Dowcipy o pieniądzach
Facet podjeżdża do prostytutki w wiadomo jakim celu. Pyta się jej:
- Ile za ruchanie?
- A ile masz?
- Dwadzieścia złotych.
- Za mało.
- Dam jeszcze telefon.
Po krótkim namyśle prostytutka zgadza się. Po skończonym numerku klient daje jej dwie dychy:
- A telefon? - pyta.
- Pisz: 503 ...
- Ile za ruchanie?
- A ile masz?
- Dwadzieścia złotych.
- Za mało.
- Dam jeszcze telefon.
Po krótkim namyśle prostytutka zgadza się. Po skończonym numerku klient daje jej dwie dychy:
- A telefon? - pyta.
- Pisz: 503 ...
320
Dowcip #23905. Facet podjeżdża do prostytutki w wiadomo jakim celu. w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się:
- Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
- Wal się pan!
- To może za tysiąc?
- Nie jestem dziwką!
- A za dziesięć tysięcy.
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
- Dobrze, ale nie tu. Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie. Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
- To ugryzie pan czy nie?!
- Nie, trochę drogo ...
- Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
- Wal się pan!
- To może za tysiąc?
- Nie jestem dziwką!
- A za dziesięć tysięcy.
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
- Dobrze, ale nie tu. Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie. Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
- To ugryzie pan czy nie?!
- Nie, trochę drogo ...
013
Dowcip #23912. Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Napadnięty przez uzbrojonego gościa facet pyta:
- Czego chcesz?
- Twoich pieniędzy!
- Ale ja jestem politykiem!
- A to w takim razie moich pieniędzy!
- Czego chcesz?
- Twoich pieniędzy!
- Ale ja jestem politykiem!
- A to w takim razie moich pieniędzy!
06
Dowcip #24048. Napadnięty przez uzbrojonego gościa facet pyta w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Pewien mężczyzna zwraca się do adwokata, którego mu polecono:
- Czy to prawda, że bierze pan aż dwieście euro za odpowiedz na dwa pytania?
- Tak. Jakie jest pańskie drugie pytanie?
- Czy to prawda, że bierze pan aż dwieście euro za odpowiedz na dwa pytania?
- Tak. Jakie jest pańskie drugie pytanie?
06
Dowcip #24090. Pewien mężczyzna zwraca się do adwokata, którego mu polecono w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Idzie dwóch policjantów na służbie i jeden do drugiego mówi:
- Strasznie mi się chcę srać.
- To idź w krzaki.
- Ale nie mam papieru.
- To weź dziesięć złotych i już masz.
Parę minut później policjant wychodzi z krzaków z rękami uwalonymi gównem, a ten drugi się pyta:
- Czemu masz takie uwalone ręce?
- Niestety, miałem tylko osiem pięćdziesiąt.
- Strasznie mi się chcę srać.
- To idź w krzaki.
- Ale nie mam papieru.
- To weź dziesięć złotych i już masz.
Parę minut później policjant wychodzi z krzaków z rękami uwalonymi gównem, a ten drugi się pyta:
- Czemu masz takie uwalone ręce?
- Niestety, miałem tylko osiem pięćdziesiąt.
211
Dowcip #24544. Idzie dwóch policjantów na służbie i jeden do drugiego mówi w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Huta Katowice. Pewien człowiek przychodzi prosząc o pracę. Pracodawca zadaje pytanie:
- Umie Pan coś?
- Nie.
- A czytać i pisać Pan umie?
- Też nie.
- Więc nie dam Panu pracy.
Za kilka lat ten sam człowiek w Ameryce wchodzi z dziewczyną do jubilera:
- Wybierz, co chcesz kochanie.
Dziewczyna nabrała dużo biżuterii. Przy kasie:
- Razem to sto osiemdziesiąt tysięcy.
Facet wyjmuje z kieszeni pęczek pieniędzy:
- Tu będzie jakieś osiemdziesiąt tysięcy.
Ze skarpety:
- Tu jakieś pięćdziesiąt.
I z rękawiczki:
- A tu też jakieś pięćdziesiąt tysięcy.
Jubiler:
- Nie mógł Pan po prostu czeku wypisać?
Na to mężczyzna:
- Panie, gdybym ja umiał czytać i pisać, to bym w Hucie Katowice pracował.
- Umie Pan coś?
- Nie.
- A czytać i pisać Pan umie?
- Też nie.
- Więc nie dam Panu pracy.
Za kilka lat ten sam człowiek w Ameryce wchodzi z dziewczyną do jubilera:
- Wybierz, co chcesz kochanie.
Dziewczyna nabrała dużo biżuterii. Przy kasie:
- Razem to sto osiemdziesiąt tysięcy.
Facet wyjmuje z kieszeni pęczek pieniędzy:
- Tu będzie jakieś osiemdziesiąt tysięcy.
Ze skarpety:
- Tu jakieś pięćdziesiąt.
I z rękawiczki:
- A tu też jakieś pięćdziesiąt tysięcy.
Jubiler:
- Nie mógł Pan po prostu czeku wypisać?
Na to mężczyzna:
- Panie, gdybym ja umiał czytać i pisać, to bym w Hucie Katowice pracował.
120
Dowcip #24967. Huta Katowice. Pewien człowiek przychodzi prosząc o pracę. w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Teściowa mówi do synowej:
- Ale mnie krzyż boli, a na dodatek nie mam pieniędzy.
Po dziesięciu minutach jedzie na targ z miodem. Wraca i chwali się, że dużo sprzedała. Synowa na to:
- To mamusia ma dużo pieniędzy.
- No właśnie nie bo wszystko straciłam w mieście, pożyczysz mi stówkę do środy?
- Ok, trzyma mamusia.
Minęła już środa jedna, druga, trzecia, aż w końcu synowa poszła po te pieniądze, a teściowa na to:
- Ale słuchaj Ty mi nic nie pożyczałaś!
- Ale mnie krzyż boli, a na dodatek nie mam pieniędzy.
Po dziesięciu minutach jedzie na targ z miodem. Wraca i chwali się, że dużo sprzedała. Synowa na to:
- To mamusia ma dużo pieniędzy.
- No właśnie nie bo wszystko straciłam w mieście, pożyczysz mi stówkę do środy?
- Ok, trzyma mamusia.
Minęła już środa jedna, druga, trzecia, aż w końcu synowa poszła po te pieniądze, a teściowa na to:
- Ale słuchaj Ty mi nic nie pożyczałaś!
2712
Dowcip #25207. Teściowa mówi do synowej w kategorii: „Śmieszne kawały o pieniądzach”.
Przychodzi facet do księdza i mówi:
- Proszę księdza chciałbym, aby mi ksiądz ochrzcił kota.
- Przykro mi synu, lecz nasza wiara na to nie pozwala. Bóg też nie był zwierzęciem i nie mogę tego uczynić.
- Dobrze zapłacę.
Facet wykłada pieniądze. Ksiądz ochrzcił kota, ale miał wyrzuty sumienia, więc poszedł z tym do biskupa, opowiedział mu wszystko, a biskup na to:
- Co Ty zrobiłeś? Wiesz o tym, że tego nie można robić?
- Ale on dobrze zapłacił ...
- Ile?
- Milion.
- To proszę przygotować kota do Komunii Świętej.
- Proszę księdza chciałbym, aby mi ksiądz ochrzcił kota.
- Przykro mi synu, lecz nasza wiara na to nie pozwala. Bóg też nie był zwierzęciem i nie mogę tego uczynić.
- Dobrze zapłacę.
Facet wykłada pieniądze. Ksiądz ochrzcił kota, ale miał wyrzuty sumienia, więc poszedł z tym do biskupa, opowiedział mu wszystko, a biskup na to:
- Co Ty zrobiłeś? Wiesz o tym, że tego nie można robić?
- Ale on dobrze zapłacił ...
- Ile?
- Milion.
- To proszę przygotować kota do Komunii Świętej.
68
Dowcip #25232. Przychodzi facet do księdza i mówi w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Ksiądz zgubił się w górach, spotyka bacę:
- Baco, którędy do Zakopanego?
- A za ile?
- Jak to baco za ile. Za Bóg zapłać ...
- A, to niech was Bóg prowadzi ...
- Baco, którędy do Zakopanego?
- A za ile?
- Jak to baco za ile. Za Bóg zapłać ...
- A, to niech was Bóg prowadzi ...
16
Dowcip #25868. Ksiądz zgubił się w górach, spotyka bacę w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Mąż daje żonie trzysta złotych i mówi:
- Kochanie, masz tu kaskę i idź sobie na miasto, bo ja będę oglądał mecze.
- Ależ to za dużo, nie potrzebuję aż tyle.
- Potrzebujesz, potrzebujesz. To ma ci wystarczyć na pięć tygodni.
- Kochanie, masz tu kaskę i idź sobie na miasto, bo ja będę oglądał mecze.
- Ależ to za dużo, nie potrzebuję aż tyle.
- Potrzebujesz, potrzebujesz. To ma ci wystarczyć na pięć tygodni.
518