LogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o dzieciach


W telewizji jest taki program dla dzieci ”Od przedszkola do Opola”. Jednego razu stanął chłopczyk i zaczyna się gadka z prowadzącym:
- Jak masz na imię?
- Daniel.
- A z kim tu przyjechałeś?
- Z tatusiem i mamusią.
- Czy masz jakieś zwierzątko?
- Mam.
- A jakie?
- Kotka.
- A tatuś lubi tego kotka?
- Lubi.
- A jak na niego woła?
- Sierściuch pieprzony.
213

Dowcip #28138. W telewizji jest taki program dla dzieci ”Od przedszkola do Opola”. w kategorii: „Dowcipy o dzieciach”.

Na ziemi umarła Farrah Fawcett. Aniołek Charliego. Przed bramą niebios zatrzymał ją Święty Piotr i rzekł:
- Jesteś moją ulubioną aktorką. Za sceny w Aniołkach Charliego podaruję Ci jedno życzenie. Więc czego pragniesz?
- Chciałabym aby wszystkie dzieci na ziemi były bezpieczne i pojawił się obok nich Michael Jackson.
1510

Dowcip #27666. Na ziemi umarła Farrah Fawcett. Aniołek Charliego. w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.

Facet wsiada do samolotu z gromadką rozwrzeszczanych dzieciaków. Z trudem ulokował towarzystwo na fotelach, otarł pot z czoła i padł na fotel.
Starsza dama siedząca obok pyta:
- To wszystko pana dzieci?
Koleś nieco wkurzony:
- Nie, pracuję w fabryce prezerwatyw, a to są reklamacje klientów.
25

Dowcip #27331. Facet wsiada do samolotu z gromadką rozwrzeszczanych dzieciaków. w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.

Małżeństwu urodziły się trojaczki. Duże pępkowe, na które przyszedł mąż koleżanki matki z zawodu kynolog. Wszyscy zachwycają się bobasami, wychwalają rodziców itp.
Podchodzi kynolog, ogląda szczegółowo każdego bobasa, po czym stwierdza fachowo:
- Zatrzymałbym tego.
28

Dowcip #25327. Małżeństwu urodziły się trojaczki. w kategorii: „Śmieszny humor o dzieciach”.

Pewna para miała czterech synów. Trzech było wysokimi blondynami, tylko jeden, najmłodszy był niski i czarnowłosy. Gdy przyszedł czas umierania, mąż pyta żony:
- Kochanie, powiedz mi, tylko szczerze, czy nasz najmłodszy jest moim synem?
- Tak, oczywiście. Przysięgam kochanie!
I wtedy mężczyzna mógł odejść w spokoju. Chwilę potem żona pomyślała:
”Całe szczęście, że nie zapytał o pozostałych trzech ...”
514

Dowcip #24694. Pewna para miała czterech synów. w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.

Młody tata pcha wózek z dzieckiem, które wydziera się w niebogłosy. Ojciec, kołysząc wózek, szepce:
- Kaziu, uspokój się! Kaziu uspokój się!
- Ma pan wiele cierpliwości. - mówi przechodząca obok babcia. - A jaki piękny bobas i jakie piękne ma imię - Kazimierz!
- Chłopak ma na imię Jasiu, a Kazimierz to ja.
114

Dowcip #23266. Młody tata pcha wózek z dzieckiem, które wydziera się w niebogłosy. w kategorii: „Dowcipy o dzieciach”.

- Słuchaj stary, jak to jest? Ty jesteś dopiero pięć lat po ślubie i masz dzieci, a ja już dziesięć lat po ślubie i nie mam dzieci. Poradź koledze co robić.
- To bardzo proste. Wykąp swoją żonę, wyperfumuj, połóż ją do łóżka z czystą pościelą.
- I co?
- I przyjdź po mnie.
06

Dowcip #21826. - Słuchaj stary, jak to jest? w kategorii: „Kawały o dzieciach”.

W sądzie trwa rozprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka wstała i jasno daje do zrozumienia, że dzieci należą się jej. To ona je urodziła, więc to są jej dzieci. Sędzia zwrócił się do męża, co on ma do powiedzenia.
- Panie sędzio, kiedy wkładam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie czy do automatu?
26

Dowcip #21432. W sądzie trwa rozprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.

Maryjka, Masztalski i ich siedmioro dzieci jedzą kolację. Dzieci kruszą chleb, palcami rozmazują masło po stole, rzucają kawałkami kiełbasy, a Masztalski spokojnie zbiera to wszystko ze stołu, z podłogi i zjada. Przygląda się temu jego najstarszy syn i mówi do mamy:
- Wiesz, mama, jakby my tak taty nie mieli, to by my sobie mogli świnia chować.
018

Dowcip #21235. Maryjka, Masztalski i ich siedmioro dzieci jedzą kolację. w kategorii: „Dowcipy o dzieciach”.

Masztalski kilka lat pracował w Afryce. W tym czasie jego żona urodziła w kraju dziecko - owoc upojnej nocy, spędzonej z pewnym studentem z Nigerii. Kiedy Masztalski miał wrócić do domu, żona postanowiła ukryć dziecko w łazience, żeby stopniowo przyzwyczajać męża do niego. Mąż wraca z pełnymi walizkami i zaczyna się oglądanie prezentów. Tymczasem mały wychodzi z łazienki i też zabiera się do grzebania w walizkach. Dostrzega go Masztalski:
- O pieronie! - wyrzuca z siebie.
- A godołech jej, coby mi go nie pakowała.
212

Dowcip #18794. Masztalski kilka lat pracował w Afryce. w kategorii: „Dowcipy o dzieciach”.

Śmieszne dowcipy o dzieciachKawały o dzieciachHumor o dzieciachDowcipy o dzieciachŚmieszne kawały o dzieciachŚmieszny humor o dzieciachŚmieszne żarty o dzieciachŻarty o dzieciach

Pomoc

» Regulamin

» Kontakt

Przydatne zasoby

» Alfabet Morse'a OnLine

» Auta osobowe

» Antonimy

» Definicje

» Definicje do krzyżówek

» Odmiana przez przypadki

» Oferty pracy dla opiekunek do dzieci

» Wyszukiwarka rymów do słów

» Stopniowanie przymiotników i przysłówków online

» Synonimy

» Wyliczanki

» Zagadki edukacyjne dla dzieci do wydruku

» Zmiana czasu

» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości

 

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost