Dowcipy o pieniądzach
Ziom siedzi przy barze i zagaduje do barmana:
- Słuchaj założę się o sto złotych, że nasikam do tej szklanki.
- Tej co stoi pięć metrów stąd?
- Tak, a do tego nie uronię żadnej kropli!
- Zakładzik stoi.
Ziomek wyjął penisa i zaczął sikać. Osikał barmana, klientów, bar i wszystko do o koła. Barman uszczęśliwiony bo zarobił łatwą kasę zagaduje do niego:
- No i co chyba płacisz mi stówkę?
- Okej, ale chwilkę poczekaj bo muszę zajść do kolegów!
Ziom wraca cały uradowany do barmana i oddaje mu kasę. Barman nie wytrzymał:
- A dlaczego jesteś taki wesoły?
- Bo założyłem się z tymi co grają w bilarda o dziesięć tysięcy złotych, że osikam Ciebie, klientów, bar, a Ty będziesz się jeszcze cieszył!
- Słuchaj założę się o sto złotych, że nasikam do tej szklanki.
- Tej co stoi pięć metrów stąd?
- Tak, a do tego nie uronię żadnej kropli!
- Zakładzik stoi.
Ziomek wyjął penisa i zaczął sikać. Osikał barmana, klientów, bar i wszystko do o koła. Barman uszczęśliwiony bo zarobił łatwą kasę zagaduje do niego:
- No i co chyba płacisz mi stówkę?
- Okej, ale chwilkę poczekaj bo muszę zajść do kolegów!
Ziom wraca cały uradowany do barmana i oddaje mu kasę. Barman nie wytrzymał:
- A dlaczego jesteś taki wesoły?
- Bo założyłem się z tymi co grają w bilarda o dziesięć tysięcy złotych, że osikam Ciebie, klientów, bar, a Ty będziesz się jeszcze cieszył!
06
Dowcip #28211. Ziom siedzi przy barze i zagaduje do barmana w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.
Rozmawia dwóch kolegów:
- Sto złotych za zrobienie loda to dużo czy mało?
- Raczej dużo.
- Ro powiedz swojej starej by mi resztę wydała.
- Sto złotych za zrobienie loda to dużo czy mało?
- Raczej dużo.
- Ro powiedz swojej starej by mi resztę wydała.
28
Dowcip #28245. Rozmawia dwóch kolegów w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Baba mówi do lekarza:
- Ach, panie doktorze! Nigdy panu tego nie zapomnę. Jestem panu winna życie!
- No, nie przesadzajmy, droga pani. Jest mi pani winna jedynie za pięć wizyt!
- Ach, panie doktorze! Nigdy panu tego nie zapomnę. Jestem panu winna życie!
- No, nie przesadzajmy, droga pani. Jest mi pani winna jedynie za pięć wizyt!
62
Dowcip #29192. Baba mówi do lekarza w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Spotykają się dwaj włamywacze:
- Cześć, stary! Nie mógłbyś pożyczyć mi ze trzy miliony do zamknięcia banku?
- Cześć, stary! Nie mógłbyś pożyczyć mi ze trzy miliony do zamknięcia banku?
83
Dowcip #29240. Spotykają się dwaj włamywacze w kategorii: „Humor o pieniądzach”.
Kontrola drogowa:
- Tutaj jest ograniczenie do 40 km/h wy jedziecie 80 km/h. Ciekawe gdzie się tak spieszycie?
- 100 zł panu przywieźć.
- Tutaj jest ograniczenie do 40 km/h wy jedziecie 80 km/h. Ciekawe gdzie się tak spieszycie?
- 100 zł panu przywieźć.
43
Dowcip #29246. Kontrola drogowa w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Fąfara mówi do znajomego:
- Po operacji lekarz powiedział, że żona powinna mieć wycięte migdałki gdy była dzieckiem. Wobec tego rachunek za operację przesyłam teściowej.
- Po operacji lekarz powiedział, że żona powinna mieć wycięte migdałki gdy była dzieckiem. Wobec tego rachunek za operację przesyłam teściowej.
38
Dowcip #29536. Fąfara mówi do znajomego w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Przychodzi Stoch do kiosku i mówi:
- Poproszę Przegląd Sportowy.
- Trzy złote.
- Justyna, pożyczysz?
- Poproszę Przegląd Sportowy.
- Trzy złote.
- Justyna, pożyczysz?
920
Dowcip #30491. Przychodzi Stoch do kiosku i mówi w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Rok 2013, dziadek i wnuczek przy Monopoly:
- Dziadku, a co to za dziwny znaczek tu jest w tej grze? Przekreślone S?
- To wnusiu taka starożytna waluta.
- Dziadku, a co to za dziwny znaczek tu jest w tej grze? Przekreślone S?
- To wnusiu taka starożytna waluta.
65
Dowcip #30730. Rok 2013, dziadek i wnuczek przy Monopoly w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.
Pięć złotych puka do nieba. Święty Piotr pyta:
- Kto tam?
- To ja, pięć złotych, chciałem do nieba.
- Nie ma mowy - odpowiada Św. Piotr.
Za chwilę przyszła złotówka i też puka.
- Kto tam?
- Złotówka, chciałam do nieba.
- Wejdź.
Pięć złotych jak zobaczyło co się stało, znowu puka, ale sytuacja się powtarza.
Zjawia się dwa złote i puka.
- Kto tam?
- Dwa złote, chciałem do nieba.
- Wejdź - pada i dwa złote jest już w niebie.
Pięć złotych nie daje za wygraną i znowu puka. Św.Piotr znów się nie zgadza.
- Dwa złote i złotówkę wpuściłeś a mnie pięć złotych nie chcesz wpuścić, Dlaczego?
- Bo za mało razy widziałem ciebie w kościele.
- Kto tam?
- To ja, pięć złotych, chciałem do nieba.
- Nie ma mowy - odpowiada Św. Piotr.
Za chwilę przyszła złotówka i też puka.
- Kto tam?
- Złotówka, chciałam do nieba.
- Wejdź.
Pięć złotych jak zobaczyło co się stało, znowu puka, ale sytuacja się powtarza.
Zjawia się dwa złote i puka.
- Kto tam?
- Dwa złote, chciałem do nieba.
- Wejdź - pada i dwa złote jest już w niebie.
Pięć złotych nie daje za wygraną i znowu puka. Św.Piotr znów się nie zgadza.
- Dwa złote i złotówkę wpuściłeś a mnie pięć złotych nie chcesz wpuścić, Dlaczego?
- Bo za mało razy widziałem ciebie w kościele.
612
Dowcip #30802. Pięć złotych puka do nieba. w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Bóg postanowił wybudować nową bramę do Nieba. Ogłosił przetarg. Zgłasza się turek:
- Zbuduje bramę za dwadzieścia tysięcy.
Pan bóg pyta czemu tak drogo, na co turek:
- Dziesięć tysięcy na materiały i dziesięć na robociznę.
Zgłasza się niemieć.
- Czterdzieści tysięcy.
Pan Bóg:
- Czemu tak drogo?
- Dwadzieścia tysięcy na porządne materiały i dwadzieścia na porządną robociznę.
Zgłasza się polak:
-Sześćdziesiąt tysięcy.
Pan Bóg robi wielkie oczy.
- Czemu tak drogo?
- Dwadzieścia tysięcy dla mnie, dwadzieścia dla Pana Boga, a za pozostałe dwadzieścia turek zrobi bramę.
- Zbuduje bramę za dwadzieścia tysięcy.
Pan bóg pyta czemu tak drogo, na co turek:
- Dziesięć tysięcy na materiały i dziesięć na robociznę.
Zgłasza się niemieć.
- Czterdzieści tysięcy.
Pan Bóg:
- Czemu tak drogo?
- Dwadzieścia tysięcy na porządne materiały i dwadzieścia na porządną robociznę.
Zgłasza się polak:
-Sześćdziesiąt tysięcy.
Pan Bóg robi wielkie oczy.
- Czemu tak drogo?
- Dwadzieścia tysięcy dla mnie, dwadzieścia dla Pana Boga, a za pozostałe dwadzieścia turek zrobi bramę.
425