Dowcipy o jedzeniu
Pokój był tak niski, że naleśniki trzeba było jeść rozłożone. Drugi był tak wąski, że trzeba było je jeść zwinięte.
25
Dowcip #7190. Pokój był tak niski, że naleśniki trzeba było jeść rozłożone. w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Gruba baba do grubej baby:
- Jem tyle co wróbelek, a jestem taka gruba!
Na to druga:
- A ja słyszałam, że wróbelki jedzą tyle ile ważą.
- Jem tyle co wróbelek, a jestem taka gruba!
Na to druga:
- A ja słyszałam, że wróbelki jedzą tyle ile ważą.
216
Dowcip #7386. Gruba baba do grubej baby w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Siedzą dwie muchy na kupie i jedna mówi do drugiej:
- E! Mogę sobie pierdnąć?
- No coś ty! Nie przy jedzeniu! - odpowiada oburzona druga.
- E! Mogę sobie pierdnąć?
- No coś ty! Nie przy jedzeniu! - odpowiada oburzona druga.
425
Dowcip #7485. Siedzą dwie muchy na kupie i jedna mówi do drugiej w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Świnia mówi do świni:
- Nie bądź człowiek! Dopuść do koryta!
- Nie bądź człowiek! Dopuść do koryta!
610
Dowcip #7547. Świnia mówi do świni w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ostatnio boli mnie brzuch.
Lekarz na to:
- Może pani coś zjadła?
- Tylko śledzia w puszce.
- Może ryba była przeterminowana.
A baba:
- Nie wiem, nie otworzyłam jeszcze.
- Panie doktorze, ostatnio boli mnie brzuch.
Lekarz na to:
- Może pani coś zjadła?
- Tylko śledzia w puszce.
- Może ryba była przeterminowana.
A baba:
- Nie wiem, nie otworzyłam jeszcze.
28
Dowcip #7584. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
Idzie tata z synkiem do lekarza, wchodzi zaczyna mówić:
- Ja opiekuję się dzieckiem gdyż żona pracuje. Codziennie czysto dziecko ubieram zawsze świeże i uprane ubranka chodzę z nim na spacery.
Wreszcie lekarz pyta:
- A co dziecku dolega?
Na to ojciec:
- Dziecko mi wciąż chudnie i chudnie.
Lekarz ponownie pyta:
- A czym je pan karmi?
Na to ojciec odpowiada:
- Matko Święta wiedziałem, że o czymś zapomniałem.
- Ja opiekuję się dzieckiem gdyż żona pracuje. Codziennie czysto dziecko ubieram zawsze świeże i uprane ubranka chodzę z nim na spacery.
Wreszcie lekarz pyta:
- A co dziecku dolega?
Na to ojciec:
- Dziecko mi wciąż chudnie i chudnie.
Lekarz ponownie pyta:
- A czym je pan karmi?
Na to ojciec odpowiada:
- Matko Święta wiedziałem, że o czymś zapomniałem.
26
Dowcip #7587. Idzie tata z synkiem do lekarza, wchodzi zaczyna mówić w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
W restauracji gość zwraca się do kelnera:
- Gulasz proszę i dobre słowo.
Po kilku minutach kelner przynosi gulasz.
- A dobre słowo? - pyta gość.
Kelner nachyla się i mówi:
- Niech pan tego nie je.
- Gulasz proszę i dobre słowo.
Po kilku minutach kelner przynosi gulasz.
- A dobre słowo? - pyta gość.
Kelner nachyla się i mówi:
- Niech pan tego nie je.
48
Dowcip #7697. W restauracji gość zwraca się do kelnera w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffi fee ...
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffi fee ...
37
Dowcip #7716. Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Mały rekin pyta ojca:
- Tato, dlaczego zanim zje się człowieka, trzeba zrobić trzy okrążenia?
- Jak chcesz jeść z gównem to zrób jedno.
- Tato, dlaczego zanim zje się człowieka, trzeba zrobić trzy okrążenia?
- Jak chcesz jeść z gównem to zrób jedno.
19127
Dowcip #7749. Mały rekin pyta ojca w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić jeden warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty.
Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad.
Pies siadł.
- OK jesteś wolny.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- L ll ll leżeć.
Pies się położył.
- OK Ruski, jesteś wolny.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka, a pies chudy jak sztacheta.
- Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść. Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić jeden warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty.
Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad.
Pies siadł.
- OK jesteś wolny.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- L ll ll leżeć.
Pies się położył.
- OK Ruski, jesteś wolny.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka, a pies chudy jak sztacheta.
- Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść. Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.
223