Dowcipy o lekarzach
Doktor Frankenstein przybył ze swoim potworem na kilkudniowe sympozjum naukowe chirurgów. Tego samego dnia założył się z kolegami, że stworzony przez niego potwór potrafi biegle mówić po angielsku. Gdy doktor Frankenstein poprosił potwora żeby powiedział coś po angielsku ten uparcie milczał. Rozgoryczony doktor uregulował przegrany zakład i opuścił kolegów żegnany salwami śmiechu. Na ulicy doktor krzyczy do potwora:
- Jak mogłeś mi to zrobić? Dlaczego milczałeś durniu?
- Doktorku aleś ty głupi! Pomyśl tylko ile zarobimy forsy gdy przyjdziemy tu jutro!
- Jak mogłeś mi to zrobić? Dlaczego milczałeś durniu?
- Doktorku aleś ty głupi! Pomyśl tylko ile zarobimy forsy gdy przyjdziemy tu jutro!
110
Dowcip #18758. Doktor Frankenstein przybył ze swoim potworem na kilkudniowe w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
Lekarz, spiesząc się do pracy, zostawił swój stetoskop na stole kuchennym. Zorientowawszy się wraca i widzi swoją czteroletnią córeczkę, która ogląda tenże stetoskop z zainteresowaniem.
- Moja krew! Będzie lekarzem! Och, wzruszonym wielce, nie pożałuję grosza na naukę dla mojego słoneczka.
Wchodzi do kuchni, szczęśliwy jak nigdy, a córeczka mówi do stetoskopu patrząc na niego:
- Witamy w McDonalds, czy mogę przyjąć od pana zamówienie?
- Moja krew! Będzie lekarzem! Och, wzruszonym wielce, nie pożałuję grosza na naukę dla mojego słoneczka.
Wchodzi do kuchni, szczęśliwy jak nigdy, a córeczka mówi do stetoskopu patrząc na niego:
- Witamy w McDonalds, czy mogę przyjąć od pana zamówienie?
311
Dowcip #17742. Lekarz, spiesząc się do pracy w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Blondynka:
- Ratunku! Szerszeń mnie użądlił!
Doktor:
- A gdzie?
- W parku, na ławce, pod drzewem.
- Kretynko! W jaką część ciała?!
- Aaa ... W palec.
- A który konkretnie?
- Nie wiem. Wszystkie szerszenie są podobne.
- Ratunku! Szerszeń mnie użądlił!
Doktor:
- A gdzie?
- W parku, na ławce, pod drzewem.
- Kretynko! W jaką część ciała?!
- Aaa ... W palec.
- A który konkretnie?
- Nie wiem. Wszystkie szerszenie są podobne.
014
Dowcip #26374. Blondynka w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
U lekarza:
- Żyć mi się odechciewa, panie doktorze... Cierpię na woreczek żółciowy, nerki mi dokuczają, wątroba, żołądek... Nawet panienki mnie już nie ruszają, a po każdym posiłku mam nudności albo straszne zaparcia.
- No popatrz pan! - wykrzykuje zdumiony lekarz - Od paru lat mam identyczne objawy. I co pan wtedy robi?
- Żyć mi się odechciewa, panie doktorze... Cierpię na woreczek żółciowy, nerki mi dokuczają, wątroba, żołądek... Nawet panienki mnie już nie ruszają, a po każdym posiłku mam nudności albo straszne zaparcia.
- No popatrz pan! - wykrzykuje zdumiony lekarz - Od paru lat mam identyczne objawy. I co pan wtedy robi?
38
Dowcip #18755. U lekarza w kategorii: „Humor o lekarzach”.
U lekarza:
- Nie podoba mi się pański kaszel ...
- Proszę wybaczyć, doktorze, nie mam innego ...
- Nie podoba mi się pański kaszel ...
- Proszę wybaczyć, doktorze, nie mam innego ...
09
Dowcip #25168. U lekarza w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Baba do lekarza:
- Moje dziecko połknęło pięć złotych tydzień temu.
- To dlaczego pani przychodzi z tym dopiero teraz?
- Bo wcześniej to pięć złotych nie było mi potrzebne.
- Moje dziecko połknęło pięć złotych tydzień temu.
- To dlaczego pani przychodzi z tym dopiero teraz?
- Bo wcześniej to pięć złotych nie było mi potrzebne.
19
Dowcip #25902. Baba do lekarza w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
Pacjent pyta:
- Do której pan dziś przyjmuje, panie doktorze?
- Dziś do lewej, do lewej. - odpowiada doktor i odchyla kieszeń fartucha.
- Do której pan dziś przyjmuje, panie doktorze?
- Dziś do lewej, do lewej. - odpowiada doktor i odchyla kieszeń fartucha.
18
Dowcip #25164. Pacjent pyta w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
U proktologa:
- Proszę się nie krępować. Opuszczone spodnie to standard przy tego typu badaniu.
- Rozumiem, doktorze. Czy swoje też powinienem zdjąć?
- Proszę się nie krępować. Opuszczone spodnie to standard przy tego typu badaniu.
- Rozumiem, doktorze. Czy swoje też powinienem zdjąć?
112
Dowcip #28090. U proktologa w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Przychodzi do lekarza - seksuologa sfrustrowany mężczyzna z ”Ustawą o Działalności Gospodarczej” pod pachą.
- Mam bardzo mały interes, doktorze. - Skarży się płaczliwie.
- Niech pan owija w gazetę. - radzi lekarz. - Gazeta wszystko wyolbrzymia.
- Mam bardzo mały interes, doktorze. - Skarży się płaczliwie.
- Niech pan owija w gazetę. - radzi lekarz. - Gazeta wszystko wyolbrzymia.
57
Dowcip #22770. Przychodzi do lekarza - seksuologa sfrustrowany mężczyzna z ”Ustawą o w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Babcia z dziadkiem u lekarza. Lekarz obejrzał, ostukał, opukał dziadka i mówi:
- Musi Pan zrobić badania tzn: krew, mocz, kał i nasienie.
- Co łon gada? - pyta babcię przygłuchy dziadek
- Mówi, że chce obejrzeć Twoje spodnie od pidżamy.
- Musi Pan zrobić badania tzn: krew, mocz, kał i nasienie.
- Co łon gada? - pyta babcię przygłuchy dziadek
- Mówi, że chce obejrzeć Twoje spodnie od pidżamy.
216