Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o prezentach


Rodzina Kaczyńskich siedzi przy kolacji wigilijnej. Nagle pojawia się starszy, siwy, brodaty człowiek w czerwonym stroju. Rozdaje prezenty. No i konsternacja - Lech nie chce.
- Dlaczego nie chcesz? - pyta zaskoczona rodzina.
- No dobrze... Wezmę... Tylko nie od tej małpy w czerwonym.
310

Dowcip #6213. Rodzina Kaczyńskich siedzi przy kolacji wigilijnej. w kategorii: „Śmieszne żarty o prezentach”.

- Czy mogłaby mi pani pomóc wybrać prezent dla teściowej? - pyta klient w sklepie elektrycznym.
- Może być krzesło?
211

Dowcip #6517. - Czy mogłaby mi pani pomóc wybrać prezent dla teściowej? w kategorii: „Śmieszne żarty o prezentach”.

W Wąchocku urodziła się sama głowa. Po dwudziestu latach w Wigilię głowa poturlała się pod choinkę, otwiera swój prezent i mówi:
- Kurcze znowu czapeczka!
27

Dowcip #6978. W Wąchocku urodziła się sama głowa. w kategorii: „Śmieszny humor o prezentach”.

Szesnastoletnia córka Kowalskich na swoje szesnaste urodziny. Dostała prezent od cioci z Ameryki. Otworzyła go i jej oczom ukazała się walizeczka z zestawem do makijażu. Ojciec popatrzył i powiedział:
- O jak miło... Narzędzia wędkarskie!
Na to córka razem z matką oburzone:
- No co ty Heniek, przecież do zestaw do makijażu ... Zobacz ... Tusze do rzęs, cień do powiek, lakier do paznokci.
Na to stary:
- No przecież mówię, że zestaw wędkarski ... Same zobaczcie ... Same przynęty.
49

Dowcip #7081. Szesnastoletnia córka Kowalskich na swoje szesnaste urodziny. w kategorii: „Kawały o prezentach”.

Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki. Będąc już na lotnisku w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem.
- Ojcze... - zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą - miałabym prośbę.
- Tak droga pani? - zachęcił ją ojczulek.
- Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet.
Ksiądz rozumie, u nich to majątek kosztuje. Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują. No więc, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać.
- Oczywiście, pomogę pani - zadeklarował się ksiądz - ale uprzedzam, że w moim fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać.
- Jakoś to będzie - stwierdziła optymistycznie kobieta.
Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego. Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
- Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego.
- A od pas w dół? - spytał zdziwiony urzędnik celny.
- A tam, mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że jeszcze nieużywane. Przepuścili go rechocząc.
319

Dowcip #852. Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki. w kategorii: „Dowcipy o prezentach”.

Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi:
- Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
- Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna.
Trzeci opowiada:
- Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem.
Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Odpowiadają, że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna.
- Mój syn jest gejowskim żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
- Biedaczek, jakie nieszczęście!
- Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem! A wasi synowie co robią ciekawego?
217

Dowcip #1762. Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. w kategorii: „Śmieszny humor o prezentach”.

Teściowa podarowała na Gwiazdkę zięciowi 2 krawaty . Zięć, chcąc sprawić jej przyjemność, ubrał jeden z nich. Oburzona teściowa:
- A co, drugi ci się nie podoba?
310

Dowcip #2726. Teściowa podarowała na Gwiazdkę zięciowi 2 krawaty . w kategorii: „Śmieszne żarty o prezentach”.

Listonosz przechodzi na emeryturę. Wszyscy z okolicznych domów postanowili, że będzie on po raz ostatni chodził od domu do domu i tym razem tylko odbierał prezenty za swoją wieloletnią pracę. Puka do pierwszych drzwi i dostaje wspaniałe wyposażenie wędkarskie. Listonosz aż promienieje z radości. Puka do drugich drzwi. W prezencie otrzymuje bilet na Hawaje. Cieszy się nasz listonosz ogromnie. Puka do trzecich drzwi. Otwiera mu wspaniała blondynka. Mrugając oczętami zaprasza go do swojego łoża i spełnia przez całą noc najskrytsze marzenia seksualne listonosza, a rano podaje mu do łóżka wspaniałe śniadanie. Listonosz jest wniebowzięty. Gdy urocza blondynka nalewa mu do szklanki kawę, listonosz zauważa ukrytego pod szklaneczką dolara, więc zaciekawiony pyta:
- Noc była wspaniała, śniadanie też, ale dlaczego ten dolar?
Na to blondynka przewracając oczami:
- Wczoraj wieczorem zapytałam mojego męża, co mam Ci dać za Twoją wieloletnią służbę. Odpowiedział mi:
”Pieprz go, daj mu dolara.” Śniadanie było moim pomysłem.
924

Dowcip #2465. Listonosz przechodzi na emeryturę. w kategorii: „Śmieszny humor o prezentach”.

Mama miała dwóch synów: optymistę i pesymistę. Chciała im wyrównać trochę szans w życiu i postanowiła, że na gwiazdkę da im nieco odmienne prezenty - optymiście coś dołującego, a pesymiście coś wystrzałowego. Jak pomyślała, tak zrobiła. Pesymiście kupiła kolejkę elektryczną z rozjazdami, tunelami, semaforami, słowem odlot. Dla optymisty miała coś gorszego, zapakowała do pudełka końską kupę. Przyszła gwiazdka, chłopcy dostali prezenty, obejrzeli je i mama pyta pesymisty:
- Co Ci Mikołaj przyniósł.
A ten jak nie zacznie narzekać:
- Kolejkę elektryczną, ale na pewno nie działa, pewnie się szybko zepsuje, ma zepsute tory czy coś.
No więc mama podeszła do optymisty:
- A Ty, co tam synku dostałeś od Mikołaja?
- Konika, ale chyba gdzieś uciekł.
416

Dowcip #2651. Mama miała dwóch synów: optymistę i pesymistę. w kategorii: „Żarty o prezentach”.

- Mamo, wysłałaś już list do Mikołaja? - pyta małe dziecko.
- Tak kochanie, wysłałam.
- To trzeba napisać nowy. Już nie chcę, żeby mi przyniósł deskorolkę, tylko klocki logo.
- Już nie chcesz deskorolki?
- Chcę, ale przecież już jedną mi kupiliście, widziałem w szafie.
26

Dowcip #14588. - Mamo, wysłałaś już list do Mikołaja? - pyta małe dziecko. w kategorii: „Śmieszny humor o prezentach”.

Kawały o prezentachHumor o prezentachŚmieszne kawały o prezentachŚmieszne dowcipy o prezentachŚmieszny humor o prezentachŚmieszne żarty o prezentachŻarty o prezentachDowcipy o prezentach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia nieruchomości» Nowe samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik rymów online» Hasła do krzyżówek» Stopniowanie przymiotników» Zagadki dla dzieci do wydruku» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Kod alfabetu Morse'a OnLine» Zmiana czasu na czas zimowy» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Oferty pracy na cały etat dla opiekunki» Wyliczanki odliczanki
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost