Dowcipy o dzieciach
Przychodzi do lekarza pewien pan i mówi:
- Nie mogę mieć dzieci.
A lekarz na to:
- To trzeba Panu wstawić drewniane jajko.
Po roku ten sam facet przychodzi z tym samym problemem.
- Dalej nie mogę mieć dzieci.
Lekarz mówi:
- To trzeba Panu wstawić metalowe jajko.
Po pięciu latach przychodzi. Lekarz pyta:
- Może pan już mieć dzieci?
- Oczywiście, po lewej Pinokio, a po prawej Robokop.
- Nie mogę mieć dzieci.
A lekarz na to:
- To trzeba Panu wstawić drewniane jajko.
Po roku ten sam facet przychodzi z tym samym problemem.
- Dalej nie mogę mieć dzieci.
Lekarz mówi:
- To trzeba Panu wstawić metalowe jajko.
Po pięciu latach przychodzi. Lekarz pyta:
- Może pan już mieć dzieci?
- Oczywiście, po lewej Pinokio, a po prawej Robokop.
214
Dowcip #1546. Przychodzi do lekarza pewien pan i mówi w kategorii: „Dowcipy o dzieciach”.
Kowalski wpada do szpitala, bo jego żona rodzi. Widzi położną i pyta:
- No i jak?
- Ma pan trojaczki.
Kowalski strasznie dumny:
- Ma się rurę, co!?
- Może i ma, ale trzeba by ją przeczyścić, bo wszystkie czarne.
- No i jak?
- Ma pan trojaczki.
Kowalski strasznie dumny:
- Ma się rurę, co!?
- Może i ma, ale trzeba by ją przeczyścić, bo wszystkie czarne.
214
Dowcip #1548. Kowalski wpada do szpitala, bo jego żona rodzi. w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.
Autentyczna rozmowa dzieci w piaskownicy. Rozmowa w tonie przechwalania się:
- A mój tato ma astrę - mówi chłopczyk.
- A moja mama też - odpowiada dziewczynka.
- A mój tata ma kamerę cyferkowa - chłopczyk.
- A moja mama też - dziewczynka
- A mój tata ma siusiaka.
- Moja mama też ma.
- Nie może mieć. Mamusie maja pipulki.
- Ale moja mama naprawdę ma, w szufladzie.
- A mój tato ma astrę - mówi chłopczyk.
- A moja mama też - odpowiada dziewczynka.
- A mój tata ma kamerę cyferkowa - chłopczyk.
- A moja mama też - dziewczynka
- A mój tata ma siusiaka.
- Moja mama też ma.
- Nie może mieć. Mamusie maja pipulki.
- Ale moja mama naprawdę ma, w szufladzie.
515
Dowcip #1585. Autentyczna rozmowa dzieci w piaskownicy. w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.
Przychodzi turysta do bacy i pyta:
- Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia?
- Mom.
- Za ile?
- Dwiście.
- Baco! Za tyle? To bardzo drogo!
- Panocku ale tu jest piknie.
- No dobra Baco, ale musi tu być spokój i żadnych dzieci.
- Tu nimo żadnych dzieci.
Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada czereda dzieci. Wrzeszczą, wywracają meble itp.
Turysta zwleka się z wyra i zaspanym głosem mówi do Bacy:
- Baco, baco, tu nie miało być żadnych dzieci!
- Dzieci? To są diabły nie dzieci!
- Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia?
- Mom.
- Za ile?
- Dwiście.
- Baco! Za tyle? To bardzo drogo!
- Panocku ale tu jest piknie.
- No dobra Baco, ale musi tu być spokój i żadnych dzieci.
- Tu nimo żadnych dzieci.
Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada czereda dzieci. Wrzeszczą, wywracają meble itp.
Turysta zwleka się z wyra i zaspanym głosem mówi do Bacy:
- Baco, baco, tu nie miało być żadnych dzieci!
- Dzieci? To są diabły nie dzieci!
313
Dowcip #1815. Przychodzi turysta do bacy i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Małżeństwo pokłóciło się. Idą spać. Mąż mówi do żony:
- Dobranoc matko ośmiu wrzeszczących bachorów.
Żona:
- Dobranoc ojcze jednego z nich.
- Dobranoc matko ośmiu wrzeszczących bachorów.
Żona:
- Dobranoc ojcze jednego z nich.
116
Dowcip #1951. Małżeństwo pokłóciło się. Idą spać. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dzieciach”.
Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina! - rzuciły polityczną wypowiedz dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina! - odrzuciły gryps dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem! - wiadomo kto rzekł.
- A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina! - rzuciły polityczną wypowiedz dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina! - odrzuciły gryps dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem! - wiadomo kto rzekł.
318
Dowcip #1978. Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.
Ona czarna a on blondyn,
ona biegnie a on za nią.
Ona pada a on na nią.
Nie minęły dwa miesiące
urodziły się dwa brzdące,
nie minęły dwa lata
dzieci robią to co tata.
ona biegnie a on za nią.
Ona pada a on na nią.
Nie minęły dwa miesiące
urodziły się dwa brzdące,
nie minęły dwa lata
dzieci robią to co tata.
522
Dowcip #2293. Ona czarna a on blondyn w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.
Matka kładzie dziecko do łóżka i mówi mu na dobranoc:
- Kochanie, jeślibyś potrzebował czegoś w nocy to po prostu zawołaj mamusie, a tatuś zaraz przyjdzie.
- Kochanie, jeślibyś potrzebował czegoś w nocy to po prostu zawołaj mamusie, a tatuś zaraz przyjdzie.
15137
Dowcip #2335. Matka kładzie dziecko do łóżka i mówi mu na dobranoc w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Cieszą się w New Yorku dzieci,
pan Bin Laden do nich leci,
on prezentów ma bez liku,
dla każdego po wągliku.
pan Bin Laden do nich leci,
on prezentów ma bez liku,
dla każdego po wągliku.
1117
Dowcip #2427. Cieszą się w New Yorku dzieci w kategorii: „Humor o dzieciach”.
Blondynka mówi blondynce:
- Wiesz co?
- Co?
- Właśnie przed chwilą zadzwoniła moja siostra.
- No i?
- No i mówiła że urodziło się jej dziecko.
- Fajnie, pogratuluj jej!
- Dobrze ale nie powiedziała czy to chłopczyk czy dziewczynka.
- Aha.
- I teraz nie wiem czy będę ciocią czy wujkiem.
- Wiesz co?
- Co?
- Właśnie przed chwilą zadzwoniła moja siostra.
- No i?
- No i mówiła że urodziło się jej dziecko.
- Fajnie, pogratuluj jej!
- Dobrze ale nie powiedziała czy to chłopczyk czy dziewczynka.
- Aha.
- I teraz nie wiem czy będę ciocią czy wujkiem.
28