Dowcipy o pieniądzach
Pewien mąż kupił sobie nowy motocykl. Od razu po zakupie przez kilka dni przesiadywał w garażu całymi godzinami, rozbierając go na części.
W końcu zdenerwowana żona nie wytrzymała i krzyczy do swojego małżonka:
- Zwariowałeś do reszty!!!? Ile można siedzieć w garażu? Po co rozkręcasz ten motor?
Na to mąż odkrzykuje:
- Nie drzyj się kochanie! Facet, który mi go sprzedał twierdził, że włożył w niego 10 tysięcy!
W końcu zdenerwowana żona nie wytrzymała i krzyczy do swojego małżonka:
- Zwariowałeś do reszty!!!? Ile można siedzieć w garażu? Po co rozkręcasz ten motor?
Na to mąż odkrzykuje:
- Nie drzyj się kochanie! Facet, który mi go sprzedał twierdził, że włożył w niego 10 tysięcy!
117
Dowcip #33697. Pewien mąż kupił sobie nowy motocykl. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Podpity facet wraca do domu. Żona do niego:
- Ty pijaku, tylko wódka ci w głowie!
Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- Przyniosłem test, zaraz zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona na to:
- Zobaczymy, czytaj.
- Pytanie pierwsze: wymień jakieś dwie waluty.
- No, na przykład dolar i euro.
- Dobra. Teraz wymień dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci wymienić co najmniej dziesięć.
- Wierzę. Pytanie trzecie. Wymień dwie rzeki w Islandii ... Milczysz? Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, nie masz żadnych zainteresowań!
- Ty pijaku, tylko wódka ci w głowie!
Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- Przyniosłem test, zaraz zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona na to:
- Zobaczymy, czytaj.
- Pytanie pierwsze: wymień jakieś dwie waluty.
- No, na przykład dolar i euro.
- Dobra. Teraz wymień dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci wymienić co najmniej dziesięć.
- Wierzę. Pytanie trzecie. Wymień dwie rzeki w Islandii ... Milczysz? Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, nie masz żadnych zainteresowań!
315
Dowcip #24708. Podpity facet wraca do domu. w kategorii: „Humor o pieniądzach”.
Zapiski w notatniku pedanta. Sobota:
1) Kefir i cztery kajzerki - dwa czterdzieści PLN
2) Fakt - złoty pięćdziesiąt PLN
3) Pasta do zębów -sześć osiemdziesiąt PLN
4) Nie wiem i nie pamiętam co i gdzie wieczorem - sto siedemdziesiąt tysięcy PLN.
1) Kefir i cztery kajzerki - dwa czterdzieści PLN
2) Fakt - złoty pięćdziesiąt PLN
3) Pasta do zębów -sześć osiemdziesiąt PLN
4) Nie wiem i nie pamiętam co i gdzie wieczorem - sto siedemdziesiąt tysięcy PLN.
35
Dowcip #24298. Zapiski w notatniku pedanta. w kategorii: „Śmieszne kawały o pieniądzach”.
Przychodzi Jasio do taty i pyta się:
- Tatuś, jaka jest różnica pomiędzy pojęciem praktycznym, a teoretycznym?
Na to tatuś odpowiada:
- Idź do siostry i zapytaj czy puści się za milion dolarów?
Po chwili Jasiu przybiega i mówi tatusiowi:
- Siostra mówi, że tak.
Ojciec na to:
- Idź teraz do mamy i zapytaj się o to samo.
Jasiu wraca po chwili i mówi, że mama też się puści za milion dolarów.
Na co tata odpowiada:
- Widzisz synu teoretycznie mamy dwa miliony dolarów, a praktycznie to dwie prostytutki w domu!
- Tatuś, jaka jest różnica pomiędzy pojęciem praktycznym, a teoretycznym?
Na to tatuś odpowiada:
- Idź do siostry i zapytaj czy puści się za milion dolarów?
Po chwili Jasiu przybiega i mówi tatusiowi:
- Siostra mówi, że tak.
Ojciec na to:
- Idź teraz do mamy i zapytaj się o to samo.
Jasiu wraca po chwili i mówi, że mama też się puści za milion dolarów.
Na co tata odpowiada:
- Widzisz synu teoretycznie mamy dwa miliony dolarów, a praktycznie to dwie prostytutki w domu!
214
Dowcip #24136. Przychodzi Jasio do taty i pyta się w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Do księdza przychodzi młoda para. Facet pyta księdza:
- To ile kosztuje ślub?
- A na ile wyceniasz przyszłą żonę?
Facet spojrzał na dziewczyna i dał księdzu sto złotych. Ksiądz również na nią spojrzał i oddał mu pięćdziesiąt.
- To ile kosztuje ślub?
- A na ile wyceniasz przyszłą żonę?
Facet spojrzał na dziewczyna i dał księdzu sto złotych. Ksiądz również na nią spojrzał i oddał mu pięćdziesiąt.
318
Dowcip #23871. Do księdza przychodzi młoda para. w kategorii: „Humor o pieniądzach”.
Pojechałem do klubu ze striptizem. Włożyłem dziewczynie w majtki pięćdziesiąt baksów, wyjąłem sto euro. I odpocząłem, i zarobiłem ...
312
Dowcip #23603. Pojechałem do klubu ze striptizem. w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Pierwsze dziecko połyka monetę:
- jedziesz na pogotowie.
Drugie dziecko połyka monetę:
- czekasz aż sama wyjdzie.
Trzecie dziecko połyka monetę:
- Potrącasz mu z kieszonkowego.
- jedziesz na pogotowie.
Drugie dziecko połyka monetę:
- czekasz aż sama wyjdzie.
Trzecie dziecko połyka monetę:
- Potrącasz mu z kieszonkowego.
233
Dowcip #23600. Pierwsze dziecko połyka monetę w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Stoi na przystanku mały Jaś i płacze. Podchodzi kobieta i pyta się chłopca:
- Chłopczyku, dlaczego płaczesz?
- Wyszedłem z domu, bo mamusia kazała mi iść do sklepu, a mnie okradli ...
- Dziecko drogie, a ile Ci potrzeba na zakupy?
- Mamusia mi dała siedem złoty ...
- Masz tu siedem złotówek, tylko nie zgub i kup co Ci trzeba.
- Dziękuj pani.
Idzie Jasiu szczęśliwy do kolegów i mówi:
- Jak tak dalej pójdzie to uzbieramy na kino.
- Chłopczyku, dlaczego płaczesz?
- Wyszedłem z domu, bo mamusia kazała mi iść do sklepu, a mnie okradli ...
- Dziecko drogie, a ile Ci potrzeba na zakupy?
- Mamusia mi dała siedem złoty ...
- Masz tu siedem złotówek, tylko nie zgub i kup co Ci trzeba.
- Dziękuj pani.
Idzie Jasiu szczęśliwy do kolegów i mówi:
- Jak tak dalej pójdzie to uzbieramy na kino.
410
Dowcip #23130. Stoi na przystanku mały Jaś i płacze. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Przychodzi strapiony Jasiu ze szkoły do domu i pyta się taty:
- Tato, wytłumaczysz mi coś?
- Oczywiście, synku! Jak ja ci coś wytłumaczę, to tak zrozumiesz, że już zawsze będziesz wiedział!
- No to powiedz mi, co to znaczy: teoretycznie i praktycznie?
- No dobrze. To idź najpierw się zapytaj mamy, czy dałaby murzynowi za dwa tysiące dolarów.
Jasiu idzie do mamy i pyta:
- Mama, dałabyś murzynowi za dwa tysiaki?
- No wiesz ... Nowe meble by się przydały, pralka, w ogóle jakiś remoncik ... A tam, ten jeden raz bym dała.
Jasiu idzie do taty i mówi, że by dała.
- No to idź teraz Jasiu do siostry i spytaj się, czy dałaby murzynowi za dwa tysiące.
Jasiu idzie do siostry i pyta:
- Ty, siostra, dałabyś murzynowi za dwa tysiaki?
- No oczywiście! Miałabym na nowe ciuchy, na imprezy, na wypady z koleżankami ... Pewnie, że bym dała!
Jasiu powiedział to tacie, a tata:
- No to idź jeszcze spytaj dziadka, czy dałby murzynowi za dwa tysiaki.
Jasiu pyta dziadka, a dziadek:
- Hmm ... Emerytura słaba ... Na telewizor by się przydało, na piwko, na pokera z kolegami ... Ten jeden jedyny raz dałbym.
Jasiu powiedział to tacie i tata mówi:
- No to widzisz, synku. Teoretycznie mamy sześć tysięcy dolarów, a praktycznie to mamy dwie dziwki i pedała w rodzinie!
- Tato, wytłumaczysz mi coś?
- Oczywiście, synku! Jak ja ci coś wytłumaczę, to tak zrozumiesz, że już zawsze będziesz wiedział!
- No to powiedz mi, co to znaczy: teoretycznie i praktycznie?
- No dobrze. To idź najpierw się zapytaj mamy, czy dałaby murzynowi za dwa tysiące dolarów.
Jasiu idzie do mamy i pyta:
- Mama, dałabyś murzynowi za dwa tysiaki?
- No wiesz ... Nowe meble by się przydały, pralka, w ogóle jakiś remoncik ... A tam, ten jeden raz bym dała.
Jasiu idzie do taty i mówi, że by dała.
- No to idź teraz Jasiu do siostry i spytaj się, czy dałaby murzynowi za dwa tysiące.
Jasiu idzie do siostry i pyta:
- Ty, siostra, dałabyś murzynowi za dwa tysiaki?
- No oczywiście! Miałabym na nowe ciuchy, na imprezy, na wypady z koleżankami ... Pewnie, że bym dała!
Jasiu powiedział to tacie, a tata:
- No to idź jeszcze spytaj dziadka, czy dałby murzynowi za dwa tysiaki.
Jasiu pyta dziadka, a dziadek:
- Hmm ... Emerytura słaba ... Na telewizor by się przydało, na piwko, na pokera z kolegami ... Ten jeden jedyny raz dałbym.
Jasiu powiedział to tacie i tata mówi:
- No to widzisz, synku. Teoretycznie mamy sześć tysięcy dolarów, a praktycznie to mamy dwie dziwki i pedała w rodzinie!
629
Dowcip #23267. Przychodzi strapiony Jasiu ze szkoły do domu i pyta się taty w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Na bazarze kobieta pyta mężczyznę sprzedającego szczenięta,
- Ile pan chce za tego w łaty?
- Dwieście złotych.
- Ejże! A może by tak połowę?
- Wykluczone! Psy sprzedaję wyłącznie w całości.
- Ile pan chce za tego w łaty?
- Dwieście złotych.
- Ejże! A może by tak połowę?
- Wykluczone! Psy sprzedaję wyłącznie w całości.
310