Dowcipy o kierowcach
Pan jedzie dwieście na godzinę tirem i łapie go policja.
- Nie ma pan świateł na tyle.
Pan odpowiada:
- Panie gdzie moja przyczepa!?
- Nie ma pan świateł na tyle.
Pan odpowiada:
- Panie gdzie moja przyczepa!?
25
Dowcip #6475. Pan jedzie dwieście na godzinę tirem i łapie go policja. w kategorii: „Kawały o kierowcach”.
Jakie są zakręty na drodze do Wąchocka?
- Takie, że kierowca PKSu widzi jego tył!
- Takie, że kierowca PKSu widzi jego tył!
25
Dowcip #7001. Jakie są zakręty na drodze do Wąchocka? w kategorii: „Kawały o kierowcach”.
- Tatusiu, czy Ty wiesz, że mama jest lepszym kierowcą od Ciebie?
- Chyba żartujesz?
- Uwierz mi. Sam mówiłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie piętnaście kilometrów!
- Chyba żartujesz?
- Uwierz mi. Sam mówiłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie piętnaście kilometrów!
212
Dowcip #7372. - Tatusiu, czy Ty wiesz, że mama jest lepszym kierowcą od Ciebie? w kategorii: „Żarty o kierowcach”.
Jacy ludzie są najlepszymi kierowcami?
- Pedofile, bo zwalniają przy szkołach.
- Pedofile, bo zwalniają przy szkołach.
468
Dowcip #7804. Jacy ludzie są najlepszymi kierowcami? w kategorii: „Śmieszne żarty o kierowcach”.
Wsiada baba do taksówki.
- Do domu.
- A gdzie pani mieszka?
- Jak bym wiedziała to poszłabym piechotą.
- Do domu.
- A gdzie pani mieszka?
- Jak bym wiedziała to poszłabym piechotą.
18
Dowcip #3351. Wsiada baba do taksówki. w kategorii: „Żarty o kierowcach”.
Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana.
Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookoła, patrzy i mówi:
- No i co? Zaklinował się pan?
Na co kierowca:
- Nie, most wiozłem i mi się paliwo skończyło!
Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookoła, patrzy i mówi:
- No i co? Zaklinował się pan?
Na co kierowca:
- Nie, most wiozłem i mi się paliwo skończyło!
310
Dowcip #3873. Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana. w kategorii: „Śmieszne żarty o kierowcach”.
Dlaczego w Wąchocku nie ma latarni?
- Bo sołtysowa uczy się jeździć samochodem!
- Bo sołtysowa uczy się jeździć samochodem!
25
Dowcip #4343. Dlaczego w Wąchocku nie ma latarni? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kierowcach”.
Pani pyta dzieci w klasie kim są ich rodzice.
Marysia:
- Moja mamusia jest prostytutką. Do pracy wychodzi dopiero kiedy zasnę, popołudnia spędza w domu, ma dużo czasu dla mnie, pieniędzy nam nie brakuje jest fajnie.
Tadziu:
- Mój tata jest policjantem też często pracuje w nocy i dzięki temu ma dużo wolnego dla mnie. Na brak pieniędzy też nie narzekamy.
Karolek:
- A mój tata jest kierowcą tira i gdyby nie te prostytutki i policjanci to też by nam się z mamą dobrze żyło.
Marysia:
- Moja mamusia jest prostytutką. Do pracy wychodzi dopiero kiedy zasnę, popołudnia spędza w domu, ma dużo czasu dla mnie, pieniędzy nam nie brakuje jest fajnie.
Tadziu:
- Mój tata jest policjantem też często pracuje w nocy i dzięki temu ma dużo wolnego dla mnie. Na brak pieniędzy też nie narzekamy.
Karolek:
- A mój tata jest kierowcą tira i gdyby nie te prostytutki i policjanci to też by nam się z mamą dobrze żyło.
111
Dowcip #1622. Pani pyta dzieci w klasie kim są ich rodzice. w kategorii: „Śmieszne kawały o kierowcach”.
- Panowie wzywali taksówkę.
- Tak.
- Zepsuł mi się samochód, pozwolicie panowie, że odprowadzę was do domu pieszo.
- Tak.
- Zepsuł mi się samochód, pozwolicie panowie, że odprowadzę was do domu pieszo.
116
Dowcip #1761. - Panowie wzywali taksówkę. w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
Autobus wycieczkowy zbliża się do granicy.
- Piwo! Sikanie! - po raz któryś z rzędu rozochoceni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już zajęli miejsca, kierowca pyta głośno:
- Czy kogoś brakuje?
Cisza.
Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i mówi lekko bełkocząc:
- Nie ma mojej żony.
- No przecież - wścieka się kierowca - pytałem, czy kogoś nie brakuje!
Na to facet:
- Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma.
- Piwo! Sikanie! - po raz któryś z rzędu rozochoceni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już zajęli miejsca, kierowca pyta głośno:
- Czy kogoś brakuje?
Cisza.
Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i mówi lekko bełkocząc:
- Nie ma mojej żony.
- No przecież - wścieka się kierowca - pytałem, czy kogoś nie brakuje!
Na to facet:
- Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma.
38