Dowcipy o pieniądzach
Rozmowa dwóch znajomych.
- Podobno przystąpiłeś do spółki z Kowalskim, ale on jest bogaty, a Ty goły jak święty turecki, jak to się dzieje?
- Posłuchaj, teraz on ma pieniądze, a ja doświadczenie, a po roku to ja będę miał pieniądze, a on doświadczenie.
- Podobno przystąpiłeś do spółki z Kowalskim, ale on jest bogaty, a Ty goły jak święty turecki, jak to się dzieje?
- Posłuchaj, teraz on ma pieniądze, a ja doświadczenie, a po roku to ja będę miał pieniądze, a on doświadczenie.
111
Dowcip #19416. Rozmowa dwóch znajomych. w kategorii: „Śmieszne żarty o pieniądzach”.
Fąfara i Kowalski wybrali się do sklepu żeby kupić spodnie. Fąfara szybko dokonał wyboru, a Kowalski chodzi po całym sklepie i wybrzydza:
- Ile kosztuje ta para?
- Sto pięćdziesiąt złotych proszę pana.
- Nie, to za drogo!
Ogląda następną parę spodni.
- A te ile kosztują?
- Pięćset złotych.
- Te mi się podobają, biorę je, proszę zapakować!
Fąfara aż rozdziawił usta ze zdziwienia. Kiedy Kowalski poszedł zapłacić do kasy pyta sprzedawcę:
- Jak pan to zrobił, chyba te spodnie nie są warte pięćset złotych?
- Oczywiście, że nie, ale do kieszeni włożyłem pusty portfel...
- Ile kosztuje ta para?
- Sto pięćdziesiąt złotych proszę pana.
- Nie, to za drogo!
Ogląda następną parę spodni.
- A te ile kosztują?
- Pięćset złotych.
- Te mi się podobają, biorę je, proszę zapakować!
Fąfara aż rozdziawił usta ze zdziwienia. Kiedy Kowalski poszedł zapłacić do kasy pyta sprzedawcę:
- Jak pan to zrobił, chyba te spodnie nie są warte pięćset złotych?
- Oczywiście, że nie, ale do kieszeni włożyłem pusty portfel...
013
Dowcip #32268. Fąfara i Kowalski wybrali się do sklepu żeby kupić spodnie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Spotyka Kowalski Fąfarę:
- Fąfara, coś Ty taki dziś zdenerwowany?
- A wiesz, pożyczyłem miesiąc temu teściowej pięćset złotych i od tego czasu ani ją widziałem...
- No nie gadaj, że Ci się nie opłacało.
- Fąfara, coś Ty taki dziś zdenerwowany?
- A wiesz, pożyczyłem miesiąc temu teściowej pięćset złotych i od tego czasu ani ją widziałem...
- No nie gadaj, że Ci się nie opłacało.
219
Dowcip #32031. Spotyka Kowalski Fąfarę w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
W zapyziałym amerykańskim miasteczku o drugiej w nocy dobija się ktoś do drzwi miejscowego lekarza. Ten zaspany otwiera. Na progu stoi nieznajomy i pyta:
- Ile trzeba zapłacić za odwiedziny chorego około siedmiu mil stąd?
- Piętnaście dolarów.
- Świetnie, zatem jedziemy.
Lekarz ubiera się, bierze torbę, bierze samochód, jadą. Gdy dotarli na miejsce nieznajomy wyciąga piętnaście baksów.
- Proszę.
- A gdzie pacjent?
- E tam, pacjent. W tej dziurze w środku nocy po prostu nie da się znaleźć żadnej taksówki.
- Ile trzeba zapłacić za odwiedziny chorego około siedmiu mil stąd?
- Piętnaście dolarów.
- Świetnie, zatem jedziemy.
Lekarz ubiera się, bierze torbę, bierze samochód, jadą. Gdy dotarli na miejsce nieznajomy wyciąga piętnaście baksów.
- Proszę.
- A gdzie pacjent?
- E tam, pacjent. W tej dziurze w środku nocy po prostu nie da się znaleźć żadnej taksówki.
416
Dowcip #32140. W zapyziałym amerykańskim miasteczku o drugiej w nocy dobija się ktoś w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Pewien policjant z drogówki podejrzewał, że żona go zdradza. Urwał się więc wcześniej z pracy i pojechał do domu, w celu przyłapania jej na gorącym uczynku. Podjeżdża pod dom, widzi czyjś samochód i myśli sobie ”oho, przeczucie mnie nie myliło”. Wpada do domu, ale że żona z kochankiem usłyszeli jak podjeżdża, to kochanek prędko schował się do szafy i zaczął się w niej ubierać.
Policjant widzi żonę gołą w łóżku i krzyczy:
- A co Ty tak tu leżysz goła? Zdradzasz mnie! Twój gach gdzieś tu jest i ja go znajdę!
Zagląda więc do łazienki:
- W łazience go nie ma!
Idzie do kuchni:
- W kuchni też go nie ma!
Idzie więc do sypialni. Kochanek za ten czas zdążył się ubrać i zaczął nerwowo grzebać po kieszeniach. Wygrzebał jednak tylko banknot stuzłotowy i spanikowany wyciągnął rękę przed siebie, trzymając banknot w dłoni. Policjant zagląda do szafy, bierze od kochanka banknot, zamyka szafę i mówi:
- W szafie też go nie ma!
Policjant widzi żonę gołą w łóżku i krzyczy:
- A co Ty tak tu leżysz goła? Zdradzasz mnie! Twój gach gdzieś tu jest i ja go znajdę!
Zagląda więc do łazienki:
- W łazience go nie ma!
Idzie do kuchni:
- W kuchni też go nie ma!
Idzie więc do sypialni. Kochanek za ten czas zdążył się ubrać i zaczął nerwowo grzebać po kieszeniach. Wygrzebał jednak tylko banknot stuzłotowy i spanikowany wyciągnął rękę przed siebie, trzymając banknot w dłoni. Policjant zagląda do szafy, bierze od kochanka banknot, zamyka szafę i mówi:
- W szafie też go nie ma!
617
Dowcip #32029. Pewien policjant z drogówki podejrzewał, że żona go zdradza. w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Jakie jest najczęstsze hasło ojca Rydzyka i Ferdka Kiepskiego?
- Babka, dawaj kasę.
- Babka, dawaj kasę.
830
Dowcip #31838. Jakie jest najczęstsze hasło ojca Rydzyka i Ferdka Kiepskiego? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Jedzie rajd samochodowy przez Europę. Co sześćset kilometrów rajd zatrzymuje się aby zatankować paliwo. Po ośmiu tysiącach kilometrów tylko jeden samochód nie tankował paliwa. Ten, w którym jechali studenci z Polski. Kierownik rajdu podchodzi i pyta:
- Słuchajcie, przejechaliśmy osiem tysięcy kilometrów, a ani razu nie tankowaliście! Dlaczego?
- A bo my kasy nie mamy.
- Słuchajcie, przejechaliśmy osiem tysięcy kilometrów, a ani razu nie tankowaliście! Dlaczego?
- A bo my kasy nie mamy.
217
Dowcip #31906. Jedzie rajd samochodowy przez Europę. w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Rozmowa o pracę:
- A ile będę zarabiać?
- Tysiąc złotych, a później więcej.
- To ja przyjdę później.
- A ile będę zarabiać?
- Tysiąc złotych, a później więcej.
- To ja przyjdę później.
36
Dowcip #31702. Rozmowa o pracę w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Co robi dziewięć złotych w portfelu?
- Ledwo dycha!
- Ledwo dycha!
524
Dowcip #31676. Co robi dziewięć złotych w portfelu? w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Zajączek przychodzi do nory lisa, puka ale otwiera mu lisica.
- Stary jest?
- Nie, na ryby poszedł.
- Słuchaj lisica, dam Ci sto złotych jak mi zrobisz laskę.
- Nie no co Ty. Sto to mało, zresztą zaraz stary może wrócić.
- Dobra lisica dam Ci dwieście jak mi zrobisz laskę.
Lisica pomyślała, że dwieście złotych piechotą nie chodzi i zrobiła mu laskę. Zając już zadowolony, ale po dwóch minutach mówi do lisicy:
- Słuchaj lisica dam Ci trzy stówy jak mi dasz dupy.
- Zając no co Ty, dwieście mi dałeś za laskę, a teraz za danie dupy z trzema stówami wyskakujesz?
- No dobra lisica dam Ci pięć stów.
No i lisica dała mu dupy za pięćset złotych. Poszedł zając zadowolony do domu. Po godzinie wraca lis.
- Zając był?
- No był.
- Pieniądze oddał?
- Stary jest?
- Nie, na ryby poszedł.
- Słuchaj lisica, dam Ci sto złotych jak mi zrobisz laskę.
- Nie no co Ty. Sto to mało, zresztą zaraz stary może wrócić.
- Dobra lisica dam Ci dwieście jak mi zrobisz laskę.
Lisica pomyślała, że dwieście złotych piechotą nie chodzi i zrobiła mu laskę. Zając już zadowolony, ale po dwóch minutach mówi do lisicy:
- Słuchaj lisica dam Ci trzy stówy jak mi dasz dupy.
- Zając no co Ty, dwieście mi dałeś za laskę, a teraz za danie dupy z trzema stówami wyskakujesz?
- No dobra lisica dam Ci pięć stów.
No i lisica dała mu dupy za pięćset złotych. Poszedł zając zadowolony do domu. Po godzinie wraca lis.
- Zając był?
- No był.
- Pieniądze oddał?
122