Dowcipy o owcach
Środek nocy. Pod rozgwieżdżonym niebem na środku hali stoi bacówka. W pewnym momencie otwierają się drzwi i jak z procy wybiega stamtąd owieczka. W drzwiach staje juhas i dopinając rozporek mówi:
- Ach, żebyś ty jeszcze gotować umiała.
- Ach, żebyś ty jeszcze gotować umiała.
310
Dowcip #7855. Środek nocy. Pod rozgwieżdżonym niebem na środku hali stoi bacówka. w kategorii: „Śmieszne kawały o owcach”.
Lekcja w klasie. Pani pisze na tablicy. Jasiu wyciąga z torebki pączka i go zjada. Następnie nadmuchuje torebkę i strzela. Pani wystraszona popuszcza w majtki. Wychodzi z klasy i biegnie do dyrektora. Opowiada całe zdarzenie. Dyrektor wzywa Jasia i karze mu się zgłosić z ojcem. Na drugi dzień ojciec przychodzi do szkoły.
- Wie pan co pana syn wczoraj zrobił?
- Co takiego?
- Na lekcji nadmuchał torebkę i wystrzelił w wyniku tego nauczycielka się posikała.
- Panie to nic, ja kiedyś za stodołą dupczę sobie owcę, a ten jak nie pierdolnie z worka z cementu, to tylko w rękach rogi zostały.
- Wie pan co pana syn wczoraj zrobił?
- Co takiego?
- Na lekcji nadmuchał torebkę i wystrzelił w wyniku tego nauczycielka się posikała.
- Panie to nic, ja kiedyś za stodołą dupczę sobie owcę, a ten jak nie pierdolnie z worka z cementu, to tylko w rękach rogi zostały.
38
Dowcip #8580. Lekcja w klasie. Pani pisze na tablicy. w kategorii: „Kawały o owcach”.
Dwie dinozaurzyce wybrały się na basen kąpielowy. Jedna kąpie się, a druga tylko moczy nogi:
- Czemu się nie kąpiesz?
- Bo mam okres.
- A nie używasz owieczek?
- Czemu się nie kąpiesz?
- Bo mam okres.
- A nie używasz owieczek?
1015
Dowcip #2868. Dwie dinozaurzyce wybrały się na basen kąpielowy. w kategorii: „Humor o owcach”.
Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet. Dyrektor hodowli pyta go co potrafi.
- Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę zwierząt.
- Tak? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodźmy do krówek, zobaczymy co pan potrafi.
Wchodzą do krówek, a tu krasula ”Muu!”
- Co ona powiedziała?
- Że daje dziesięć litrów mleka, a wy wpisujecie tylko cztery.
- O kurde! Ale chodźmy do świnek.
Wchodzą do świnek a tu ”Chrum, chrum!”
- A ta co powiedziała?
- Że daje pięć prosiąt, a wy wpisujecie trzy.
- O cholera. Chodźmy jeszcze do baranów.
W drodze przez podwórko mijają owcę, a ta: ”Bee!”
- Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy pijany.
- Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę zwierząt.
- Tak? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodźmy do krówek, zobaczymy co pan potrafi.
Wchodzą do krówek, a tu krasula ”Muu!”
- Co ona powiedziała?
- Że daje dziesięć litrów mleka, a wy wpisujecie tylko cztery.
- O kurde! Ale chodźmy do świnek.
Wchodzą do świnek a tu ”Chrum, chrum!”
- A ta co powiedziała?
- Że daje pięć prosiąt, a wy wpisujecie trzy.
- O cholera. Chodźmy jeszcze do baranów.
W drodze przez podwórko mijają owcę, a ta: ”Bee!”
- Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy pijany.
313
Dowcip #3982. Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet. w kategorii: „Kawały o owcach”.
Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. Ona szydełkowała a on czytał ”Działkowca”. W pewnej chwili rolnik odłożył gazetę i spytał żonę:
- Wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać orgazm?
Żona uśmiechnęła się niewinnie:
- Naprawdę? Udowodnij to.
Rolnik podrapał się chwilę po głowie i powiedział:
- Dobrze - po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś zostawiając żonę z wyrazem totalnego zdumienia na twarzy.
Po pół godzinie rolnik wraca totalnie zmęczony i spocony, i mówi:
- A więc krowa i owca na pewno nie mogą, natomiast kura gdakała w taki sposób, że nie jestem pewien.
- Wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać orgazm?
Żona uśmiechnęła się niewinnie:
- Naprawdę? Udowodnij to.
Rolnik podrapał się chwilę po głowie i powiedział:
- Dobrze - po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś zostawiając żonę z wyrazem totalnego zdumienia na twarzy.
Po pół godzinie rolnik wraca totalnie zmęczony i spocony, i mówi:
- A więc krowa i owca na pewno nie mogą, natomiast kura gdakała w taki sposób, że nie jestem pewien.
514
Dowcip #5995. Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o owcach”.
Wraca do domu facet z owcą pod pachą. Otwiera mu żona.
Facet:
- To jest ta świnia, którą posuwam.
Żona:
- Głupku, to nie świnia tylko owca.
- Zamknij się, mówiłem do owcy.
Facet:
- To jest ta świnia, którą posuwam.
Żona:
- Głupku, to nie świnia tylko owca.
- Zamknij się, mówiłem do owcy.
38
Dowcip #29140. Wraca do domu facet z owcą pod pachą. Otwiera mu żona. w kategorii: „Śmieszne żarty o owcach”.
Po czym poznać blondynkę na pastwisku pełnym owiec?
- Po tym, że blondynka nie ma dzwonka.
- Po tym, że blondynka nie ma dzwonka.
25
Dowcip #17393. Po czym poznać blondynkę na pastwisku pełnym owiec? w kategorii: „Śmieszne żarty o owcach”.
Dwóch starych baców przy piwie wspomina młode lata.
- Kochałem się ze swoja pierwsza miłością przy jej matce.
- Nie gadaj, a matka co na to?
- Meeee... meeeee...
- Kochałem się ze swoja pierwsza miłością przy jej matce.
- Nie gadaj, a matka co na to?
- Meeee... meeeee...
46
Dowcip #8552. Dwóch starych baców przy piwie wspomina młode lata. w kategorii: „Śmieszne żarty o owcach”.
Facet widzi policjanta prowadzącego na sznurku owcę.
- Dokąd prowadzisz tego barana?
Policjant:
- To nie baran, to owca!
- Nie do ciebie mówiłem!
- Dokąd prowadzisz tego barana?
Policjant:
- To nie baran, to owca!
- Nie do ciebie mówiłem!
25
Dowcip #6096. Facet widzi policjanta prowadzącego na sznurku owcę. w kategorii: „Kawały o owcach”.
Dlaczego Szkoci noszą spódniczki?
- Żeby nie płoszyć owiec odgłosem otwieranego zamka błyskawicznego.
- Żeby nie płoszyć owiec odgłosem otwieranego zamka błyskawicznego.
411