest różnica pomiędzy psem, a kobietą?
- Ano nie wiem.
- No widzisz, baba to na swojego szczeko, a do cudzego sie przymilo, a pies na opak!
919
Dowcip #2180. Mówi Franecek do Antka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o psach”.
Stoi facet na ulicy, a nad nim na drzewie wisi maluch. Podchodzi przechodzień i pyta:
- Panie, jak pan żeś tego fiata na to drzewo wpakował?
- Że mały, to widać, że nie ma przyspieszenia wiedziałem, ale że się skubany psów boi.
- Panie, jak pan żeś tego fiata na to drzewo wpakował?
- Że mały, to widać, że nie ma przyspieszenia wiedziałem, ale że się skubany psów boi.
38
Dowcip #2247. Stoi facet na ulicy, a nad nim na drzewie wisi maluch. w kategorii: „Śmieszny humor o psach”.
Aby się nie zarazić, to trzeba myć wszystkie owoce i nie jeść na tej samej misce co pies.
47
Dowcip #2492. Aby się nie zarazić w kategorii: „Śmieszne żarty o psie”.
Idzie Jasiu z tatą ze szkoły, widzi dwa bzykające się psy i pyta:
- Tato co te pieski robią?
- Ten jeden zwichnął sobie łapkę, a ten drugi chce pomóc mu dojść do domu.
A Jasiu na to:
- To zupełnie jak w życiu. Ty komuś pomagasz, a ten ktoś ładuje ci się prosto w dupę.
- Tato co te pieski robią?
- Ten jeden zwichnął sobie łapkę, a ten drugi chce pomóc mu dojść do domu.
A Jasiu na to:
- To zupełnie jak w życiu. Ty komuś pomagasz, a ten ktoś ładuje ci się prosto w dupę.
720
Dowcip #2564. Idzie Jasiu z tatą ze szkoły, widzi dwa bzykające się psy i pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o psach”.
Biegnie zziajany pies przez pustynię i myśli:
- Jak zaraz nie znajdę jakiegoś drzewa to się posikam!
- Jak zaraz nie znajdę jakiegoś drzewa to się posikam!
29
Dowcip #2871. Biegnie zziajany pies przez pustynię i myśli w kategorii: „Śmieszne kawały o psie”.
Biegnie pies przez pustynię, widzi drzewo i mówi:
- Jeśli to znowu fatamorgana, to mi pęcherz pęknie!
- Jeśli to znowu fatamorgana, to mi pęcherz pęknie!
48
Dowcip #2884. Biegnie pies przez pustynię, widzi drzewo i mówi w kategorii: „Humor o psach”.
W szkole pani pyta:
- Małgosiu jak robi kot?
Małgosia:
- Miał, Miał.
Pani:
- Adrianku jak robi krowa?
Adrian:
- Mu, Mu, Mu.
Pani:
- Jasiu jak robi pies?
Jasiu:
- Stać! Nogi szeroko, łapy na maskę!
- Małgosiu jak robi kot?
Małgosia:
- Miał, Miał.
Pani:
- Adrianku jak robi krowa?
Adrian:
- Mu, Mu, Mu.
Pani:
- Jasiu jak robi pies?
Jasiu:
- Stać! Nogi szeroko, łapy na maskę!
117