Dowcipy o niedźwiedziu
Oto przepis na rozpoznanie niedźwiedzia. Podchodzisz do niedźwiedzia, drażnisz go, gdy jest już rzeczywiście wkurzony zaczynasz uciekać.
I wtedy:
1. Jeżeli biegniesz i biegniesz, i znajdujesz drzewo, wchodzisz, a niedźwiedź za Tobą - to jest niedźwiedź brunatny;
2. Jeżeli biegniesz i biegniesz i znajdujesz drzewo, wchodzisz, a niedźwiedź strząsa cię z drzewa - to jest niedźwiedź grizzly;
3. Jeżeli biegniesz i biegniesz i nie możesz znaleźć drzewa to jest niedźwiedź polarny.
I wtedy:
1. Jeżeli biegniesz i biegniesz, i znajdujesz drzewo, wchodzisz, a niedźwiedź za Tobą - to jest niedźwiedź brunatny;
2. Jeżeli biegniesz i biegniesz i znajdujesz drzewo, wchodzisz, a niedźwiedź strząsa cię z drzewa - to jest niedźwiedź grizzly;
3. Jeżeli biegniesz i biegniesz i nie możesz znaleźć drzewa to jest niedźwiedź polarny.
211
Dowcip #14603. Oto przepis na rozpoznanie niedźwiedzia. w kategorii: „Kawały o niedźwiedziu”.
Na Syberii idą dwaj rosyjscy myśliwi i niosą na żerdzi niedźwiedzia. Spotyka ich Amerykanin i pyta:
- Grizzli?
- Nie. Strielali!
- Grizzli?
- Nie. Strielali!
49
Dowcip #14671. Na Syberii idą dwaj rosyjscy myśliwi i niosą na żerdzi niedźwiedzia. w kategorii: „Kawały o niedźwiedziu”.
Idzie zdenerwowany niedźwiedź lasem w środku zimy. To jedno drzewo kopnie, to drugie, zająca pogoni. Przeklina i krzyczy:
- Wszyscy u mnie w gawrze chrapią, po kiego czorta tę kawę we wrześniu piłem.
- Wszyscy u mnie w gawrze chrapią, po kiego czorta tę kawę we wrześniu piłem.
310
Dowcip #15176. Idzie zdenerwowany niedźwiedź lasem w środku zimy. w kategorii: „Żarty o niedźwiedziu”.
Zajączek zamówił ciasteczko i herbatkę. Przynieśli mu zamówienie, ale ponieważ miał potrzebę, poszedł do WC. Gdy wrócił zobaczył, że ktoś zjadł mu ciastko.
- Kto zjadł moje ciasteczko?
Od stołu wstał niedźwiedź.
- Ja, bo co? - odpowiedział.
- A czemu nie wypiłeś herbatki?
- Kto zjadł moje ciasteczko?
Od stołu wstał niedźwiedź.
- Ja, bo co? - odpowiedział.
- A czemu nie wypiłeś herbatki?
38
Dowcip #15179. Zajączek zamówił ciasteczko i herbatkę. w kategorii: „Humor o niedźwiedziu”.
Dawno temu był sobie miś i zając. Pewnego dnia miś pijaczek siedział przy drodze i pił piwo, wtem przejeżdżał zając nowiutkim samochodem. Miś pyta:
- Skąd masz takie auto?
A zając odpowiada:
- Się pracuje to się ma!
Następnego dnia miś znowu delektuje się piwkiem i akurat przejeżdża zając nowiuteńkim motorem. Miś się pyta:
- Skąd masz taki motor?
Zając odpowiada:
- Się pracuje to się ma ...
Gdy trzeciego dnia Zając jedzie swoim motorem słyszy straszny hałas ... Patrzy w górę i widzi misia w rakiecie odrzutowej i pyta:
- Skąd masz taka rakietę?
A misio odpowiada:
- Sprzedałem wszystkie butelki!
- Skąd masz takie auto?
A zając odpowiada:
- Się pracuje to się ma!
Następnego dnia miś znowu delektuje się piwkiem i akurat przejeżdża zając nowiuteńkim motorem. Miś się pyta:
- Skąd masz taki motor?
Zając odpowiada:
- Się pracuje to się ma ...
Gdy trzeciego dnia Zając jedzie swoim motorem słyszy straszny hałas ... Patrzy w górę i widzi misia w rakiecie odrzutowej i pyta:
- Skąd masz taka rakietę?
A misio odpowiada:
- Sprzedałem wszystkie butelki!
26
Dowcip #7645. Dawno temu był sobie miś i zając. w kategorii: „Humor o niedźwiedziu”.
Pewnego dnia wiewiórka złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Wiewiórko wypuść mnie to spełnię trzy Twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę Cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co Ty? Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo. - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem:
- Sto ch*ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
- Wiewiórko wypuść mnie to spełnię trzy Twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę Cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co Ty? Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo. - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem:
- Sto ch*ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
410
Dowcip #7992. Pewnego dnia wiewiórka złowił złotą rybkę. w kategorii: „Śmieszne kawały o niedźwiedziu”.
Zajączek mieszka w pobliżu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. W pewnym momencie miś krzyczy:
- Zajączku chodź szybko! Biegiem, coś się stało. Zajączku!
Zajączek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i się pyta:
- Co się stało?
- Umiesz tak: bzbzbzbzbz? - pyta miś.
Zajączek wnerwiony wraca i na drugi dzień krzyczy:
- Misiu szybko. Ratunku! Na pomoc!
Miś przestraszony biegnie dwa kilometry do zajączka i się pyta:
- Co się stało?
- Już umiem: bzbzbzbzbz! - informuje go zajączek.
- Zajączku chodź szybko! Biegiem, coś się stało. Zajączku!
Zajączek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i się pyta:
- Co się stało?
- Umiesz tak: bzbzbzbzbz? - pyta miś.
Zajączek wnerwiony wraca i na drugi dzień krzyczy:
- Misiu szybko. Ratunku! Na pomoc!
Miś przestraszony biegnie dwa kilometry do zajączka i się pyta:
- Co się stało?
- Już umiem: bzbzbzbzbz! - informuje go zajączek.
416
Dowcip #8881. Zajączek mieszka w pobliżu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o niedźwiedziu”.
Myśliwy zabija niedźwiedzia i przywozi go do domu. Postanawia oporządzić zdobycz i ugotować kolację. Wie, że jego dzieci są niejadkami i nie jadłyby, gdyby wiedziały, co to jest - więc decyduje, że im nie powie. Mały synek pyta:
- Co będzie na kolację?
- Zobaczysz.
Zaczyna się kolacja i jego córka pyta, co jedzą.
- No dobra - mówi ojciec - dam wam podpowiedź: tak czasem nazywa mnie wasza mama.
- Jemy dupka! - wykrzyknęła córka.
- Co będzie na kolację?
- Zobaczysz.
Zaczyna się kolacja i jego córka pyta, co jedzą.
- No dobra - mówi ojciec - dam wam podpowiedź: tak czasem nazywa mnie wasza mama.
- Jemy dupka! - wykrzyknęła córka.
59
Dowcip #9227. Myśliwy zabija niedźwiedzia i przywozi go do domu. w kategorii: „Śmieszne kawały o niedźwiedziu”.
Przed sklepem stoi mnóstwo zwierząt: niedźwiedź, lisy, wilki ... Przez kolejkę przepycha się królik, aż wreszcie jest na początku. W tym momencie łapie go niedźwiedź i mówi:
- Te, królik, ty tu nie stałeś! Na koniec!
I rzuca go na koniec kolejki. Królik znowu się przepycha, ale ponownie łapie go niedźwiedź. Królik powtarza próby jeszcze kilka razy, ale nie udaje mu się przedrzeć do drzwi sklepu. Wreszcie, obolały, otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Nie to nie! Nie otwieram dziś sklepu!
- Te, królik, ty tu nie stałeś! Na koniec!
I rzuca go na koniec kolejki. Królik znowu się przepycha, ale ponownie łapie go niedźwiedź. Królik powtarza próby jeszcze kilka razy, ale nie udaje mu się przedrzeć do drzwi sklepu. Wreszcie, obolały, otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Nie to nie! Nie otwieram dziś sklepu!
211
Dowcip #9555. Przed sklepem stoi mnóstwo zwierząt: niedźwiedź, lisy, wilki ... w kategorii: „Śmieszne żarty o niedźwiedziu”.
Pewien gość chciał polować na białe niedźwiedzie. Kupił sobie giwerę oraz cały osprzęt i wybrał się na Alaskę. Chodzi po tej Alasce, patrzy, coś się w krzakach poruszało wypalił w te krzaki, idzie zobaczyć co upolował, a tu nagle nadszedł niedźwiedź i mówi:
- Słuchaj, stary, tu jest ciężkie prawo alaskańskie, kto nie trafi zwierzaka musi ciągnąć druta!
Gość się wkurzył, ale co było począć - zrobił niedźwiedziowi laskę, ale przysiągł że w następny sezon kupi sobie lepszy sprzęt i tego niedźwiedzia upoluje, no ale sprawa powtórzyła się i tak kilka razy. Aż pewnego razu gdy znowu mu się nie udało ustrzelić niedźwiedzia, ten podszedł do niego i powiedział:
- Wiesz co, stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz polować.
- Słuchaj, stary, tu jest ciężkie prawo alaskańskie, kto nie trafi zwierzaka musi ciągnąć druta!
Gość się wkurzył, ale co było począć - zrobił niedźwiedziowi laskę, ale przysiągł że w następny sezon kupi sobie lepszy sprzęt i tego niedźwiedzia upoluje, no ale sprawa powtórzyła się i tak kilka razy. Aż pewnego razu gdy znowu mu się nie udało ustrzelić niedźwiedzia, ten podszedł do niego i powiedział:
- Wiesz co, stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz polować.
47