Dowcipy o klientach
Kelnerka nalewa gościowi kawę i mówi:
- Wygląda na deszcz, prawda?
- Nic nie szkodzi! - odpowiada gość. - Przynajmniej pachnie jak kawa!
- Wygląda na deszcz, prawda?
- Nic nie szkodzi! - odpowiada gość. - Przynajmniej pachnie jak kawa!
413
Dowcip #7528. Kelnerka nalewa gościowi kawę i mówi w kategorii: „Żarty o klientach”.
W hipermarkecie pani z obsługi pyta zagubionego klienta:
- Szuka pan czegoś konkretnego?
- Tak.
- A czego, jeśli wolno spytać?
- Wyjścia!
- Szuka pan czegoś konkretnego?
- Tak.
- A czego, jeśli wolno spytać?
- Wyjścia!
48
Dowcip #7554. W hipermarkecie pani z obsługi pyta zagubionego klienta w kategorii: „Śmieszny humor o klientach”.
W restauracji gość zwraca się do kelnera:
- Gulasz proszę i dobre słowo.
Po kilku minutach kelner przynosi gulasz.
- A dobre słowo? - pyta gość.
Kelner nachyla się i mówi:
- Niech pan tego nie je.
- Gulasz proszę i dobre słowo.
Po kilku minutach kelner przynosi gulasz.
- A dobre słowo? - pyta gość.
Kelner nachyla się i mówi:
- Niech pan tego nie je.
48
Dowcip #7697. W restauracji gość zwraca się do kelnera w kategorii: „Kawały o klientach”.
Facet przy okienku w banku:
- Chcę założyć konto w tym zasranym banku!
- Co proszę? - pyta zdegustowana kasjerka.
- Powtarzam - Chcę założyć pieprzone konto w tym zasranym banku!
- Co?!
- Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie jak zachowuje się ten klient.
- O co panu chodzi? - warczy.
- Powtarzam, chcę założyć pieprzone konto w tym gównianym banku!
- A ile chce pan wpłacić?
- Dwa miliardy.
- I ta krowa robiła panu jakieś problemy?
- Chcę założyć konto w tym zasranym banku!
- Co proszę? - pyta zdegustowana kasjerka.
- Powtarzam - Chcę założyć pieprzone konto w tym zasranym banku!
- Co?!
- Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie jak zachowuje się ten klient.
- O co panu chodzi? - warczy.
- Powtarzam, chcę założyć pieprzone konto w tym gównianym banku!
- A ile chce pan wpłacić?
- Dwa miliardy.
- I ta krowa robiła panu jakieś problemy?
215
Dowcip #1173. Facet przy okienku w banku w kategorii: „Żarty o klientach”.
Fryzjer do klienta:
- Pańskie włosy zaczynają siwieć!
- Nic dziwnego, przy pańskim tempie strzyżenia.
- Pańskie włosy zaczynają siwieć!
- Nic dziwnego, przy pańskim tempie strzyżenia.
112
Dowcip #1330. Fryzjer do klienta w kategorii: „Humor o klientach”.
Przychodzi facet do apteki i nieśmiałym głosem:
- Nervosol poproszę.
- Co proszę?
- Nervosol do cholery!
- Nervosol poproszę.
- Co proszę?
- Nervosol do cholery!
412
Dowcip #1403. Przychodzi facet do apteki i nieśmiałym głosem w kategorii: „Śmieszny humor o klientach”.
Klient hotelu do recepcjonistki:
- Zasłałem łóżko.
- Bardzo dziękujemy, zapraszamy ponownie.
- Nie ma spławy.
- Zasłałem łóżko.
- Bardzo dziękujemy, zapraszamy ponownie.
- Nie ma spławy.
721
Dowcip #1419. Klient hotelu do recepcjonistki w kategorii: „Kawały o klientach”.
Dzwoni klient do sklepu mięsnego i pyta:
- Czy ma pan kurze nóżki?
- Mam. - odpowiada sprzedawca.
- Czy ma pan skrzydełka? - pada kolejne pytanie.
- Także mam.
- A ma pan świński ryj?
- Tak. - odpowiada.
- No to musi pan naprawdę śmiesznie wyglądać.
- Czy ma pan kurze nóżki?
- Mam. - odpowiada sprzedawca.
- Czy ma pan skrzydełka? - pada kolejne pytanie.
- Także mam.
- A ma pan świński ryj?
- Tak. - odpowiada.
- No to musi pan naprawdę śmiesznie wyglądać.
410
Dowcip #3112. Dzwoni klient do sklepu mięsnego i pyta w kategorii: „Żarty o klientach”.
Przychodzi facet do restauracji i mówi:
- Poproszę dwa jaja.
- Podać?
- Nie podrapać.
- Poproszę dwa jaja.
- Podać?
- Nie podrapać.
48
Dowcip #3182. Przychodzi facet do restauracji i mówi w kategorii: „Żarty o klientach”.
Do sklepu została przyjęta nowa sprzedawczyni. W pierwszy dzień pracy:
- Dzień dobry, poproszę LM - y.
- Przepraszam, ale już nie ma.
Klient wyszedł, a kierownik wychodzi z zaplecza i mówi do nowej pracownicy, że jeśli nie ma jakiegoś towaru, to żeby proponowała inny. np. Zamiast LM - ów, Caro.
Następnego dnia:
- Dzień dobry, poproszę papier toaletowy.
- Przepraszam papier toaletowy się już skończył, ale mamy papier ścierny.
- Dzień dobry, poproszę LM - y.
- Przepraszam, ale już nie ma.
Klient wyszedł, a kierownik wychodzi z zaplecza i mówi do nowej pracownicy, że jeśli nie ma jakiegoś towaru, to żeby proponowała inny. np. Zamiast LM - ów, Caro.
Następnego dnia:
- Dzień dobry, poproszę papier toaletowy.
- Przepraszam papier toaletowy się już skończył, ale mamy papier ścierny.
38