Dowcipy o balu
Bal inwalidów. Chłopak z dziewczyną na wózkach kręcą się od pewnego czasu w jedną stronę. Nagle panienka zwraca się do chłopca:
- Słuchaj, może zmienimy kierunek rotacji?
- A dlaczego?
- Bo gwint mi się kończy!
- Słuchaj, może zmienimy kierunek rotacji?
- A dlaczego?
- Bo gwint mi się kończy!
511
Dowcip #14717. Bal inwalidów. w kategorii: „Śmieszny humor o balu”.
Na studniówce przystojny chłopak pyta się siedzącej dziewczyny:
- Czy zatańczysz następny taniec?
- Oczywiście!
- To wspaniale, nareszcie będę mógł usiąść!
- Czy zatańczysz następny taniec?
- Oczywiście!
- To wspaniale, nareszcie będę mógł usiąść!
39
Dowcip #15084. Na studniówce przystojny chłopak pyta się siedzącej dziewczyny w kategorii: „Śmieszny humor o balu”.
Zocha mówi do swego męża Józka:
- Ty, Józek, zostaliśmy zaproszeni na bal maskowy.
- Ja nie idę, bo nie mam się za co przebrać.
- Najlepiej nie pij - nikt cię nie pozna!
- Ty, Józek, zostaliśmy zaproszeni na bal maskowy.
- Ja nie idę, bo nie mam się za co przebrać.
- Najlepiej nie pij - nikt cię nie pozna!
59
Dowcip #11988. Zocha mówi do swego męża Józka w kategorii: „Humor o balu”.
Kiepski tancerz mówi do swojej partnerki:
- Bardzo mi miło, że zgodziłaś się ze mną zatańczyć.
- Nie ma sprawy, przecież to bal dobroczynny.
- Bardzo mi miło, że zgodziłaś się ze mną zatańczyć.
- Nie ma sprawy, przecież to bal dobroczynny.
27
Dowcip #14223. Kiepski tancerz mówi do swojej partnerki w kategorii: „Śmieszne żarty o balu”.
Dwie starsze panie rywalizowały na balu. Pierwsza z nich pyta drugiej:
- Moja droga, czy te perły są prawdziwe?
- Oczywiście, że tak.
- Gdybyś pozwoliła mi ugryźć jedną, wiedziałabym na pewno.
- Pozwoliłabym, czemu nie, ale do tego trzeba mieć prawdziwe zęby.
- Moja droga, czy te perły są prawdziwe?
- Oczywiście, że tak.
- Gdybyś pozwoliła mi ugryźć jedną, wiedziałabym na pewno.
- Pozwoliłabym, czemu nie, ale do tego trzeba mieć prawdziwe zęby.
26
Dowcip #14288. Dwie starsze panie rywalizowały na balu. w kategorii: „Śmieszny humor o balu”.
Na przyjęciu gospodarz domu oznajmia gościom:
- A teraz mój pies zaśpiewa państwu swoją ulubioną arię.
Goście ukradkiem pukają się w głowy, że pewnie gospodarz za dużo wypił. Jednak do pokoju wchodzi pies i zaczyna śpiewać wspaniałym barytonem. Goście są oszołomieni.
- Ten pana pies ma wielki talent! Powinien śpiewa w operze! Niech go pan zapisze na studia muzyczne!
- Próbowałem, ale on się uparł. Chce zostać lekarzem.
- A teraz mój pies zaśpiewa państwu swoją ulubioną arię.
Goście ukradkiem pukają się w głowy, że pewnie gospodarz za dużo wypił. Jednak do pokoju wchodzi pies i zaczyna śpiewać wspaniałym barytonem. Goście są oszołomieni.
- Ten pana pies ma wielki talent! Powinien śpiewa w operze! Niech go pan zapisze na studia muzyczne!
- Próbowałem, ale on się uparł. Chce zostać lekarzem.
38
Dowcip #14410. Na przyjęciu gospodarz domu oznajmia gościom w kategorii: „Kawały o balu”.
Chłopak na balu pyta blondynkę:
- Mogę cię poprosić do walca?
- Zgłupiałeś? To też nie miałeś czym przyjechać.
- Mogę cię poprosić do walca?
- Zgłupiałeś? To też nie miałeś czym przyjechać.
37
Dowcip #5050. Chłopak na balu pyta blondynkę w kategorii: „Śmieszne żarty o balu”.
Kapciuszek płacze. Przychodzi wróżka i mówi:
- Kopciuszku, czemu płaczesz?
- Bo nie mogę iść dziś na bal!
- A czemu nie możesz iść dziś na bal?
- Bo bal jest jutro!
- Kopciuszku, czemu płaczesz?
- Bo nie mogę iść dziś na bal!
- A czemu nie możesz iść dziś na bal?
- Bo bal jest jutro!
316
Dowcip #1134. Kapciuszek płacze. w kategorii: „Śmieszny humor o balu”.
Tańczy Hrabia z jakąś Baronową na balu. W pewnym momencie odzywa się:
- Pani Baronowo, czy oddałaby mi się Pani za milion dolarów?
Baronowa oburzona:
- No jak to, Panie Hrabio?
Hrabia:
- Niech Pani pomyśli, chodzi o milion dolarów.
Baronowa po chwili:
- Za milion dolarów oddałabym się Panu, Panie Hrabio.
Hrabia po chwili zagaduje:
- A czy oddałaby mi się Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona:
- Ależ Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia:
- To już ustaliliśmy, teraz się targujemy.
- Pani Baronowo, czy oddałaby mi się Pani za milion dolarów?
Baronowa oburzona:
- No jak to, Panie Hrabio?
Hrabia:
- Niech Pani pomyśli, chodzi o milion dolarów.
Baronowa po chwili:
- Za milion dolarów oddałabym się Panu, Panie Hrabio.
Hrabia po chwili zagaduje:
- A czy oddałaby mi się Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona:
- Ależ Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia:
- To już ustaliliśmy, teraz się targujemy.
228
Dowcip #666. Tańczy Hrabia z jakąś Baronową na balu. w kategorii: „Śmieszny humor o balu”.
Młody porucznik Rżewski dopiero co wstąpił do pułku. Pułkownik bierze go z sobą na bal do pałacu carskiego i mówi:
- Ja was przedstawię imperatorce. Zaprosicie ją do tańca i powiedzcie kilka komplementów.
I tak oto porucznik tańczy z Katarzyną i mówi:
- Jestem zachwycony Waszą Wysokością o Pani! Wasza Łaskawość poci się dużo mniej, niż inne grube kobiety w Waszym wieku.
- Ja was przedstawię imperatorce. Zaprosicie ją do tańca i powiedzcie kilka komplementów.
I tak oto porucznik tańczy z Katarzyną i mówi:
- Jestem zachwycony Waszą Wysokością o Pani! Wasza Łaskawość poci się dużo mniej, niż inne grube kobiety w Waszym wieku.
022