Dowcipy o nauczycielce
- Jasiu czy wiesz, co to jest aborcja?
- Jakiś owad.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo jak mama z tatą o tym rozmawiali, to tata powiedział, że mu to koło ptaka lata.
- Jakiś owad.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo jak mama z tatą o tym rozmawiali, to tata powiedział, że mu to koło ptaka lata.
26
Dowcip #17694. - Jasiu czy wiesz, co to jest aborcja? w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.
Nauczycielka pyta dzieci, kim chcą zostać jak dorosną.
- Ja będę lekarzem.
- Ja kosmonautą.
- Ja będę mamusią.
- A Ty Jasiu?
- A ja pomogę Małgosi zostać mamusią...
- Ja będę lekarzem.
- Ja kosmonautą.
- Ja będę mamusią.
- A Ty Jasiu?
- A ja pomogę Małgosi zostać mamusią...
14
Dowcip #33583. Nauczycielka pyta dzieci, kim chcą zostać jak dorosną. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Grupa uczniów z klas trzeciej, czwartej i piątej wybrała się w towarzystwie dwóch nauczycielek na miejscowy tor wyścigów konnych. Podczas wycieczki po torze jednemu z uczniów zachciało się do toalety, więc żeby załatwić wszystkich za jednym razem nauczycielki ustaliły, że jedna z nich weźmie do toalety dziewczynki, a druga chłopców. Kiedy nauczycielka zajmująca się chłopcami czekała przed toaletą, jeden z uczniów wyszedł i powiedział, że nie dosięga do pisuaru. Nauczycielka nie mając wyboru, weszła do toalety i podniosła małego tak żeby mógł się załatwić. I tak po kolei pomagała wszystkim chłopcom. W pewnym momencie zauważyła jednak, że chłopczyk, którego właśnie podnosi jest hojnie obdarzony przez naturę. Pyta więc go:
- Piąta?
- Nie proszę pani.- odpowiada mały - Gonitwa numer siedem, jadę na Srebrnej Strzale. I dziękuję, że mnie pani podniosła.
- Piąta?
- Nie proszę pani.- odpowiada mały - Gonitwa numer siedem, jadę na Srebrnej Strzale. I dziękuję, że mnie pani podniosła.
87
Dowcip #33499. Grupa uczniów z klas trzeciej w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.
Rosja. Wchodzi nauczycielka na mocnym kacu do klasy, do trzecioklasistów i mówi:
- Dzień dobry dzieci.
- Dzień dobry. - odpowiadają dzieci
- A co to dziś za lekcja?
- Matematyka!!!
- No dobra, będziecie rozwiązywać zadanie. Piszcie! ”Dwie eleganckie, inteligentne kobiety kupiły dwie butelki wódki.. Pytanie brzmi: Po jakiego ch*ja im jeszcze butelka wina?
- Dzień dobry dzieci.
- Dzień dobry. - odpowiadają dzieci
- A co to dziś za lekcja?
- Matematyka!!!
- No dobra, będziecie rozwiązywać zadanie. Piszcie! ”Dwie eleganckie, inteligentne kobiety kupiły dwie butelki wódki.. Pytanie brzmi: Po jakiego ch*ja im jeszcze butelka wina?
18
Dowcip #33223. Rosja. w kategorii: „Humor o nauczycielce”.
Pewnego dnia nauczycielka, ogromnie ciekawa świątecznych zwyczajów jej podopiecznych, zapytała dzieci, jak spędzają święta.
- Patryku, powiedz nam co Ty robisz w Wigilię. - zwróciła się do chłopca z pierwszej ławki.
- No więc ja, moi bracia i siostry wybieramy się najpierw do kościoła, gdzie śpiewamy kolędy. Potem bardzo późno wracamy do domu, wieszamy nasze pończochy na kominku i idziemy do łóżka ciesząc się, że za chwilę Święty Mikołaj przyniesie nam piękne zabawki.
- Bardzo ładnie, Patryku. - odpowiedziała nauczycielka - A teraz Ty, Janku, opowiedz nam, jak spędzasz święta.
- Ja także idę z moją mamusią i z moim tatusiem do kościółka śpiewać kolędy. Po powrocie, gdy już jest bardzo późno, wieszamy nasze pończochy na kominku i idziemy spać z nadzieją, że gdy się obudzimy, znajdziemy mnóstwo zabawek.
- Także bardzo ładnie, Janku. - rzekła nauczycielka. W tym momencie zdała sobie sprawę, że w klasie jest jeszcze żydowskie dziecko i na pewno wszystkich może zaciekawić, jak ono spędza te święta.
- A Ty, Izaaku, co robisz podczas świąt? - zapytała się chłopca.
- My także śpiewamy kolędy. - odpowiedział Izaak.
Zaskoczona nauczycielka odparła:
- Tak? Opowiedz nam, co śpiewacie.
- Co roku śpiewamy jedną i tę samą kolędę. Tata wraca z biura, wsiadamy całą rodziną do jego Rolls Royce’a, następnie udajemy się do jego fabryki zabawek. Gdy wchodzimy do środka i patrzymy na puste półki, zaczynamy śpiewać: ”Co za przyjaciela mamy w Jezusie”. Potem wszyscy lecimy na Wyspy Bahama.
- Patryku, powiedz nam co Ty robisz w Wigilię. - zwróciła się do chłopca z pierwszej ławki.
- No więc ja, moi bracia i siostry wybieramy się najpierw do kościoła, gdzie śpiewamy kolędy. Potem bardzo późno wracamy do domu, wieszamy nasze pończochy na kominku i idziemy do łóżka ciesząc się, że za chwilę Święty Mikołaj przyniesie nam piękne zabawki.
- Bardzo ładnie, Patryku. - odpowiedziała nauczycielka - A teraz Ty, Janku, opowiedz nam, jak spędzasz święta.
- Ja także idę z moją mamusią i z moim tatusiem do kościółka śpiewać kolędy. Po powrocie, gdy już jest bardzo późno, wieszamy nasze pończochy na kominku i idziemy spać z nadzieją, że gdy się obudzimy, znajdziemy mnóstwo zabawek.
- Także bardzo ładnie, Janku. - rzekła nauczycielka. W tym momencie zdała sobie sprawę, że w klasie jest jeszcze żydowskie dziecko i na pewno wszystkich może zaciekawić, jak ono spędza te święta.
- A Ty, Izaaku, co robisz podczas świąt? - zapytała się chłopca.
- My także śpiewamy kolędy. - odpowiedział Izaak.
Zaskoczona nauczycielka odparła:
- Tak? Opowiedz nam, co śpiewacie.
- Co roku śpiewamy jedną i tę samą kolędę. Tata wraca z biura, wsiadamy całą rodziną do jego Rolls Royce’a, następnie udajemy się do jego fabryki zabawek. Gdy wchodzimy do środka i patrzymy na puste półki, zaczynamy śpiewać: ”Co za przyjaciela mamy w Jezusie”. Potem wszyscy lecimy na Wyspy Bahama.
412
Dowcip #33219. Pewnego dnia nauczycielka w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.
Pani katechetka na religii pyta dzieci czy można zobaczyć matkę boską. Jasiu się zgłasza:
- Można, proszę pani, ja widziałem.
- Chyba zmyślasz Jasiu. Gdzie widziałeś?
- No dziś rano wychodziła od księdza i ksiądz mówił ”Matko Boska, tylko żeby Cię nikt nie zobaczył”.
- Można, proszę pani, ja widziałem.
- Chyba zmyślasz Jasiu. Gdzie widziałeś?
- No dziś rano wychodziła od księdza i ksiądz mówił ”Matko Boska, tylko żeby Cię nikt nie zobaczył”.
06
Dowcip #33072. Pani katechetka na religii pyta dzieci czy można zobaczyć matkę boską. w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
Przychodzi Jasio ze szkoły do domu, pokazuje mamie dzienniczek, a w nim uwaga od pani następującej treści:
”Jasio śmierdzi”
Następnego dnia Jasio zanosi nauczycielce dzienniczek z następująca odpowiedzią:
”Mój Jasio nie fiołek, jego trzeba uczyć, a nie wąchać”.
”Jasio śmierdzi”
Następnego dnia Jasio zanosi nauczycielce dzienniczek z następująca odpowiedzią:
”Mój Jasio nie fiołek, jego trzeba uczyć, a nie wąchać”.
15
Dowcip #33000. Przychodzi Jasio ze szkoły do domu, pokazuje mamie dzienniczek w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Na lekcję przyszła w zastępstwo nowa nauczycielka. Jedna z dziewczyn, która uchodziła za taką, która niejedno w życiu robiła, zapytała się czy może wyjść do toalety. Nauczycielka nie wiedząc czy ma się zgodzić zwraca się do klasy:
- Puszcza się?
Na co wszyscy chłopacy niemalże jednocześnie krzyknęli:
- Oj, puszcza się, puszcza...
- Puszcza się?
Na co wszyscy chłopacy niemalże jednocześnie krzyknęli:
- Oj, puszcza się, puszcza...
15
Dowcip #32880. Na lekcję przyszła w zastępstwo nowa nauczycielka. w kategorii: „Dowcipy o nauczycielce”.
Na lekcji pani nauczycielka kazała wszystkim uczniom powiedzieć jakiego zwierzaka mają w domu. Doszło do Jasia, nauczycielka spytała:
- Jasiu, jakie masz zwierzątko w domu? ?
A Jaś na to:
- Kurczaka w zamrażalniku.
- Jasiu, jakie masz zwierzątko w domu? ?
A Jaś na to:
- Kurczaka w zamrażalniku.
06
Dowcip #32306. Na lekcji pani nauczycielka kazała wszystkim uczniom powiedzieć w kategorii: „Śmieszne żarty o nauczycielce”.
Pani pyta się Jasia:
- Jasiu czy znasz Mickiewicza, Sienkiewicza i Makuszyńskiego?
- A czy Pani zna Łysego, Grubego lub Zenka?
- Nie.
- To co Pani mnie straszy swoją bandą?
- Jasiu czy znasz Mickiewicza, Sienkiewicza i Makuszyńskiego?
- A czy Pani zna Łysego, Grubego lub Zenka?
- Nie.
- To co Pani mnie straszy swoją bandą?
06