Dowcipy o ginekologu
Rozmawiają dwie przyjaciółki.
- Wiesz byłam dziś rano u ginekologa i on mi powiedział, że jestem w ciąży. - mówi jedna.
- A kto jest ojcem? - zainteresowała się druga.
- No tego to on mi nie powiedział.
- Wiesz byłam dziś rano u ginekologa i on mi powiedział, że jestem w ciąży. - mówi jedna.
- A kto jest ojcem? - zainteresowała się druga.
- No tego to on mi nie powiedział.
1446
Dowcip #14201. Rozmawiają dwie przyjaciółki. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o ginekologu”.
Słyszeliście o głuchym ginekologu?
- Tak, to ten co musiał się nauczyć czytać z ruchu warg.
- Tak, to ten co musiał się nauczyć czytać z ruchu warg.
727
Dowcip #11629. Słyszeliście o głuchym ginekologu? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o ginekologu”.
Jak się nazywa po japońsku ginekolog?
- Wpizdumacała.
- Wpizdumacała.
1621
Dowcip #32756. Jak się nazywa po japońsku ginekolog? w kategorii: „Kawały o ginekologu”.
Jaki jest szczyt profesjonalizmu?
- Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez dziurkę od klucza.
- Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez dziurkę od klucza.
311
Dowcip #21302. Jaki jest szczyt profesjonalizmu? w kategorii: „Dowcipy o ginekologu”.
Do ginekologa przyszła dziewczyna ze wsi. Usiadła na fotel, rozwarła nogi, a tu nagle do gabinetu wpadła mucha i wpadła jej do dziurki. Ginekolog próbuje ją uspokoić, że zaraz jej pomoże, a dziewczyna na to:
- Oj tam panie doktorze, niech się doktor nie martwi! U nas na wiosce dzisiaj zabawa, chłopaki zatłuką!
- Oj tam panie doktorze, niech się doktor nie martwi! U nas na wiosce dzisiaj zabawa, chłopaki zatłuką!
917
Dowcip #23870. Do ginekologa przyszła dziewczyna ze wsi. w kategorii: „Dowcipy o ginekologu”.
Kobieta wpada do ginekologa.
- Panie doktorze proszę mi pomóc!
- W zasadzie jest już po godzinach mojej pracy, więc prószę przyjść jutro.
- Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, prószę mi pomóc!
- A co się stało?
- No więc, mrówka weszła mi tam gdzie nie powinna i chodzi, łaskocze mnie szczypie ... No po prostu nie do wytrzymania! Prószę mi ją wyciągnąć!
- Wie pani, jest już po pracy, narzędzia nie wysterylizowane, nie bardzo mogę pani pomóc ...
- Ależ musi pan coś wymyślić ... Błagam!
Doktor po chwili namysłu:
- No jest sposób, ale musi się pani zgodzić, bo jest trochę niekonwencjonalny ...
- Zgadzam się na wszystko, byle by ja wyciągnął!
- Pani się rozbierze i położy na leżance. Ja mam tu taki krem, który nałożę sobie na czubek prącia, wsunę je, mrówka przyklei się do kremu i ją wyciągnę.
- Dobrze niech pan działa. Lekarz zrobił jak powiedział, nałożył krem, wsunął prącie i w tym momencie mówi:
- Wie pani, ja zmieniłem zdanie. Ja ją po prostu zatłukę!
- Panie doktorze proszę mi pomóc!
- W zasadzie jest już po godzinach mojej pracy, więc prószę przyjść jutro.
- Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, prószę mi pomóc!
- A co się stało?
- No więc, mrówka weszła mi tam gdzie nie powinna i chodzi, łaskocze mnie szczypie ... No po prostu nie do wytrzymania! Prószę mi ją wyciągnąć!
- Wie pani, jest już po pracy, narzędzia nie wysterylizowane, nie bardzo mogę pani pomóc ...
- Ależ musi pan coś wymyślić ... Błagam!
Doktor po chwili namysłu:
- No jest sposób, ale musi się pani zgodzić, bo jest trochę niekonwencjonalny ...
- Zgadzam się na wszystko, byle by ja wyciągnął!
- Pani się rozbierze i położy na leżance. Ja mam tu taki krem, który nałożę sobie na czubek prącia, wsunę je, mrówka przyklei się do kremu i ją wyciągnę.
- Dobrze niech pan działa. Lekarz zrobił jak powiedział, nałożył krem, wsunął prącie i w tym momencie mówi:
- Wie pani, ja zmieniłem zdanie. Ja ją po prostu zatłukę!
522
Dowcip #23554. Kobieta wpada do ginekologa. w kategorii: „Dowcipy o ginekologu”.
Stara Żydówka po raz pierwszy w życiu poszła do ginekologa, który ją zbadał i kazał się ubrać. Będąc już w drzwiach, odwróciła się i wyszeptała zgorszona:
- Panie doktorze, czy pańska matka wie, czym się pan zajmuje?
- Panie doktorze, czy pańska matka wie, czym się pan zajmuje?
121
Dowcip #32968. Stara Żydówka po raz pierwszy w życiu poszła do ginekologa w kategorii: „Śmieszne kawały o ginekologu”.
Jedyny w okolicy gabinet ginekologiczny w Gminnym Ośrodku Zdrowia w Tarnawatce. Przed drzwiami kolejka. Pięćdziesiąt siedem kobiet cierpliwie czeka na wizytę. W korytarzu panuje jednostajny szum głosów. Nagle wchodzi facet w średnim wieku i zajmuje miejsce jako pięćdziesiąty ósmy. Robi się całkiem cicho. Po kilku minutach jedna z kobiet zwraca mu uwagę:
- Panie, to kolejka do ginekologa.
- To dobrze. - odpowiada gość
- Widzę, że pan nie rozumie. - drąży jednak kobieta - Ginekolog. To taki lekarz dla kobiet. - mówi z naciskiem.
- A on spiralki antykoncepcyjne zakłada? - odpowiada pytaniem mężczyzna.
- Tak, oczywiście.
- No to ku*wa, pewnie umie też je zdejmować.
- Panie, to kolejka do ginekologa.
- To dobrze. - odpowiada gość
- Widzę, że pan nie rozumie. - drąży jednak kobieta - Ginekolog. To taki lekarz dla kobiet. - mówi z naciskiem.
- A on spiralki antykoncepcyjne zakłada? - odpowiada pytaniem mężczyzna.
- Tak, oczywiście.
- No to ku*wa, pewnie umie też je zdejmować.
817
Dowcip #32940. Jedyny w okolicy gabinet ginekologiczny w Gminnym Ośrodku Zdrowia w w kategorii: „Kawały o ginekologu”.
Był sobie pewnego razu bardzo dobry ginekolog miał wszystko co dusza zapragnie i był nieszczęśliwy. Pytacie się dlaczego. Dlatego, że on całe życie marzył aby być mechanikiem samochodowym. Pewnego dnia podjął decyzje. Zapisał się na kurs, uczył się z wielkim zapałem i następnie przystąpił do egzaminu. Po egzaminach czeka dzień, dwa, trzy - żadnej wiadomości. Zdenerwowany dzwoni do egzaminatora z zapytaniem czy zdał.
- Proszę pana, - odpowiada egzaminator - za teorie ma pan sto procent, a za praktykę ma pan dwieście procent.
- Jak to? Dwieście procent to jest niemożliwe.
- Możliwe, sto procent za rozebranie i złożenie silnika samochodu, a następne sto za to, że zrobił pan to wszystko przez rurę wydechowa.
- Proszę pana, - odpowiada egzaminator - za teorie ma pan sto procent, a za praktykę ma pan dwieście procent.
- Jak to? Dwieście procent to jest niemożliwe.
- Możliwe, sto procent za rozebranie i złożenie silnika samochodu, a następne sto za to, że zrobił pan to wszystko przez rurę wydechowa.
235
Dowcip #23734. Był sobie pewnego razu bardzo dobry ginekolog miał wszystko co dusza w kategorii: „Dowcipy o ginekologu”.
Przychodzi baba do ginekologa:
- Panie doktorze! Nie mogę zajść w ciążę!
- Zaraz się tym zajmiemy, proszę się rozebrać i na fotel.
Niedługo zaraz potem babka usiadła, rozłożyła nogi i doktor przystąpił do oględzin i sprawdzania pewnych kwestii. Po czym baba zadaje pytanie:
- Panie doktorze, a da radę, by ojcem był mój mąż?
- Panie doktorze! Nie mogę zajść w ciążę!
- Zaraz się tym zajmiemy, proszę się rozebrać i na fotel.
Niedługo zaraz potem babka usiadła, rozłożyła nogi i doktor przystąpił do oględzin i sprawdzania pewnych kwestii. Po czym baba zadaje pytanie:
- Panie doktorze, a da radę, by ojcem był mój mąż?
715