Dowcipy o duchownych
Na lekcji religii ksiądz pyta jedną z uczennic:
- Kim był Mojżesz?
- Dziecko córki faraona - pada odpowiedź!
- To nie tak córko - prostuje ksiądz. - Córka faraona znalazła niemowlę w koszyczku unoszącym się na Nilu...
- A ja myślę... - przerwała mu uczennica - że ona tak tylko musiała powiedzieć rodzicom.
- Kim był Mojżesz?
- Dziecko córki faraona - pada odpowiedź!
- To nie tak córko - prostuje ksiądz. - Córka faraona znalazła niemowlę w koszyczku unoszącym się na Nilu...
- A ja myślę... - przerwała mu uczennica - że ona tak tylko musiała powiedzieć rodzicom.
111
Dowcip #8652. Na lekcji religii ksiądz pyta jedną z uczennic w kategorii: „Śmieszny humor o duchownych”.
Pewien wikary po lekcji religii pyta swojego proboszcza:
- Na lekcji religii dzieci używają słów ”nara”, ”siema”, co to oznacza? - pyta wikary.
- ”Nara” to znaczy ”na razie” a ”siema” - ” jak się masz, cześć, witam”
Na następnej lekcji religii wikary wchodzi zadowolony do sali, podnosi rękę do góry i woła ”pochwa”
- Na lekcji religii dzieci używają słów ”nara”, ”siema”, co to oznacza? - pyta wikary.
- ”Nara” to znaczy ”na razie” a ”siema” - ” jak się masz, cześć, witam”
Na następnej lekcji religii wikary wchodzi zadowolony do sali, podnosi rękę do góry i woła ”pochwa”
59
Dowcip #8724. Pewien wikary po lekcji religii pyta swojego proboszcza w kategorii: „Śmieszny humor o duchownych”.
Trzy zakonnice rozmawiają. Pierwsza mówi:
- Wczoraj, gdy sprzątałam biuro księdza, znalazłam tam stos gazet pornograficznych!
- I co zrobiłaś z nimi? - spytały zakonnice.
- Wywaliłam je do śmietnika.
Druga siostra:
- Gdy odkładałam wyprane ubrania księdza do szafy, znalazłam tam opakowanie prezerwatyw.
- I co zrobiłaś? - spytały znów zakonnice.
- Przedziurawiłam je szpilką.
Trzecia siostra zemdlała.
- Wczoraj, gdy sprzątałam biuro księdza, znalazłam tam stos gazet pornograficznych!
- I co zrobiłaś z nimi? - spytały zakonnice.
- Wywaliłam je do śmietnika.
Druga siostra:
- Gdy odkładałam wyprane ubrania księdza do szafy, znalazłam tam opakowanie prezerwatyw.
- I co zrobiłaś? - spytały znów zakonnice.
- Przedziurawiłam je szpilką.
Trzecia siostra zemdlała.
512
Dowcip #9131. Trzy zakonnice rozmawiają. w kategorii: „Śmieszne żarty o duchownych”.
Przychodzi ksiądz Rydzyk pod bramę Nieba. Spotyka św Piotra i mówi:
- Wchodzę do Nieba.
Na to św Piotr:
- Nie, nie może ksiądz. Nie mam księdza w rejestrze.
Za jakiś czas przychodzi ksiądz Jankowski i to samo. Historia się powtarza. Mówi więc Rydzyk do Jankowskiego:
- Chodź stąd, nie będziemy się zadawać z jakimis żydami.
- Wchodzę do Nieba.
Na to św Piotr:
- Nie, nie może ksiądz. Nie mam księdza w rejestrze.
Za jakiś czas przychodzi ksiądz Jankowski i to samo. Historia się powtarza. Mówi więc Rydzyk do Jankowskiego:
- Chodź stąd, nie będziemy się zadawać z jakimis żydami.
710
Dowcip #9139. Przychodzi ksiądz Rydzyk pod bramę Nieba. w kategorii: „Śmieszne żarty o duchownych”.
Spotyka sie dwóch księży i jeden mówi do drugiego:
- Ooo! Nowe buty, zamszowe?
Drugi odpowiada:
- Nie za swoje!
- Ooo! Nowe buty, zamszowe?
Drugi odpowiada:
- Nie za swoje!
310
Dowcip #9141. Spotyka sie dwóch księży i jeden mówi do drugiego w kategorii: „Dowcipy o duchownych”.
Przyszła zakonnica do spowiedzi i mówi:
- Proszę księdza ja bardzo zgrzeszyłam.
Ksiądz na to:
- Siostro, a co się stało?
- Zapomniałam dzisiaj po habit ubrać majtek.
- Siostro to nie jest wielki grzech.
Sistra uradowana mówi:
- A co na pokutę?
Ksiądz na to:
- W drodze do ołtarza proszę zrobić dwa przewroty w przód i gwiazdę.
- Proszę księdza ja bardzo zgrzeszyłam.
Ksiądz na to:
- Siostro, a co się stało?
- Zapomniałam dzisiaj po habit ubrać majtek.
- Siostro to nie jest wielki grzech.
Sistra uradowana mówi:
- A co na pokutę?
Ksiądz na to:
- W drodze do ołtarza proszę zrobić dwa przewroty w przód i gwiazdę.
512
Dowcip #9147. Przyszła zakonnica do spowiedzi i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o duchownych”.
Trzej chłopcy przechwalają się, który z ich wujków jest najważniejszy. Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest księdzem i wszyscy mówią do niego ”proszę Księdza”
Drugi:
- A mój wujek jest biskupem i wszyscy mówią do niego ”Eminencjo”
Trzeci:
- A mój wujek waży dwieście kilo i jak idzie ulicą wszyscy mówią ”O Boże!”
- Mój wujek jest księdzem i wszyscy mówią do niego ”proszę Księdza”
Drugi:
- A mój wujek jest biskupem i wszyscy mówią do niego ”Eminencjo”
Trzeci:
- A mój wujek waży dwieście kilo i jak idzie ulicą wszyscy mówią ”O Boże!”
312
Dowcip #9148. Trzej chłopcy przechwalają się, który z ich wujków jest najważniejszy. w kategorii: „Śmieszne kawały o duchownych”.
Żonaty facet podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Miałem romans z kobietą... Prawie.
- Co masz na myśli mówiąc ”prawie”? - pyta ksiądz.
- No, rozebraliśmy się, pocieraliśmy się o siebie, ale potem przestałem.
- Pocieranie to to samo, co wkładanie. Nie spotkasz się więcej z tą kobietą, zmówisz pięć zdrowasiek i włożysz pięćdziesiąt złotych do skrzynki na ofiarę.
Facet odchodzi, siada w ławce, modli się, potem podchodzi do skrzynki. Czeka chwilę, potem zbiera się do wyjścia. Ksiądz, który go obserwował, podbiega do niego i mówi:
- Widziałem, że nie włożyłeś pieniędzy do środka!
- No, ale potarłem je zamiast tego, przecież ksiądz powiedział, że to jest to samo, co wkładanie!
- Miałem romans z kobietą... Prawie.
- Co masz na myśli mówiąc ”prawie”? - pyta ksiądz.
- No, rozebraliśmy się, pocieraliśmy się o siebie, ale potem przestałem.
- Pocieranie to to samo, co wkładanie. Nie spotkasz się więcej z tą kobietą, zmówisz pięć zdrowasiek i włożysz pięćdziesiąt złotych do skrzynki na ofiarę.
Facet odchodzi, siada w ławce, modli się, potem podchodzi do skrzynki. Czeka chwilę, potem zbiera się do wyjścia. Ksiądz, który go obserwował, podbiega do niego i mówi:
- Widziałem, że nie włożyłeś pieniędzy do środka!
- No, ale potarłem je zamiast tego, przecież ksiądz powiedział, że to jest to samo, co wkładanie!
414
Dowcip #9152. Żonaty facet podchodzi do konfesjonału i mówi w kategorii: „Dowcipy o duchownych”.
Przychodzi do spowiedzi bardzo zawstydzony facet:
- Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to grzech?
- Nie, synu, to cud.
- Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to grzech?
- Nie, synu, to cud.
49
Dowcip #9484. Przychodzi do spowiedzi bardzo zawstydzony facet w kategorii: „Śmieszne kawały o duchownych”.
W kościele pewien facet poszedł do spowiedzi i modli się:
- W imię Ojca i Ducha Świętego, Amen.
Ksiądz odpowiada:
- A gdzie Syn?
- Został przed kościołem.
- W imię Ojca i Ducha Świętego, Amen.
Ksiądz odpowiada:
- A gdzie Syn?
- Został przed kościołem.
47