LogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o koniu


Pewien przejezdny turysta na totalnym zadupiu nie wyrobił zakrętu i wpadł do rowu. Na jego szczęście akurat obok przejeżdżał furmanką miejscowy zamożny rolnik Bolesław Berdyś, właściciel trzech dorodnych koni. Furmankę ciągnął Roki, młode i silne konisko, aczkolwiek trochę na bakier ze wzrokiem mające. Berdyś postanowił pomóc zamiejscowemu. Podprzągł Rokiego do auta w rowie i cmoka:
- Ciągnij Baśka, ciągnij!
Roki nawet nie drgnie. Stoi bez ruchu. Więc Berdyś rozkazuje:
- Ciągnij Siwy, ciągnij!
Koń podniósł ogon i się odlał. Wtedy Berdyś rzuca nonszalancko:
- Ciągnij Roki, ciągnij ...
Dziesięć sekund i Roki wyciąga samochód z rowu. Turysta jest uszczęśliwiony ale kompletnie nie rozumie sytuacji. Więc Berdyś mu tłumaczy po swojemu:
- Roki jest prawie ślepy i jak myśli, że jest tylko sam do roboty, to za cholerę nie pociągnie.
416

Dowcip #23100. Pewien przejezdny turysta na totalnym zadupiu nie wyrobił zakrętu i w kategorii: „Dowcipy o koniu”.

Gospodarz jechał wozem i uderzył konia batem. Koń się odwraca i mówi:
- Jak mnie jeszcze raz uderzysz, to tak Cię kopnę, że długo popamiętasz!
Chłop zdziwiony:
- Pierwszy raz w życiu słyszę mowę konia!
- Ja też. - przytaknął siedzący obok pies.
1525

Dowcip #24962. Gospodarz jechał wozem i uderzył konia batem. w kategorii: „Śmieszne żarty o koniu”.

Wchodzi koń do pubu i wszyscy się na niego patrzą. Podchodzi do lady i mówi:
- Poproszę piwo.
Barman nalewa piwo, koń wypija piwo i się pyta:
- Ile płacę.
- Dwanaście złotych.
Koń wyjmuje pieniądze i podąża do wyjścia, a barman mówi:
- Proszę zaczekać to niecodzienna sprawa, że koń przychodzi do baru.
- Pan się dziwi? Dwanaście złotych za piwo!
530

Dowcip #16421. Wchodzi koń do pubu i wszyscy się na niego patrzą. w kategorii: „Kawały o koniu”.

- Sąsiedzie! Dokupiłem sobie hektar pola!
- Wiem. Pański koń powiesił się za stodołą jak się dowiedział.
2030

Dowcip #15251. - Sąsiedzie! Dokupiłem sobie hektar pola! w kategorii: „Śmieszne żarty o koniu”.

Do sklepu sportowego przychodzi facet i mówi:
- Proszę pana! Kupiłem sobie konia wierzchowego i potrzebuję teraz odpowiednich spodni.
- Dobrze. A jakiego rozmiaru jest koń?
624

Dowcip #18607. Do sklepu sportowego przychodzi facet i mówi w kategorii: „Humor o koniu”.

Rolnik kupił do gospodarstwa zebrę i zaprowadził ją do obory. Zebra zaczęła się zastanawiać, co też ona będzie tu robić i postanowiła spytać współlokatorów. Zaczęła od krowy:
- Krowa, co tu robisz?
- Rano wyprowadzają mnie na pastwisko, pasę się tam cały dzień, potem wieczorem mnie doją i odprowadzają do obory.
”Nie jest źle” - pomyślała zebra, ale zapytała jeszcze konia, na co ten:
- Czasem pociągnę jakiś wóz, czasem zaoram jakieś pole, ale najczęściej pasę się spokojnie na pastwisku.
Zebra postanowiła jeszcze spytać byka:
- A co Ty tu robisz?
- Te, mała, ściągnij piżamkę to zobaczysz!
925

Dowcip #32400. Rolnik kupił do gospodarstwa zebrę i zaprowadził ją do obory. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o koniu”.

Kasztanka Marszałka dzwoni do Legionowa.
- Dzień dobry tu Kasztanka, mogę z Józkiem prosić?
- Co za głupie żarty - facet się rozłączył. po chwili znowu telefon.
- Co się rozłączasz matole? Wiesz jak ciężko jest wybrać numer kopytem?!
427

Dowcip #32295. Kasztanka Marszałka dzwoni do Legionowa. w kategorii: „Żarty o koniu”.

Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku dwieście pięćdziesiąt na godzinę aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie nie drasnęło!
715

Dowcip #27503. Jechał facet samochodem, a że samochód dobry w kategorii: „Śmieszne żarty o koniu”.

Na podwórko wjeżdża wóz z węglem, kierowany przez kompletnie zalanego wozaka. Koń jest mały, chudy, potwornie spocony, nogi mu się rozjeżdżają od wysiłku, a furman krzyczy:
- Węgiel przywiozłem! Węgiel przywiozłem!
Na co koń odwraca się i mówi pogardliwie:
- Ty!? Ty przywiozłeś!?
1123

Dowcip #22602. Na podwórko wjeżdża wóz z węglem w kategorii: „Dowcipy o koniu”.

Ile koń ma nóg?
- Dwanaście! Dwie z przodu, dwie z tyłu, dwie z lewej, dwie z prawej i cztery na rogach.
159

Dowcip #24361. Ile koń ma nóg? w kategorii: „Żarty o koniu”.

Śmieszne kawały o koniuŚmieszne dowcipy o koniuŚmieszny humor o koniuDowcipy o koniuŚmieszne żarty o koniuKawały o koniuŻarty o koniuHumor o koniu

Pomoc

» Regulamin

» Kontakt

Przydatne zasoby

» Kod alfabetu Morse'a

» Samochody osobowe ogłoszenia

» Słownik wyrazów przeciwstawnych i antonimów

» Słownik definicji

» Odpowiedzi krzyżówkowe

» Odmiana wyrazów online

» Opiekunka do dziecka

» Słownik rymów do wyrazów

» Stopniowanie przysłówków online

» Słownik wyrazów bliskoznacznych i synonimów

» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci

» Zagadki edukacyjne dla dzieci

» Zmiana czasu na czas zimowy

 

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost