Dowcipy o mężu
Małżeństwo uprawia stosunek po czym żona do męża:
- Kochanie, ja w ogóle nie mam orgazmu. Nie mam z tego przyjemności. A może zatrudnimy murzyna i będzie mi tańczył, co?
Mąż się zgodził. No i jest ten Murzyn i tańczy, małżeństwo nadal się kocha i żona znowu:
- Skarbie znów nic, nie mam orgazmu.
Mąż zrozpaczony nie wie co zrobić. Więc żona na to:
- Kochanie, a może zamienisz się z murzynem i Ty będziesz tańczył?
Mąż myśli i myśli no, i się zgodził. Mąż tańczy, murzyn kocha się z jego żoną. Kobieta jeden orgazm, drugi, jęczy jak szalona. Na to wszystko mąż krzyczy:
- Widzisz murzyn, tak się tańczy.
- Kochanie, ja w ogóle nie mam orgazmu. Nie mam z tego przyjemności. A może zatrudnimy murzyna i będzie mi tańczył, co?
Mąż się zgodził. No i jest ten Murzyn i tańczy, małżeństwo nadal się kocha i żona znowu:
- Skarbie znów nic, nie mam orgazmu.
Mąż zrozpaczony nie wie co zrobić. Więc żona na to:
- Kochanie, a może zamienisz się z murzynem i Ty będziesz tańczył?
Mąż myśli i myśli no, i się zgodził. Mąż tańczy, murzyn kocha się z jego żoną. Kobieta jeden orgazm, drugi, jęczy jak szalona. Na to wszystko mąż krzyczy:
- Widzisz murzyn, tak się tańczy.
115
Dowcip #25013. Małżeństwo uprawia stosunek po czym żona do męża w kategorii: „Kawały o mężu”.
Żona mówi do męża:
- Po co ty mieszasz tą herbatę? Przecież nawet nie posłodziłeś.
- Cicho kochanie, niech sąsiedzi myślą, że stać nas na luksusy.
- Po co ty mieszasz tą herbatę? Przecież nawet nie posłodziłeś.
- Cicho kochanie, niech sąsiedzi myślą, że stać nas na luksusy.
07
Dowcip #25147. Żona mówi do męża w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu”.
Rano żona do śpiącego męża:
- Kochanie, dzwonił budzik.
- Tak? A co chciał?
- Kochanie, dzwonił budzik.
- Tak? A co chciał?
07
Dowcip #25552. Rano żona do śpiącego męża w kategorii: „Dowcipy o mężu”.
Żona latarnika woła do męża:
- Kochanie, wygraliśny w konkursie!
- Cudownie, ale co?
- Dwutygodniowe wakacje nad morzem!
- Kochanie, wygraliśny w konkursie!
- Cudownie, ale co?
- Dwutygodniowe wakacje nad morzem!
616
Dowcip #25808. Żona latarnika woła do męża w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu”.
Rankiem, po sylwestrowych szaleństwach, żona zwraca się do swego skacowanego małżonka:
- Czy mógłbyś mi pomóc pozmywać naczynia?
- Dlaczego zawsze wyjeżdżasz z takimi pomysłami, kiedy lecę z nóg?! - irytuję się mąż.
- Chciałam cię tylko wypróbować. - powiada żona. - Naczynia są już dawno umyte.
- Ależ kochanie, - obejmuje ją mąż - ja tylko tak głupio sobie zażartowałem. Oczywiście, gdyby tylko zaszła potrzeba ...
- To znakomicie! Ja też sobie tylko zażartowałam ...
- Czy mógłbyś mi pomóc pozmywać naczynia?
- Dlaczego zawsze wyjeżdżasz z takimi pomysłami, kiedy lecę z nóg?! - irytuję się mąż.
- Chciałam cię tylko wypróbować. - powiada żona. - Naczynia są już dawno umyte.
- Ależ kochanie, - obejmuje ją mąż - ja tylko tak głupio sobie zażartowałem. Oczywiście, gdyby tylko zaszła potrzeba ...
- To znakomicie! Ja też sobie tylko zażartowałam ...
832
Dowcip #25859. Rankiem, po sylwestrowych szaleństwach w kategorii: „Kawały o mężu”.
Żona pyta swojego męża:
- Kochanie jesteś pewny?
- Czego?
- No, że w czasie meczu telewizor zużywa o siedemdziesiąt procent mniej prądu niż podczas serialu.
- Kochanie jesteś pewny?
- Czego?
- No, że w czasie meczu telewizor zużywa o siedemdziesiąt procent mniej prądu niż podczas serialu.
05
Dowcip #25861. Żona pyta swojego męża w kategorii: „Kawały o mężu”.
Przyszedł mąż z żoną do lekarza i mówi:
- Proszę pana lekarza, jestem bardzo chory bo jak idę do kibelka to mi się samo zapala światło, a jak wychodzę samo gasi.
Lekarz poszedł do jego żony i mówi:
- Pani mąż jest bardzo chory bo jak idzie do kibelka to samo zapala mu się światło, a jak wychodzi samo gasi.
Jego żona mówi:
- Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki.
- Proszę pana lekarza, jestem bardzo chory bo jak idę do kibelka to mi się samo zapala światło, a jak wychodzę samo gasi.
Lekarz poszedł do jego żony i mówi:
- Pani mąż jest bardzo chory bo jak idzie do kibelka to samo zapala mu się światło, a jak wychodzi samo gasi.
Jego żona mówi:
- Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki.
216
Dowcip #26016. Przyszedł mąż z żoną do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu”.
Tęga żona mówi do swojego męża chudzielca:
- Jakby tak kto na ciebie popatrzył, to by pomyślał, że na całym świecie panuje głód.
- A jakby kto na ciebie popatrzył, to by pomyślał, że to twoja wina.
- Jakby tak kto na ciebie popatrzył, to by pomyślał, że na całym świecie panuje głód.
- A jakby kto na ciebie popatrzył, to by pomyślał, że to twoja wina.
08
Dowcip #26104. Tęga żona mówi do swojego męża chudzielca w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu”.
Mąż daje żonie trzysta złotych i mówi:
- Kochanie, masz tu kaskę i idź sobie na miasto, bo ja będę oglądał mecze.
- Ależ to za dużo, nie potrzebuję aż tyle.
- Potrzebujesz, potrzebujesz. To ma ci wystarczyć na pięć tygodni.
- Kochanie, masz tu kaskę i idź sobie na miasto, bo ja będę oglądał mecze.
- Ależ to za dużo, nie potrzebuję aż tyle.
- Potrzebujesz, potrzebujesz. To ma ci wystarczyć na pięć tygodni.
418
Dowcip #26222. Mąż daje żonie trzysta złotych i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu”.
Przychodzi kobieta do apteki i chce kupić arszenik. Aptekarz pyta:
- Na co Pani to potrzebuje?
- Chcę otruć męża bo mnie zdradza.
- Nie mogę pani sprzedać, to by było morderstwo.
Ona pokazuje mu zdjęcie jak jej mąż posuwa jego żonę. Aptekarz ogląda zdjęcie i mówi:
- O przepraszam, nie wiedziałem, że ma pani receptę.
- Na co Pani to potrzebuje?
- Chcę otruć męża bo mnie zdradza.
- Nie mogę pani sprzedać, to by było morderstwo.
Ona pokazuje mu zdjęcie jak jej mąż posuwa jego żonę. Aptekarz ogląda zdjęcie i mówi:
- O przepraszam, nie wiedziałem, że ma pani receptę.
211