Dowcipy o pieniądzach
Turysta widzi bace kucającego nad jeziorkiem i pyta:
- Co robicie baco?
- Łowie ryby na lusterko.
- A jak to się robi?
- Daj pan dychę to panu powiem.
Ciekawy turysta daje dychę.
- No więc gdy ryba podpłynie do lusterka aby się przejrzeć to ja bach wale kamieniem w głowę i wrzucam do wiadra.
- A to działa?
- Nie,ale od takich jak pan co dziennie stówę wyciągam.
- Co robicie baco?
- Łowie ryby na lusterko.
- A jak to się robi?
- Daj pan dychę to panu powiem.
Ciekawy turysta daje dychę.
- No więc gdy ryba podpłynie do lusterka aby się przejrzeć to ja bach wale kamieniem w głowę i wrzucam do wiadra.
- A to działa?
- Nie,ale od takich jak pan co dziennie stówę wyciągam.
27
Dowcip #26395. Turysta widzi bace kucającego nad jeziorkiem i pyta w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Jasiu chwali się Sebastianowi co dostał na gwiazdkę:
- Sebastianie zgadnij co dostałem na gwiazdkę?
- Nie, nie wiem co?
- Trąbkę, ona jest super!
- Mówiłeś, że dostaniesz coś lepszego niż trąbkę.
- Ale ona jest super, dzięki niej zarabiam dychę dziennie.
- W jaki sposób?
- Tata daje mi żebym przestał trąbić.
- Sebastianie zgadnij co dostałem na gwiazdkę?
- Nie, nie wiem co?
- Trąbkę, ona jest super!
- Mówiłeś, że dostaniesz coś lepszego niż trąbkę.
- Ale ona jest super, dzięki niej zarabiam dychę dziennie.
- W jaki sposób?
- Tata daje mi żebym przestał trąbić.
410
Dowcip #26407. Jasiu chwali się Sebastianowi co dostał na gwiazdkę w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Mądrala szepcze na koncercie do Kowalskiego:
- Ten skrzypek dostaje cztery tysiące dolarów za koncert. Po tysiącu za strunę.
- A wyobraź sobie, gdyby tak grał na harfie ...
- Ten skrzypek dostaje cztery tysiące dolarów za koncert. Po tysiącu za strunę.
- A wyobraź sobie, gdyby tak grał na harfie ...
05
Dowcip #26727. Mądrala szepcze na koncercie do Kowalskiego w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
- Jestem świetnym masażystą. Za sto zł mogę masować wszystkie baletnice z Pana zespołu!
- Czemu nie. Jeśli ma pan pieniądze przy sobie, to może pan zaczynać!
- Czemu nie. Jeśli ma pan pieniądze przy sobie, to może pan zaczynać!
53
Dowcip #22163. - Jestem świetnym masażystą. w kategorii: „Śmieszne żarty o pieniądzach”.
Mama dała Jasiowi ostatnie sto zł na zakupy i mówi:
- Jasiu kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół!
Jasiek poszedł do sklepu, ale po drodze spodobał mu się misiek za całe sto zł. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu, coś Ty narobił? Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania, a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
- Kup pan misia!
- Spadaj chłopcze!
- Kup pan misia, bo będę krzyczał.
- Masz sto złotych i się zamknij.
Jasiu dalej do gościa:
- Oddaj misia!
Nie oddam.
- Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtarza się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy mnóstwo kasy. Wraca do domu z zakupami,kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu jeszcze przytargał. Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś, natychmiast do Księdza idź się wyspowiadać!
Jasiek poszedł do Kościoła, podchodzi do Konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia.
- Daj mi święty spokój, nie mam już kasy!
- Jasiu kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół!
Jasiek poszedł do sklepu, ale po drodze spodobał mu się misiek za całe sto zł. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu, coś Ty narobił? Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania, a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
- Kup pan misia!
- Spadaj chłopcze!
- Kup pan misia, bo będę krzyczał.
- Masz sto złotych i się zamknij.
Jasiu dalej do gościa:
- Oddaj misia!
Nie oddam.
- Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtarza się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy mnóstwo kasy. Wraca do domu z zakupami,kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu jeszcze przytargał. Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś, natychmiast do Księdza idź się wyspowiadać!
Jasiek poszedł do Kościoła, podchodzi do Konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia.
- Daj mi święty spokój, nie mam już kasy!
17
Dowcip #22341. Mama dała Jasiowi ostatnie sto zł na zakupy i mówi w kategorii: „Humor o pieniądzach”.
Rozmawiają przyjaciółki. Nagle jedna pyta:
- Słuchaj, mój mąż wziął pięć złotych i poszedł na dziwki. Nie było go u ciebie?
- Słuchaj, mój mąż wziął pięć złotych i poszedł na dziwki. Nie było go u ciebie?
510
Dowcip #22861. Rozmawiają przyjaciółki. w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.
Żołnierz w wojsku dostaje list od mamy i czyta:
”Co tam u Ciebie synku? U nas wszystko dobrze ...
PS: Miałam włożyć Ci jeszcze do tej koperty zł, ale już ją zakleiłam.”
”Co tam u Ciebie synku? U nas wszystko dobrze ...
PS: Miałam włożyć Ci jeszcze do tej koperty zł, ale już ją zakleiłam.”
26
Dowcip #23064. Żołnierz w wojsku dostaje list od mamy i czyta w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Generał mówi do szeregowców:
- Jeśli będziecie mieć do mnie jakąś sprawę, to walcie jak do własnego ojca.
Po chwili zgłasza się szeregowiec i mówi:
- Tato pożyczysz mi sto złotych i kluczyki do samochodu?!
- Jeśli będziecie mieć do mnie jakąś sprawę, to walcie jak do własnego ojca.
Po chwili zgłasza się szeregowiec i mówi:
- Tato pożyczysz mi sto złotych i kluczyki do samochodu?!
311
Dowcip #15108. Generał mówi do szeregowców w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Z raportu policjanta:
”Poszkodowany osobnik miał:
- Trzy rany wielkości dwudziestu groszy.
- Dwa guzy wielkości złotówki.
- Dwa siniaki wielkości pięciu złotych.
Razem: około trzynaście złotych.”
”Poszkodowany osobnik miał:
- Trzy rany wielkości dwudziestu groszy.
- Dwa guzy wielkości złotówki.
- Dwa siniaki wielkości pięciu złotych.
Razem: około trzynaście złotych.”
36
Dowcip #15199. Z raportu policjanta w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.
W Nowym Jorku pacjent wchodzi do znanego psychoanalityka. Otwiera drzwi i widzi dwie strzałki: ”Mężczyźni”, ”Kobiety”. Idzie w kierunku wskazanym przez pierwszą z nich i dochodzi do następnych strzałek: ”Miłość do matki” i ”Nienawiść do matki”. Znów podążą za wskazaniem pierwszej. Na kolejnych strzałkach widzi napisy ”Miłość do ojca” i ”Nienawiść do ojca”. Wybiera kierunek wskazany przez pierwszą z nich. Po chwili staje przed parą drzwi. Na jednych wisi tabliczka: ”Ponad tysiąc dolarów dochodu”, na drugich - ”Poniżej tysiąc dolarów dochodu”. Otwiera te drugie i wychodzi na ulicę.
27