Dowcipy o ginekologu
Młody mężczyzna mówi do ojca swojej dziewczyny:
- Wiem, że to tylko zwykła formalność, ale chciałbym prosić o rękę pańskiej córki.
- Kto Ci, do cholery, powiedział, że to jest tylko zwykła formalność?
- Ginekolog.
- Wiem, że to tylko zwykła formalność, ale chciałbym prosić o rękę pańskiej córki.
- Kto Ci, do cholery, powiedział, że to jest tylko zwykła formalność?
- Ginekolog.
219
Dowcip #24032. Młody mężczyzna mówi do ojca swojej dziewczyny w kategorii: „Śmieszny humor o ginekologu”.
Przychodzi dwunastoletnia dziewczynka do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze, mam kłopoty z seksem oralnym!
Doktor odpowiada:
- Ależ dziecko, ty masz jeszcze mleko pod nosem!
Dziewczynka:
- To nie mleko.
- Panie doktorze, mam kłopoty z seksem oralnym!
Doktor odpowiada:
- Ależ dziecko, ty masz jeszcze mleko pod nosem!
Dziewczynka:
- To nie mleko.
513
Dowcip #22269. Przychodzi dwunastoletnia dziewczynka do ginekologa i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o ginekologu”.
Pewien młody mężczyzna stoi w otwartych drzwiach:
- Przyszedłem poprosić o rękę pańskiej córki. Ale to tylko formalność.
- Wypraszam sobie! - wścieka się przyszły teść. Kto ci powiedział, że to tylko formalność?
- Ginekolog.
- Przyszedłem poprosić o rękę pańskiej córki. Ale to tylko formalność.
- Wypraszam sobie! - wścieka się przyszły teść. Kto ci powiedział, że to tylko formalność?
- Ginekolog.
115
Dowcip #17520. Pewien młody mężczyzna stoi w otwartych drzwiach w kategorii: „Dowcipy o ginekologu”.
Mąż Sue był zawodowym żołnierzem i pojechał na misję do Bośni. Był już tam od ponad pół roku, gdy nadszedł czas na ginekologiczne badania okresowe Sue. Sue poszła do lekarza, doktorek zbadał i zadał rutynowe pytanie:
- Czy używa pani jakiegoś środka antykoncepcyjnego?
- Tak, jednego, ale bardzo skutecznego.
- Doprawdy? A jak się nazywa ten cudowny środek?
- Ocean Atlantycki.
- Czy używa pani jakiegoś środka antykoncepcyjnego?
- Tak, jednego, ale bardzo skutecznego.
- Doprawdy? A jak się nazywa ten cudowny środek?
- Ocean Atlantycki.
127
Dowcip #26790. Mąż Sue był zawodowym żołnierzem i pojechał na misję do Bośni. w kategorii: „Śmieszne żarty o ginekologu”.
Przychodzi zakonnica do ginekologa lekarz każe jej się rozebrać. Chwile ją bada po czym oznajmia:
- Przykro mi to zatwierdzić, ale ma pani grzybicę pochwy.
Zakonnica zakłopotana mówi:
- To kurcze z czego oni robią te parówki z Constar - u?
- Przykro mi to zatwierdzić, ale ma pani grzybicę pochwy.
Zakonnica zakłopotana mówi:
- To kurcze z czego oni robią te parówki z Constar - u?
715
Dowcip #22805. Przychodzi zakonnica do ginekologa lekarz każe jej się rozebrać. w kategorii: „Żarty o ginekologu”.
Co łączy dostawcę pizzy i ginekologa?
- Obaj czują zapach, ale nie mogą spróbować.
- Obaj czują zapach, ale nie mogą spróbować.
731
Dowcip #28420. Co łączy dostawcę pizzy i ginekologa? w kategorii: „Humor o ginekologu”.
Co mają razem wspólnego ginekolog krótkowidz i niedźwiadek?
- Wilgotny nosek.
- Wilgotny nosek.
712
Dowcip #27185. Co mają razem wspólnego ginekolog krótkowidz i niedźwiadek? w kategorii: „Kawały o ginekologu”.
Przychodzi baba do lekarza.
- Co Pani dolega? - pyta lekarz.
- Wie Pan, wibrator mi utkną.
- Proszę się rozebrać i położyć na samolocie. - mówi lekarz.
Kobieta rozłożyła nogi, lekarz zagląda, włożył rękę i po chwili wyciąga rękę i mówi:
- Niestety wibratora nie udało mi się wyciągnąć, ale przekręciłem go Pani tak, że będzie Pani mogła wymieniać baterie.
- Co Pani dolega? - pyta lekarz.
- Wie Pan, wibrator mi utkną.
- Proszę się rozebrać i położyć na samolocie. - mówi lekarz.
Kobieta rozłożyła nogi, lekarz zagląda, włożył rękę i po chwili wyciąga rękę i mówi:
- Niestety wibratora nie udało mi się wyciągnąć, ale przekręciłem go Pani tak, że będzie Pani mogła wymieniać baterie.
518
Dowcip #24142. Przychodzi baba do lekarza. w kategorii: „Śmieszny humor o ginekologu”.
Po czym można poznać ginekologa?
- Nosi zegarek na łokciu.
- Nosi zegarek na łokciu.
416
Dowcip #24117. Po czym można poznać ginekologa? w kategorii: „Śmieszne kawały o ginekologu”.
Do gabinetu dentysty wpada kolega z piętra niżej - ginekolog.
- Słuchaj, mam niesamowitą pacjentkę, chodź zobacz!
- Nie bardzo mam teraz czas. - odpowiada lekarz.
- Ale stary, ona ma pochwę jak brzoskwinia!
Zaintrygowany dentysta w końcu dał się namówić. Wchodzą do gabinetu ginekologa i widzą kobietę na fotelu.
- Chłopie, może ja się nie znam, ale jak dla mnie to wygląda normalnie. - mówi dentysta.
- No ale weź! Posmakuj!
- Słuchaj, mam niesamowitą pacjentkę, chodź zobacz!
- Nie bardzo mam teraz czas. - odpowiada lekarz.
- Ale stary, ona ma pochwę jak brzoskwinia!
Zaintrygowany dentysta w końcu dał się namówić. Wchodzą do gabinetu ginekologa i widzą kobietę na fotelu.
- Chłopie, może ja się nie znam, ale jak dla mnie to wygląda normalnie. - mówi dentysta.
- No ale weź! Posmakuj!
518