Dowcipy o mężu
Przychodzi mąż do domu i mówi do swojej żony:
- Maryśka rozbieraj się!
Ona się rozebrała, a on mówi:
- Usiądź mi na głowie!
Ona mu usiadła, a on podchodzi do lustra i się jej pyta:
- Maryśka? Ładnie mi z grzywką?
- Maryśka rozbieraj się!
Ona się rozebrała, a on mówi:
- Usiądź mi na głowie!
Ona mu usiadła, a on podchodzi do lustra i się jej pyta:
- Maryśka? Ładnie mi z grzywką?
12
Dowcip #23479. Przychodzi mąż do domu i mówi do swojej żony w kategorii: „Humor o mężu”.
Siedzę właśnie w awionetka,
wale żonie mej minetka,
mały pryska białym płynem
i rozmawiam o Putinie.
Żona ma orgazm przeżywa,
a ekstazy nie ubywa.
Już mi jaja pieści żona,
ależ ona napalona.
wale żonie mej minetka,
mały pryska białym płynem
i rozmawiam o Putinie.
Żona ma orgazm przeżywa,
a ekstazy nie ubywa.
Już mi jaja pieści żona,
ależ ona napalona.
295
Dowcip #23494. Siedzę właśnie w awionetka w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu”.
Podczas pogrzebu z trumny słychać stuki i wołanie:
- Sara! Otwórz! Otwieraj szybko, ja żyję!
Żona podchodzi i mówi:
- Abram, uspokój się i leż cicho, doktor wie lepiej.
- Sara! Otwórz! Otwieraj szybko, ja żyję!
Żona podchodzi i mówi:
- Abram, uspokój się i leż cicho, doktor wie lepiej.
08
Dowcip #23588. Podczas pogrzebu z trumny słychać stuki i wołanie w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu”.
Pewnej niezamężnej kobiecie zadano pytanie:
- Dlaczego nie ma pani męża?
- A Po co mi mąż? Mam psa, który warczy, papugę, która przeklina i kocura, który włóczy się przez całe noce.
- Dlaczego nie ma pani męża?
- A Po co mi mąż? Mam psa, który warczy, papugę, która przeklina i kocura, który włóczy się przez całe noce.
210
Dowcip #23705. Pewnej niezamężnej kobiecie zadano pytanie w kategorii: „Kawały o mężu”.
Dwudziesta rocznica ślubu, małżeństwo leży w łóżku, żona myśli:
- To już dwadzieścia lat, może wreszcie kupi mi to futro z norek.
Mąż:
- Dwadzieścia lat. Jak bym pierwszego dnia ją zabił, to bym jutro wychodził.
- To już dwadzieścia lat, może wreszcie kupi mi to futro z norek.
Mąż:
- Dwadzieścia lat. Jak bym pierwszego dnia ją zabił, to bym jutro wychodził.
05
Dowcip #23787. Dwudziesta rocznica ślubu, małżeństwo leży w łóżku, żona myśli w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu”.
Dialog małżeński:
- Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
- Na pewno nie!
- Dlaczego nie? Nie podoba ci się małżeństwo?
- Podoba mi się.
- To dlaczego byś się znów nie ożenił?
- No dobrze ożeniłbym się.
Żona ze skrzywdzoną miną:
- Naprawdę?
Mąż głośno wzdycha ...
- Spałbyś z nią w naszym łóżku?
- A gdzie indziej mielibyśmy spać?
- Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
- To by było chyba w porządku?
- I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
- Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna. Cisza ...
Mąż:
- O cholera.
- Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
- Na pewno nie!
- Dlaczego nie? Nie podoba ci się małżeństwo?
- Podoba mi się.
- To dlaczego byś się znów nie ożenił?
- No dobrze ożeniłbym się.
Żona ze skrzywdzoną miną:
- Naprawdę?
Mąż głośno wzdycha ...
- Spałbyś z nią w naszym łóżku?
- A gdzie indziej mielibyśmy spać?
- Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
- To by było chyba w porządku?
- I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
- Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna. Cisza ...
Mąż:
- O cholera.
26
Dowcip #23849. Dialog małżeński w kategorii: „Kawały o mężu”.
Facet grzebie coś przy kontakcie czy innych tam kabelkach, wola żonę:
- Jadźka, potrzymaj mi ty ten kabelek.
Żona bierze kabelek i pyta:
- No i co?
- Nic.
- Widać faza jest w drugim ...
- Jadźka, potrzymaj mi ty ten kabelek.
Żona bierze kabelek i pyta:
- No i co?
- Nic.
- Widać faza jest w drugim ...
08
Dowcip #23901. Facet grzebie coś przy kontakcie czy innych tam kabelkach, wola żonę w kategorii: „Śmieszne kawały o mężu”.
Tirowiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony:
- No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu, na kolanka i laseczkę proszę ...
Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę ... Koleś dochodzi i mówi:
- Uf, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!
- No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu, na kolanka i laseczkę proszę ...
Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę ... Koleś dochodzi i mówi:
- Uf, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!
411
Dowcip #24244. Tirowiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony w kategorii: „Humor o mężu”.
Przychodzi mąż z pracy w fabryce frytek do domu i mówi do żony:
- Wiesz, co? Mam nieodpartą pokusę włożyć przyrodzenie w obieraczkę do ziemniaków ...
Na to żona:
- Zdurniałeś do reszty, stary capie? A co jak Ci się coś stanie! Wybij sobie ten pomysł z głowy!
Ale męża to męczyło i męczyło, bardzo chciał to zrobić i wydawało mu się, że nic go nie przekona do tego, żeby nie poddać się tej zachciance. Idzie zatem na drugi dzień do pracy i zrobił to co chciał. Włożył przyrodzenie w obieraczkę do ziemniaków. Wraca do domu i mówi do żony:
- Wiesz, nie wytrzymałem, po prostu musiałem to zrobić.
Żona:
- Ty debilu, mogłeś sobie krzywdę zrobić! Nic Ci się nie stało?
- Zwolnili mnie.
- A obieraczka?
- Ją też zwolnili.
- Wiesz, co? Mam nieodpartą pokusę włożyć przyrodzenie w obieraczkę do ziemniaków ...
Na to żona:
- Zdurniałeś do reszty, stary capie? A co jak Ci się coś stanie! Wybij sobie ten pomysł z głowy!
Ale męża to męczyło i męczyło, bardzo chciał to zrobić i wydawało mu się, że nic go nie przekona do tego, żeby nie poddać się tej zachciance. Idzie zatem na drugi dzień do pracy i zrobił to co chciał. Włożył przyrodzenie w obieraczkę do ziemniaków. Wraca do domu i mówi do żony:
- Wiesz, nie wytrzymałem, po prostu musiałem to zrobić.
Żona:
- Ty debilu, mogłeś sobie krzywdę zrobić! Nic Ci się nie stało?
- Zwolnili mnie.
- A obieraczka?
- Ją też zwolnili.
25
Dowcip #24162. Przychodzi mąż z pracy w fabryce frytek do domu i mówi do żony w kategorii: „Humor o mężu”.
Małżeństwo kłóci się na ulicy. W pewnej chwili mąż krzyczy:
- Cicho bądź! Ty się wcale nie liczysz!
- Co?!
Mąż zatrzymuje taksówkę i pyta kierowcę:
- Ile zapłacę za kurs na dworzec?
- Dziesięć złotych.
- A jeśli pojadę z żoną?
- Tyle samo.
Mąż odwraca się do żony i mówi:
- Sama widzisz!
- Cicho bądź! Ty się wcale nie liczysz!
- Co?!
Mąż zatrzymuje taksówkę i pyta kierowcę:
- Ile zapłacę za kurs na dworzec?
- Dziesięć złotych.
- A jeśli pojadę z żoną?
- Tyle samo.
Mąż odwraca się do żony i mówi:
- Sama widzisz!
111