Dowcipy o diable
Facet po śmierci trafił do piekła, przechodząc obok siarczystych piekielnych otchłani, wypełnionymi krzyczącymi grzesznikami, spostrzegł prawnika, tulącego się do pięknej kobiety.
- To niesprawiedliwe! - krzyknął - Ja muszę smażyć się cała wieczność, a ten prawnik spędza ją z piękną kobietą.
- Zamknij się - warknął diabeł kłując faceta swoimi widłami - Kim jesteś, aby kwestionować karę tej kobiety?
- To niesprawiedliwe! - krzyknął - Ja muszę smażyć się cała wieczność, a ten prawnik spędza ją z piękną kobietą.
- Zamknij się - warknął diabeł kłując faceta swoimi widłami - Kim jesteś, aby kwestionować karę tej kobiety?
316
Dowcip #8921. Facet po śmierci trafił do piekła w kategorii: „Śmieszne kawały o diable”.
Pewnego dnia, podczas mszy, pojawia się znienacka Szatan, patrzy wielkimi ślepiami po ludziach, uśmiecha się szyderczo i siada na ołtarzu. Ludzie uciekają z kościoła i tylko jeden staruszek się nie rusza i patrzy na bestię. Wreszcie Szatan podchodzi do niego i pyta:
- Czy nie wiesz kim jestem?
- Oczywiście, że wiem.
- I nie boisz się mnie?
- Ani trochę.
Szatan lekko się zdziwił:
- Mnie się wszyscy boją, a Ty nie? Dlaczego się nie boisz?
- Jestem żonaty z Twoją siostrą od czterdziestu ośmiu lat.
- Czy nie wiesz kim jestem?
- Oczywiście, że wiem.
- I nie boisz się mnie?
- Ani trochę.
Szatan lekko się zdziwił:
- Mnie się wszyscy boją, a Ty nie? Dlaczego się nie boisz?
- Jestem żonaty z Twoją siostrą od czterdziestu ośmiu lat.
212
Dowcip #9463. Pewnego dnia, podczas mszy, pojawia się znienacka Szatan w kategorii: „Śmieszne żarty o diable”.
W piekle szatan mówi do Polaka, Ruska i Niemca, że daje im trzy lata wolności na ziemi. Przez te trzy lata muszą stworzyć sklepy, których będzie wszystko inaczej wracają do piekła. Po trzech latach idzie do Ruska. Rusek zarządza największym sklepem w Rosji, wielkości połowy Warszawy.
- Rusek, daj mi dwa kilo niczego. - mówi szatan.
Rusek zawiedziony odpowiada, że nie ma i wraca do piekła. Szatan idzie do Niemca, właściciela ogromnego hipermarketu wielkości całego Berlina. Niemiec zadowolony pyta co chce szatan.
- Niemiec, daj mi dwa kilo niczego.
Niemiec posmutniał i od razu został wysłany do piekła. Idzie szatan do Polaka, patrzy, a tam malutki monopolowy na obrzeżach małej wsi. Wchodzi do środka i wesoło zacierając ręce mówi:
- Polak, daj mi dwa kilo niczego.
Polak podrapał się po głowie i mówi do szatana:
- Chodź za mną.
Zaprowadził go na dół do piwnicy, zamknął drzwi i pyta:
- Widzisz coś?
- No niczego.
- To bierz dwa kilo i spadaj.
- Rusek, daj mi dwa kilo niczego. - mówi szatan.
Rusek zawiedziony odpowiada, że nie ma i wraca do piekła. Szatan idzie do Niemca, właściciela ogromnego hipermarketu wielkości całego Berlina. Niemiec zadowolony pyta co chce szatan.
- Niemiec, daj mi dwa kilo niczego.
Niemiec posmutniał i od razu został wysłany do piekła. Idzie szatan do Polaka, patrzy, a tam malutki monopolowy na obrzeżach małej wsi. Wchodzi do środka i wesoło zacierając ręce mówi:
- Polak, daj mi dwa kilo niczego.
Polak podrapał się po głowie i mówi do szatana:
- Chodź za mną.
Zaprowadził go na dół do piwnicy, zamknął drzwi i pyta:
- Widzisz coś?
- No niczego.
- To bierz dwa kilo i spadaj.
38
Dowcip #10165. W piekle szatan mówi do Polaka, Ruska i Niemca w kategorii: „Śmieszne kawały o diable”.
Diabeł płynie statkiem z Niemcem, Ruskiem i Polakiem każdy z nich miał zabrać kilka rzeczy ze sobą. Kiedy płynęli diabeł powiedział, że jeżeli nie wyrzucą 2 rzeczy, których maja najwięcej w ich kraju to zatoną wiec Rusek wyrzuca ziemie i diamenty, Niemiec wyrzuca złoto i srebro,. Diabeł pyta Polaka:
- A ty co wyrzucisz?
Polak bierze Niemca i Ruska za fraki i mówi:
- Tego to ja mam full w Polsce.
- A ty co wyrzucisz?
Polak bierze Niemca i Ruska za fraki i mówi:
- Tego to ja mam full w Polsce.
214
Dowcip #1554. Diabeł płynie statkiem z Niemcem w kategorii: „Śmieszne dowcipy o diable”.
Diabeł złapał chemika, fizyka i profsora, zamknął ich w celach i kazał wymyślić sposób wyjścia. Przychodzi po paru dniach. U fizyka na ścianie celi narysowane wzory, trajektorie itp. Mówi on:
- Wyciągam z muru cegłę, rzucam po obliczonej wcześniej trajektorii, ona uderza w zamek i wzbudza takie drgania, że zamek rozpada się.
Diabeł idzie do chemika. Ten powyciągał z zakamarków jakieś proszki, płyny i mówi, że z tego zrobi substancję, która rozpuści zamek od drzwi w środku. Diabeł idzie na końcu do profesora i pyta się, co on wymyślił. A ten mówi:
- Załóżmy, że mamy klucz.
- Wyciągam z muru cegłę, rzucam po obliczonej wcześniej trajektorii, ona uderza w zamek i wzbudza takie drgania, że zamek rozpada się.
Diabeł idzie do chemika. Ten powyciągał z zakamarków jakieś proszki, płyny i mówi, że z tego zrobi substancję, która rozpuści zamek od drzwi w środku. Diabeł idzie na końcu do profesora i pyta się, co on wymyślił. A ten mówi:
- Załóżmy, że mamy klucz.
1337
Dowcip #1779. Diabeł złapał chemika, fizyka i profsora w kategorii: „Śmieszny humor o diable”.
Polak, Niemiec i Rusek są u diabła, który mówi, że jeśli powiedzą ile jest do tej groty metrów to ich wypuści. Pyta się Niemca, a Niemiec na to:
- 30 m.
- Źle idziesz do piekła.
Następnie pyta Ruska:
- Jaka jest Twoja odpowiedź?
- 90m.
- Źle
Na końcu pyta polaka:
- Ile do tej groty?
Polak na to:
- Od cholery.
- A ile to jest ”od cholery”?!?
- Widzisz tamte drzewo.
- No.
- I jeszcze w pizdu.
- 30 m.
- Źle idziesz do piekła.
Następnie pyta Ruska:
- Jaka jest Twoja odpowiedź?
- 90m.
- Źle
Na końcu pyta polaka:
- Ile do tej groty?
Polak na to:
- Od cholery.
- A ile to jest ”od cholery”?!?
- Widzisz tamte drzewo.
- No.
- I jeszcze w pizdu.
3375
Dowcip #216. Polak, Niemiec i Rusek są u diabła, który mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o diable”.
Idzie Polak, Niemiec i Rusek. Napotyka ich diabeł i mówi, że mają podać jakąś odległość. Pierwszy Rusek:
- Dwanaście mil morskich.
Diabeł:
- Wiem ile to jest.
Kolej na Niemca. Mówi:
- Rok świetlny.
Diabeł mówi:
- Wiem ile to jest.
Teraz Polak. Mówi:
- Jak cholera daleko. Widzisz to drzewo? To w pizdu zanim!
- Dwanaście mil morskich.
Diabeł:
- Wiem ile to jest.
Kolej na Niemca. Mówi:
- Rok świetlny.
Diabeł mówi:
- Wiem ile to jest.
Teraz Polak. Mówi:
- Jak cholera daleko. Widzisz to drzewo? To w pizdu zanim!
84
Dowcip #30509. Idzie Polak, Niemiec i Rusek. w kategorii: „Humor o diable”.
Jest Polak, Rusek, Niemiec. Diabeł każe nie pierdzieć przez rok. Mija rok, diabeł idzie do Ruska i się pyta:
- Rusek, ileś wytrzymał?
- Miesiąc.
Diabeł idzie do Niemca i się pyta:
- Ile wytrzymałeś?
- Pół roku.
Idzie do Polaka i się pyta:
- Ileś wytrzymał?
- Cały rok.
- Jak tyś to zrobił?
- Co kropelka sklei, sklei żadna siła nie rozklei.
- Rusek, ileś wytrzymał?
- Miesiąc.
Diabeł idzie do Niemca i się pyta:
- Ile wytrzymałeś?
- Pół roku.
Idzie do Polaka i się pyta:
- Ileś wytrzymał?
- Cały rok.
- Jak tyś to zrobił?
- Co kropelka sklei, sklei żadna siła nie rozklei.
213
Dowcip #25584. Jest Polak, Rusek, Niemiec. Diabeł każe nie pierdzieć przez rok. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o diable”.
Jest Polak, Rusek i Niemiec. Spotykają diabła. Diabeł im każe siedzieć trzy dni na mrowisku i nie uciec z krzykiem. Polak wytrzymał jeden dzień i uciekł z krzykiem. Rus wytrzymał dwa dni i uciekł z krzykiem. Niemiec wytrzymał trzy dni i nie uciekł z krzykiem. Diabeł go pyta:
- Jak to zrobiłeś?
Niemiec na to:
- Ja być mądry, ja pierdnąć, mrówki zdechnąć.
- Jak to zrobiłeś?
Niemiec na to:
- Ja być mądry, ja pierdnąć, mrówki zdechnąć.
413
Dowcip #26129. Jest Polak, Rusek i Niemiec. Spotykają diabła. w kategorii: „Żarty o diable”.
Polak, Niemiec i Rusek siedzą w piekle. Przychodzi do nich diabeł i mówi, że mają szansę wydostania się stamtąd, ale muszą wykonać trzy zadania:
1. Przejść przez most pod ostrzałem,
2. Podać rękę niedźwiedziowi,
3. Przelecieć Indiankę.
Jako pierwszy ruszył Niemiec, ale zanim zdążył dojść do połowy mostu, poległ od kul. Drugi ruszył Rosjanin, ale podobnie jak Niemiec nie dotarł do końca mostu. Wreszcie przyszła kolej na Polaka. Ten ruszył, przebiegł most, wchodzi do klatki z niedźwiedziem. Nagle unoszą się tumany kurzu, słychać odgłosy bijatyki, ryk niedźwiedzia i ... Nagle zapada martwa cisza, wychodzi Polak i pyta diabła:
- Stary powiedz mi jeszcze, gdzie jest ta Indianka, której mam podać rękę?
1. Przejść przez most pod ostrzałem,
2. Podać rękę niedźwiedziowi,
3. Przelecieć Indiankę.
Jako pierwszy ruszył Niemiec, ale zanim zdążył dojść do połowy mostu, poległ od kul. Drugi ruszył Rosjanin, ale podobnie jak Niemiec nie dotarł do końca mostu. Wreszcie przyszła kolej na Polaka. Ten ruszył, przebiegł most, wchodzi do klatki z niedźwiedziem. Nagle unoszą się tumany kurzu, słychać odgłosy bijatyki, ryk niedźwiedzia i ... Nagle zapada martwa cisza, wychodzi Polak i pyta diabła:
- Stary powiedz mi jeszcze, gdzie jest ta Indianka, której mam podać rękę?
320