Dowcipy o policjantach
Jak nazywamy złączeni 2 oddziałów policji?
- Lepienie gliny.
- Lepienie gliny.
25
Dowcip #6072. Jak nazywamy złączeni 2 oddziałów policji? w kategorii: „Kawały o policjantach”.
- Dmuchaj pan! - poleca policjant zatrzymanemu kierowcy.
- Chetnie! A gdzie się pan wladza oparzyl?
- Chetnie! A gdzie się pan wladza oparzyl?
25
Dowcip #6074. - Dmuchaj pan! - poleca policjant zatrzymanemu kierowcy. w kategorii: „Żarty o policjantach”.
Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości.
- Poproszę prawo jazdy.
- Niestety, nie mam prawa jazdy. Zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu.
- Dowód rejestracyjny poproszę.
- Nie mam. To nie jest mój samochód, jest kradziony.
- Samochód jest kradziony?!
- Dokładnie, ale prawdę mówiąc chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku, kiedy chowałem tam pistolet.
- Ma pan pistolet w schowku?!
- No tak. Tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu i schowałem ciało w bagażniku.
- W bagażniku jest CIAŁO?!
- No przecież mówię...
W tym momencie policjant zawiadamia komendę. Po 5 minutach antyterroryści otaczają samochód. Dowodzący akcją podchodzi do kierowcy.
- Prawo jazdy poproszę...
- Proszę bardzo - kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy.
- Czyj to samochód? - pyta komendant.
- Mój. Proszę, oto dowód rejestracyjny.
- Proszę wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni.
- Proszę bardzo, ale nie ma tam żadnej broni.
- Proszę otworzyć bagażnik i pokazać leżące w nim ciało.
- No problem, ale jakie ciało?!
- Zaraz, zaraz! - mówi kompletnie zdezorientowany policjant. - Kolega który pana zatrzymał powiedział, że nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony, w schowku jest broń, a w bagażniku ciało...
- He, he! - odpowiedział kierowca. A może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość?
- Poproszę prawo jazdy.
- Niestety, nie mam prawa jazdy. Zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu.
- Dowód rejestracyjny poproszę.
- Nie mam. To nie jest mój samochód, jest kradziony.
- Samochód jest kradziony?!
- Dokładnie, ale prawdę mówiąc chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku, kiedy chowałem tam pistolet.
- Ma pan pistolet w schowku?!
- No tak. Tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu i schowałem ciało w bagażniku.
- W bagażniku jest CIAŁO?!
- No przecież mówię...
W tym momencie policjant zawiadamia komendę. Po 5 minutach antyterroryści otaczają samochód. Dowodzący akcją podchodzi do kierowcy.
- Prawo jazdy poproszę...
- Proszę bardzo - kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy.
- Czyj to samochód? - pyta komendant.
- Mój. Proszę, oto dowód rejestracyjny.
- Proszę wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni.
- Proszę bardzo, ale nie ma tam żadnej broni.
- Proszę otworzyć bagażnik i pokazać leżące w nim ciało.
- No problem, ale jakie ciało?!
- Zaraz, zaraz! - mówi kompletnie zdezorientowany policjant. - Kolega który pana zatrzymał powiedział, że nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony, w schowku jest broń, a w bagażniku ciało...
- He, he! - odpowiedział kierowca. A może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość?
110
Dowcip #6076. Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości. w kategorii: „Śmieszny humor o policjantach”.
W księgarni zomowiec prosi o coś lekkiego do czytania.
- Mamy ”W pustyni i w puszczy”
- Dobra. Wezmę ”W puszczy”.
- Mamy ”W pustyni i w puszczy”
- Dobra. Wezmę ”W puszczy”.
112
Dowcip #6090. W księgarni zomowiec prosi o coś lekkiego do czytania. w kategorii: „Śmieszne żarty o policjantach”.
- Proszę pańskie prawo jazdy - zwraca się policjant do kierowcy.
- Ok, ale to trochę potrwa, bo właśnie jadę zapisać się na kurs.
- Ok, ale to trochę potrwa, bo właśnie jadę zapisać się na kurs.
19
Dowcip #6093. - Proszę pańskie prawo jazdy - zwraca się policjant do kierowcy. w kategorii: „Kawały o policjantach”.
Facet widzi policjanta prowadzącego na sznurku owcę.
- Dokąd prowadzisz tego barana?
Policjant:
- To nie baran, to owca!
- Nie do ciebie mówiłem!
- Dokąd prowadzisz tego barana?
Policjant:
- To nie baran, to owca!
- Nie do ciebie mówiłem!
25
Dowcip #6096. Facet widzi policjanta prowadzącego na sznurku owcę. w kategorii: „Kawały o policjantach”.
Do pijanego podchodzi policjant.
- Nazwisko!
- Kowalski.
- Dobra dobra. Wy wszyscy jesteście Kowalscy!
- No dobrze. Nazywam się Henryk Sienkiewicz.
- O, widzicie! Trzeba było tak od razu mówić, a nie kłamać, że jest pan jakimś tam Kowalskim!
- Nazwisko!
- Kowalski.
- Dobra dobra. Wy wszyscy jesteście Kowalscy!
- No dobrze. Nazywam się Henryk Sienkiewicz.
- O, widzicie! Trzeba było tak od razu mówić, a nie kłamać, że jest pan jakimś tam Kowalskim!
27
Dowcip #6099. Do pijanego podchodzi policjant. w kategorii: „Śmieszny humor o policjantach”.
Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy.
- Cześć, co robisz?
- Niosę piwo dla komendanta.
- A po co ci te drzwi?
- Kazał przynieść cos do otwierania.
- Cześć, co robisz?
- Niosę piwo dla komendanta.
- A po co ci te drzwi?
- Kazał przynieść cos do otwierania.
16
Dowcip #6111. Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o policjantach”.
Pan jedzie dwieście na godzinę tirem i łapie go policja.
- Nie ma pan świateł na tyle.
Pan odpowiada:
- Panie gdzie moja przyczepa!?
- Nie ma pan świateł na tyle.
Pan odpowiada:
- Panie gdzie moja przyczepa!?
25
Dowcip #6475. Pan jedzie dwieście na godzinę tirem i łapie go policja. w kategorii: „Humor o policjantach”.
Późną nocą policjant zatrzymuje na ulicy podpitego mężczyznę.
- A dokąd to?
- Idę wysłuchać kazania.
- A kto o drugiej w nocy wygłasza kazania?!
- Moja żona.
- A dokąd to?
- Idę wysłuchać kazania.
- A kto o drugiej w nocy wygłasza kazania?!
- Moja żona.
311