
Dowcipy o nauczycielce
Pani nauczycielka mówi dzieciom kto to jest Matka Boska, na co Jasiu nagle:
- Ja ją widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
- Gdy sprzątałem w ogródku księdza z plebani wyszła jakaś Pani, a Ksiądz na to: ”O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył”.
- Ja ją widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
- Gdy sprzątałem w ogródku księdza z plebani wyszła jakaś Pani, a Ksiądz na to: ”O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył”.
58
Dowcip #24683. Pani nauczycielka mówi dzieciom kto to jest Matka Boska w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
Na lekcji Pani nauczycielka wymyśliła, że będzie podawać dzieciom cytat, a one będą musiały odgadnąć kto jest jego autorem. Pani nauczycielka mówi:
- ”Litwo ojczyzno moja”, kto to powiedział?
Do odpowiedzi wyrywa się Małgosia i mówi:
- Mickiewicz.
- Brawo Małgosiu, piątka i dzień wolnego. - Odpowiada Pani nauczycielka.
Małgosia na to:
- Za piątkę dziękuję ale dzień wolny to nie bo jestem żydówką.
Sytuacja powtarza się dziesiątki razy, Jasio jest wkurzony bo zawsze Małgosia zgłasza się pierwsza. Za którymś razem Pani nauczycielka podaje cytat, Małgosia znowu zgłasza się pierwsza. Jasio nie wytrzymuje i krzyczy:
- Żydzi do gazu!
- Kto to powiedział? - Pyta pani nauczycielka.
Na to Jasio
- Adolf Hitler, za piątkę dziękuję, widzimy się po jutrze.
- ”Litwo ojczyzno moja”, kto to powiedział?
Do odpowiedzi wyrywa się Małgosia i mówi:
- Mickiewicz.
- Brawo Małgosiu, piątka i dzień wolnego. - Odpowiada Pani nauczycielka.
Małgosia na to:
- Za piątkę dziękuję ale dzień wolny to nie bo jestem żydówką.
Sytuacja powtarza się dziesiątki razy, Jasio jest wkurzony bo zawsze Małgosia zgłasza się pierwsza. Za którymś razem Pani nauczycielka podaje cytat, Małgosia znowu zgłasza się pierwsza. Jasio nie wytrzymuje i krzyczy:
- Żydzi do gazu!
- Kto to powiedział? - Pyta pani nauczycielka.
Na to Jasio
- Adolf Hitler, za piątkę dziękuję, widzimy się po jutrze.
17
Dowcip #25020. Na lekcji Pani nauczycielka wymyśliła w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.

Nauczycielka kazała na następną lekcje napisać referat o jakimś egzotycznym owocu.
- Małgosiu. Przeczytaj swój referat.
Małgosia czyta o Ananasie i dostaje piątkę.
- A teraz ty Jasiu.
Jasio czyta:
- Siedziałem z tatą przed telewizorem, przyszedł wujek, pierdnął bąka, a na nas leciał smród.
- Małgosiu. Przeczytaj swój referat.
Małgosia czyta o Ananasie i dostaje piątkę.
- A teraz ty Jasiu.
Jasio czyta:
- Siedziałem z tatą przed telewizorem, przyszedł wujek, pierdnął bąka, a na nas leciał smród.
2248
Dowcip #25591. Nauczycielka kazała na następną lekcje napisać referat o jakimś w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Na lekcji biologii nauczycielka przeprowadza eksperyment. Ma trzy dżdżownice. Pierwszą wkłada do wódki czeka ... Robal zdechł. Drugą wkłada do papierosa czeka ... Robal zdechł.
Trzecią zaś wkłada do wody czeka ... Robal żyje i pani pyta Jasia:
- Jasiu, jaki z tego wniosek?
- Kto pije i pali ten nie ma robali.
Trzecią zaś wkłada do wody czeka ... Robal żyje i pani pyta Jasia:
- Jasiu, jaki z tego wniosek?
- Kto pije i pali ten nie ma robali.
847
Dowcip #25592. Na lekcji biologii nauczycielka przeprowadza eksperyment. w kategorii: „Dowcipy o nauczycielce”.

W szkole na lekcji Pani poświeciła całą godzinę wychowawczą na chwalenie pana premiera Tuska.
- Dzieci, czy jeszcze coś chcecie wiedzieć? - zapytała, gdy wyczerpał się jej wątek.
Dziewczynka podnosi rękę i pyta:
- Proszę pani, czy pan premier Tusk sika?
Na co pani, po chwili milczenia, odpowiada:
- Tak, ale rzadko.
- Dzieci, czy jeszcze coś chcecie wiedzieć? - zapytała, gdy wyczerpał się jej wątek.
Dziewczynka podnosi rękę i pyta:
- Proszę pani, czy pan premier Tusk sika?
Na co pani, po chwili milczenia, odpowiada:
- Tak, ale rzadko.
1472
Dowcip #26457. W szkole na lekcji Pani poświeciła całą godzinę wychowawczą na w kategorii: „Śmieszne żarty o nauczycielce”.
Pani przedszkolanka pomaga małemu Jasiowi założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią się, męczą, ciągną. Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze, a Jasio mówi:
- Ale założyliśmy buciki odwrotnie.
Pani patrzy, faktycznie, lewy na prawy. No to je ściągają, mordują się, sapią. Uf, zeszły. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść ... Uf, weszły.
Pani siedzi, dyszy, a Jasio mówi:
- Ale to nie moje buciki ...
Pani ugryzła się w język, znów się szarpią z butami. Zeszły. Na to Jasio:
- To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż się przestaną trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się.
Weszły.
- No dobrze, - mówi pani - a gdzie są Twoje rękawiczki?
- Schowałem w bucikach żeby nie zgubić!
- Ale założyliśmy buciki odwrotnie.
Pani patrzy, faktycznie, lewy na prawy. No to je ściągają, mordują się, sapią. Uf, zeszły. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść ... Uf, weszły.
Pani siedzi, dyszy, a Jasio mówi:
- Ale to nie moje buciki ...
Pani ugryzła się w język, znów się szarpią z butami. Zeszły. Na to Jasio:
- To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż się przestaną trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się.
Weszły.
- No dobrze, - mówi pani - a gdzie są Twoje rękawiczki?
- Schowałem w bucikach żeby nie zgubić!
012
Dowcip #27733. Pani przedszkolanka pomaga małemu Jasiowi założyć wysokie w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.

Na lekcji plastyki pani zadała dzieciom abstrakcyjny temat - zilustrować panikę. Dzieciom bardzo się temat spodobał i ochoczo wzięły się do rysowania pożarów, wulkanów, powodzi. Jasiu natomiast narysował tylko dużą, czerwoną kropkę.
- Co to ma być? - pyta nauczycielka.
- Panika.
- Jak to kropka może przedstawiać panikę?
- Moja starsza siostra każdego miesiąca stawiała w kalendarzu taką kropkę. W zeszłym nie postawiła. Żeby pani widziała, jaka w domu była panika ...
- Co to ma być? - pyta nauczycielka.
- Panika.
- Jak to kropka może przedstawiać panikę?
- Moja starsza siostra każdego miesiąca stawiała w kalendarzu taką kropkę. W zeszłym nie postawiła. Żeby pani widziała, jaka w domu była panika ...
18
Dowcip #21584. Na lekcji plastyki pani zadała dzieciom abstrakcyjny temat - w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.
- Mamusiu - mówi czternastoletnia Marysia - dziś w szkole badał nas ginekolog.
- No i co?
- Tylko jedna z nas miała cnotę ...
- Pewnie ty?
- Nie, nasza wychowawczyni!
- No i co?
- Tylko jedna z nas miała cnotę ...
- Pewnie ty?
- Nie, nasza wychowawczyni!
217
Dowcip #23034. - Mamusiu - mówi czternastoletnia Marysia - dziś w szkole badał nas w kategorii: „Dowcipy o nauczycielce”.

Lekcja przyrody, dzieci uczą się jak mają zachowywać się w górach podczas burzy. Pani pyta Jasia:
- Jasiu, co zrobisz kiedy będzie burza w górach?
- Położę się na ziemi, żeby pioruny myślały, że już nie żyję.
- Jasiu, co zrobisz kiedy będzie burza w górach?
- Położę się na ziemi, żeby pioruny myślały, że już nie żyję.
011
Dowcip #15311. Lekcja przyrody w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Jasio miał namalować jakieś wspomnienie z wakacji, ponieważ był u dziadków, którzy mają pasiekę najbardziej zapamiętał pszczołę i takową namalował. Przychodzi z tym rysunkiem do szkoły, pani go obejrzała i nie może wyjść z podziwu:
- Jasiu, jaka piękna ta pszczoła, te kolory, ta precyzja! Oczywiście masz szóstkę.
Na co Jasio:
- Prose pni, to jesce nic! Jak ja w zeszłym tygodniu pipkę na płocie namalowałem to sołtys penisem wszystkie sztafety powyrywał.
- Jasiu, jaka piękna ta pszczoła, te kolory, ta precyzja! Oczywiście masz szóstkę.
Na co Jasio:
- Prose pni, to jesce nic! Jak ja w zeszłym tygodniu pipkę na płocie namalowałem to sołtys penisem wszystkie sztafety powyrywał.
04
Dowcip #16390. Jasio miał namalować jakieś wspomnienie z wakacji w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
