Dowcipy o dzieciach
Mówi przedszkolak do przedszkolaka, z przejęciem:
- Ty, wiesz, że wczoraj znalazłem prezerwatywę pod kaloryferem?!
- Naprawdę?! A co to jest ten kaloryfer?
- Ty, wiesz, że wczoraj znalazłem prezerwatywę pod kaloryferem?!
- Naprawdę?! A co to jest ten kaloryfer?
38
Dowcip #2474. Mówi przedszkolak do przedszkolaka, z przejęciem w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dzieciach”.
Liczne wypadki spowodowane są także przez dzieci. Te ostatnie powstają przez niedbalstwo, nieostrożność lub podczas zabawy.
410
Dowcip #2494. Liczne wypadki spowodowane są także przez dzieci. w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Jasiu wraz z kolegą Hubertem idą do babci. Gdy docierają Jasiu pyta:
- Babciu, a czy Ty możesz mieć dzieci?
Babcia odpowiada:
- Nie Jasiu, nie mogę mieć dzieci.
Na to Jasiu do swojego kolegi:
- A widzisz Hubercik. A nie mówiłem Ci, że moja babcia jest samcem?!
- Babciu, a czy Ty możesz mieć dzieci?
Babcia odpowiada:
- Nie Jasiu, nie mogę mieć dzieci.
Na to Jasiu do swojego kolegi:
- A widzisz Hubercik. A nie mówiłem Ci, że moja babcia jest samcem?!
17118
Dowcip #2554. Jasiu wraz z kolegą Hubertem idą do babci. w kategorii: „Śmieszny humor o dzieciach”.
Siedzi dziecko z rodzicami. Nagle dziecko pyta się ojca:
- Tatusiu dlaczego ożeniłeś się z mamusią?
- No widzisz! Nawet dziecko nie potrafi tego zrozumieć.
- Tatusiu dlaczego ożeniłeś się z mamusią?
- No widzisz! Nawet dziecko nie potrafi tego zrozumieć.
216
Dowcip #2628. Siedzi dziecko z rodzicami. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dzieciach”.
Żona do informatyka:
- Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebyśmy choć mieli dziecko.
- Kładź się, będziemy instalować.
- Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebyśmy choć mieli dziecko.
- Kładź się, będziemy instalować.
417
Dowcip #2660. Żona do informatyka w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.
Policjant pyta kolegę:
- Jak rozpoznajesz swoje córki bliźniaczki?
- Brunetka ma pieprzyk na policzku, a blondynka nie.
- Jak rozpoznajesz swoje córki bliźniaczki?
- Brunetka ma pieprzyk na policzku, a blondynka nie.
719
Dowcip #2685. Policjant pyta kolegę w kategorii: „Humor o dzieciach”.
Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina! - rzuciły dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina! - odrzuciły dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem! - odpowiedziały dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina! - rzuciły dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina! - odrzuciły dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem! - odpowiedziały dzieci rosyjskie.
118
Dowcip #3009. Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Ksiądz pyta podczas katechezy:
- Co to jest pycha?
- Pycha jest wtedy, jak mama ugotuje coś dobrego.
- Co to jest pycha?
- Pycha jest wtedy, jak mama ugotuje coś dobrego.
14129
Dowcip #3243. Ksiądz pyta podczas katechezy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dzieciach”.
Turysta wynajmując pokój u gazdy w Zakopanem, zastrzega się:
- Cena jest wygórowana, ale niech tam, tylko żeby był spokój, i żadnych dzieci!
- Tu nima zadnych dzieci panocku...
Rano słychać potworny hałas i z poddasza zbiega wrzeszcząc niemiłosiernie wataha rozbrykanych dzieciaków. Oburzony turysta idzie do gazdy.
- Gazdo, miało nie być żadnych dzieci!
- Panocku, to nie dzieci, ino diabły wcielone!
- Cena jest wygórowana, ale niech tam, tylko żeby był spokój, i żadnych dzieci!
- Tu nima zadnych dzieci panocku...
Rano słychać potworny hałas i z poddasza zbiega wrzeszcząc niemiłosiernie wataha rozbrykanych dzieciaków. Oburzony turysta idzie do gazdy.
- Gazdo, miało nie być żadnych dzieci!
- Panocku, to nie dzieci, ino diabły wcielone!
212
Dowcip #3426. Turysta wynajmując pokój u gazdy w Zakopanem, zastrzega się w kategorii: „Żarty o dzieciach”.
Rozmawiają dwie gaździny o swoich dzieciach. Jedna z nich się chwali:
- A mój Jasiek to teroz studyjuje w takim uniwersytecie, co to się tak jako nazywo: ugryź - nie, nie ugryź!... użarł - nie, nie użarł... A! Już wim! UJOT!
- A mój Jasiek to teroz studyjuje w takim uniwersytecie, co to się tak jako nazywo: ugryź - nie, nie ugryź!... użarł - nie, nie użarł... A! Już wim! UJOT!
58