Dowcipy o balu
- Mademoiselle - spytał raz porucznik Rżewski na balu - do czego służy wycięcie w pani rękawiczce?
- Aby mężczyźni mogli ucałować moją rączkę ...
- Oo, to teraz wiem, do czego służy rozcięcie w moim szynelu!
- Aby mężczyźni mogli ucałować moją rączkę ...
- Oo, to teraz wiem, do czego służy rozcięcie w moim szynelu!
728
Dowcip #23173. - Mademoiselle - spytał raz porucznik Rżewski na balu - do czego w kategorii: „Dowcipy o balu”.
Bal przebierańców, blondynka już drugi tydzień nie wie za co się przebrać, finalnie wpadła na pomysł. Wchodzi na bal, cała sala podchodzi do niej. Blondynka stoi na środku cała naga i wymalowana na biało.
- Boże, a Ty za co się przebrałaś?
Blondynka podnosi jedna nogę do góry.
- Za dziurawego zęba.
- Boże, a Ty za co się przebrałaś?
Blondynka podnosi jedna nogę do góry.
- Za dziurawego zęba.
46
Dowcip #23798. Bal przebierańców w kategorii: „Śmieszne żarty o balu”.
Siedzi Kopciuszek nad miską soi i płacze. Pojawia się wróżka.
- Czemu płaczesz?
- Aaa bo bo siostry idą na bal, a ja nie!
- Nie płacz! Mam tu dla Ciebie prezent, - mówi wróżka - wspaniałą suknię!
- Hura! Ale nie mam powozu.
Wróżka machnęła różdżką!
- Oto i powóz.
- Ale, ale mam okres!
Wróżka znowu machnęła różdżką i wyczarowała tampon! Kopciuszek pędzi na bal, a wróżka krzyczy za nią:
- Tylko wróć przed północą bo czar pryśnie!
Kopciuszek bawi się na balu, królewicz jest nią oczarowany i nagle spostrzega, że zegar zaraz wybije północ Ruszyła w kierunku ogromnych schodów. Pędzi, pędzi, zegar bije po raz szósty, a Kopciuszek jest w połowie schodów... Siedem, osiem. Już zbliżała się do powozu, kiedy zegar po raz dwunasty wybił godzinę i wtedy. Tampax zamienił się w dynię.
- Czemu płaczesz?
- Aaa bo bo siostry idą na bal, a ja nie!
- Nie płacz! Mam tu dla Ciebie prezent, - mówi wróżka - wspaniałą suknię!
- Hura! Ale nie mam powozu.
Wróżka machnęła różdżką!
- Oto i powóz.
- Ale, ale mam okres!
Wróżka znowu machnęła różdżką i wyczarowała tampon! Kopciuszek pędzi na bal, a wróżka krzyczy za nią:
- Tylko wróć przed północą bo czar pryśnie!
Kopciuszek bawi się na balu, królewicz jest nią oczarowany i nagle spostrzega, że zegar zaraz wybije północ Ruszyła w kierunku ogromnych schodów. Pędzi, pędzi, zegar bije po raz szósty, a Kopciuszek jest w połowie schodów... Siedem, osiem. Już zbliżała się do powozu, kiedy zegar po raz dwunasty wybił godzinę i wtedy. Tampax zamienił się w dynię.
156
Dowcip #27981. Siedzi Kopciuszek nad miską soi i płacze. Pojawia się wróżka. w kategorii: „Śmieszny humor o balu”.
Na balu sylwestrowym młody człowiek jest oczarowany urodą jednej z pań. Co i raz prosi ją do tańca:
- Gdy z panią tańczę, czas się kurczy. Wydaje mi się, że te melodie grane przez orkiestrę trwają tylko chwilę.
- Wcale się panu nie wydaje. Szefem orkiestry jest mój narzeczony.
- Gdy z panią tańczę, czas się kurczy. Wydaje mi się, że te melodie grane przez orkiestrę trwają tylko chwilę.
- Wcale się panu nie wydaje. Szefem orkiestry jest mój narzeczony.
36
Dowcip #21952. Na balu sylwestrowym młody człowiek jest oczarowany urodą jednej z w kategorii: „Śmieszne kawały o balu”.
Dawno, dawno temu, w odległej krainie żyła sobie piękna, ale biedna dziewczynka. Mieszkała u wrednej macochy wraz z okrutnymi i brzydkimi siostrami. Musiała pracować jako służąca. Pewnego ranka na koniach przyjechali paziowie z zaproszeniem na bal, macocha jednak nie pozwoliła Kopciuszkowi pójść. Kiedy cała rodzina poszła na bal, Kopciuszek został w domu aby sprzątać. Nagle pojawiła się śliczna wróżka, która wyczarowała dziewczynie suknię, karocę z dyń i konie ze szczurów. Piękny Kopciuszek pojechał na bal. Swoją urodą oczarowała księcia, który tańczył z nią całą noc. Jednak o północy czar pryskał, więc Kopciuszek musiał uciec z balu zanim z powrotem stałaby się zwykłą służącą. Książę biegł za nią, ale nie zdążył jej zatrzymać. Kopciuszek, biegnąc po schodach, zgubiła pantofelek. Następnego dnia zakochany we właścicielce bucika książę jeździł po mieście i wraz z paziami szukał dziewczyny o małych stopach. Złe siostry przymierzały pantofelek, ale miały za duże stopy. Wielkie było zdziwienie macochy, gdy okazało się, że bucik pasuje na nóżkę Kopciuszka. Książę bardzo ucieszył się i pytał:
- Kopciuszku, czemu tak wczoraj uciekłaś? Ja chciałem cię o coś poprosić.
- O co chciałeś prosić książę?
- Czy możesz mnie skontaktować z tym przystojniakiem, który powoził Twoją karetę?
- Kopciuszku, czemu tak wczoraj uciekłaś? Ja chciałem cię o coś poprosić.
- O co chciałeś prosić książę?
- Czy możesz mnie skontaktować z tym przystojniakiem, który powoził Twoją karetę?
614
Dowcip #13658. Dawno, dawno temu, w odległej krainie żyła sobie piękna w kategorii: „Śmieszne kawały o balu”.
Hrabia na balu w towarzystwie dam opowiada wrażenia z wyjazdu na safari.
- Idę - mówi - wychodzę z za drzewa, a tu nagle przed oczami staje mi lew.
Więc ja szybko zdejmuje z ramienia fuzje, przykładam do oka naciskam
spust, fuzja nie nabita... Zesrałem się...
Dama pod wrażeniem opowieści mówi:
- Ależ Hrabio, proszę się nie wstydzić, w takim momencie to chyba każdy
by mógł...
- Nie tam. Teraz się zesrałem.
- Idę - mówi - wychodzę z za drzewa, a tu nagle przed oczami staje mi lew.
Więc ja szybko zdejmuje z ramienia fuzje, przykładam do oka naciskam
spust, fuzja nie nabita... Zesrałem się...
Dama pod wrażeniem opowieści mówi:
- Ależ Hrabio, proszę się nie wstydzić, w takim momencie to chyba każdy
by mógł...
- Nie tam. Teraz się zesrałem.
614
Dowcip #17124. Hrabia na balu w towarzystwie dam opowiada wrażenia z wyjazdu na w kategorii: „Dowcipy o balu”.
Jasiu będąc na balu przebierańców dostrzega piękne stroje swoich kolegów - tu książę, tam smok . Nagle do Jasia podchodzi Pani nauczycielka i pyta:
-Za kogo się przebrałeś Jasiu?
Jasiu wymalowany cały na czerwono wkłada masło do buzi, przyciska policzki i odpowiada:
- Za pryszcza.
-Za kogo się przebrałeś Jasiu?
Jasiu wymalowany cały na czerwono wkłada masło do buzi, przyciska policzki i odpowiada:
- Za pryszcza.
58
Dowcip #5529. Jasiu będąc na balu przebierańców dostrzega piękne stroje swoich w kategorii: „Dowcipy o balu”.
Na pewnym szlacheckim przyjęciu jednemu z gości wymknął się mały wiaterek. Sala umilkła zaskoczona i patrzy się na niefortunnego biesiadnika. A nieszczęśnik zastanawia się, jak tu zatuszować to przykre zdarzenie. Wierci się, wierci na krześle, krzesło skrzypi przeraźliwie, a wszyscy nadal patrzą. Po chwili wstaje gospodarz i mówi:
- Waćpan, mebel spocisz, a tonacji i tak nie dobierzesz.
- Waćpan, mebel spocisz, a tonacji i tak nie dobierzesz.
1530
Dowcip #7452. Na pewnym szlacheckim przyjęciu jednemu z gości wymknął się mały w kategorii: „Śmieszne dowcipy o balu”.
Czarownica wybiera się na bal sylwestrowy i nie wie jak ma się uczesać.
- W co ja mogę się uczesać, mam tylko trzy włosy? Mogę uczesać się w warkocza. Pyk! Czarownicy wypadł jeden włos. Mogę uczesać się w dwa kitki. Pyk! Czarownicy wypadł następny włos i został jej tylko jeden. No to w co ja mam się uczesać? A pójdę w rozpuszczonych.
- W co ja mogę się uczesać, mam tylko trzy włosy? Mogę uczesać się w warkocza. Pyk! Czarownicy wypadł jeden włos. Mogę uczesać się w dwa kitki. Pyk! Czarownicy wypadł następny włos i został jej tylko jeden. No to w co ja mam się uczesać? A pójdę w rozpuszczonych.
1244
Dowcip #1423. Czarownica wybiera się na bal sylwestrowy i nie wie jak ma się w kategorii: „Śmieszny humor o balu”.
Major Rżewski został zaproszony wraz ze swoimi kadetami na wystawny bal w dworze wielce szacownej i egzaltowanej pani.
Major przed imprezą pouczył żołnierzy - ludzi nieobytych, bo wychowanych w koszarach - o podstawowych zasadach dobrego wychowania, kazał nawet im się umyć.
Zaczyna się impeza, a szanowna gospodyni roznosi po salonie świece i je od razu zapala. Obsadziła już wszystkie kandelabry i nagle w ręce została jej ostatnia świeca.
- Oh Mon Dieu, gdzie ja ją teraz wsadzę - martwi się głośno.
Rżewski podrywa się gwałtownie i syczy w stronę kadetów.
- WSZYSCY MILCZEĆ!
Major przed imprezą pouczył żołnierzy - ludzi nieobytych, bo wychowanych w koszarach - o podstawowych zasadach dobrego wychowania, kazał nawet im się umyć.
Zaczyna się impeza, a szanowna gospodyni roznosi po salonie świece i je od razu zapala. Obsadziła już wszystkie kandelabry i nagle w ręce została jej ostatnia świeca.
- Oh Mon Dieu, gdzie ja ją teraz wsadzę - martwi się głośno.
Rżewski podrywa się gwałtownie i syczy w stronę kadetów.
- WSZYSCY MILCZEĆ!
29