Dowcipy o aptece
Zachodzi do apteki niezbyt dorodna dziewczyna, trzymając za rękę wystraszonego, niepozornego chłopaka. Dziewczyna zwraca się do aptekarza:
- Jakie ma pan prezerwatywy?
Aptekarz:
- Proszę podejść do wystawy i sobie wybrać.
A chłopak szeptem do aptekarza:
- I środek nasenny, proszę ...
- Jakie ma pan prezerwatywy?
Aptekarz:
- Proszę podejść do wystawy i sobie wybrać.
A chłopak szeptem do aptekarza:
- I środek nasenny, proszę ...
110
Dowcip #23719. Zachodzi do apteki niezbyt dorodna dziewczyna w kategorii: „Dowcipy o aptece”.
Wędkarz obserwuje jak jakiś inny gościu na stanowisku obok co i rusz wyciąga niezłe sztuki, podczas gdy jemu samemu, no kurcze, nic nie bierze. W końcu nie wytrzymał i zaczął wypytywać faceta na co ten łapie. Po długich staraniach udało mu się dowiedzieć, że na co jak na co, ale na lekarstwo na syfa to ryby biorą niesamowicie. Bogatszy o tą wiedzę następnego dnia zachodzi do apteki:
- Dzień dobry! Czy jest coś na syfa?
- A dzień dobry! A co, złapało się coś?
- No nie, jeszcze nie. Ale mam takie miejsce!
- Dzień dobry! Czy jest coś na syfa?
- A dzień dobry! A co, złapało się coś?
- No nie, jeszcze nie. Ale mam takie miejsce!
210
Dowcip #14490. Wędkarz obserwuje jak jakiś inny gościu na stanowisku obok co i rusz w kategorii: „Żarty o aptece”.
W aptece.
- Macie jakiś środek na porost włosów?
- Mamy.
- Dobry?
- Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą?
- No i ...?
- To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.
- Macie jakiś środek na porost włosów?
- Mamy.
- Dobry?
- Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą?
- No i ...?
- To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.
08
Dowcip #16261. W aptece. w kategorii: „Żarty o aptece”.
Mężczyzna z tikiem nerwowym zgłasza się na stanowisko przedstawiciela handlowego w wielkiej firmie. Pracodawca przegląda papiery i mówi:
- To fenomenalne. Ukończył Pan najlepsze szkoły. Pańskie rekomendacje są wyśmienite, a doświadczenie nieporównywalnie wysokie. Normalnie zatrudnilibyśmy Pana bez zastanowienia. Niestety przedstawiciel handlowy to bardzo reprezentacyjna pozycja i obawiam się, Że swoim nieustannym mruganiem odstraszy Pan potencjalnych klientów. Przykro mi, nie możemy Pana zatrudnić.
- Zaraz, chwileczkę. - wola kandydat - Jak wezmę dwie aspiryny to mi minie!
- Naprawdę? To wspaniale! Może mi to Pan zademonstrować?
Facet sięga do kieszeni marynarki i zaczyna wyciągać prezerwatywy we wszystkich możliwych rodzajach i kolorach: czerwone, zielone, pudrowane, a wreszcie znajduje aspirynę .
Otwiera pudełko, łyka dwie i przestaje nerwowo mrugać.
- No cóż, to super - odparł po chwili pracodawca - ale to bardzo poważna firma i nie pozwalamy sobie na kobieciarzy wśród pracowników.
- Kobieciarzy? Co Pan ma na myśli? Jestem człowiekiem szczęśliwie żonatym!
- To skąd te wszystkie kondomy?
- Ach to ... Proszę spróbować kiedyś wejść do apteki i nieustannie mrugając, poprosić o aspirynę.
- To fenomenalne. Ukończył Pan najlepsze szkoły. Pańskie rekomendacje są wyśmienite, a doświadczenie nieporównywalnie wysokie. Normalnie zatrudnilibyśmy Pana bez zastanowienia. Niestety przedstawiciel handlowy to bardzo reprezentacyjna pozycja i obawiam się, Że swoim nieustannym mruganiem odstraszy Pan potencjalnych klientów. Przykro mi, nie możemy Pana zatrudnić.
- Zaraz, chwileczkę. - wola kandydat - Jak wezmę dwie aspiryny to mi minie!
- Naprawdę? To wspaniale! Może mi to Pan zademonstrować?
Facet sięga do kieszeni marynarki i zaczyna wyciągać prezerwatywy we wszystkich możliwych rodzajach i kolorach: czerwone, zielone, pudrowane, a wreszcie znajduje aspirynę .
Otwiera pudełko, łyka dwie i przestaje nerwowo mrugać.
- No cóż, to super - odparł po chwili pracodawca - ale to bardzo poważna firma i nie pozwalamy sobie na kobieciarzy wśród pracowników.
- Kobieciarzy? Co Pan ma na myśli? Jestem człowiekiem szczęśliwie żonatym!
- To skąd te wszystkie kondomy?
- Ach to ... Proszę spróbować kiedyś wejść do apteki i nieustannie mrugając, poprosić o aspirynę.
215
Dowcip #4705. Mężczyzna z tikiem nerwowym zgłasza się na stanowisko przedstawiciela w kategorii: „Kawały o aptece”.
W aptece długa kolejka, w niej Jaś. Wreszcie jego kolej:
- Poproszę prezerwatywy o smaku malinowym, albo nie nie, może wiśniowe. Nie nie, może bananowe ...
I tu odzywa się starsza pani stojąca w kolejce:
- Synku będziesz bzykał, czy kompot gotował?
- Poproszę prezerwatywy o smaku malinowym, albo nie nie, może wiśniowe. Nie nie, może bananowe ...
I tu odzywa się starsza pani stojąca w kolejce:
- Synku będziesz bzykał, czy kompot gotował?
08
Dowcip #28095. W aptece długa kolejka, w niej Jaś. w kategorii: „Śmieszne kawały o aptece”.
Psychiatra bada pacjenta za pomocą testu, czytając:
- Ostatniej niedzieli był straszliwy wypadek drogowy. Motocyklista został rozjechany przez samochód tak nieszczęśliwie, że stracił głowę. W chwilę potem motocyklista wstał, podniósł głowę i poszedł do najbliższej apteki, żeby przykleić ją do tułowia.
W tym miejscu badany uśmiecha się z niedowierzaniem.
- Pańska historia nie trzyma się kupy. Przecież apteki w niedzielę są zamknięte!
- Ostatniej niedzieli był straszliwy wypadek drogowy. Motocyklista został rozjechany przez samochód tak nieszczęśliwie, że stracił głowę. W chwilę potem motocyklista wstał, podniósł głowę i poszedł do najbliższej apteki, żeby przykleić ją do tułowia.
W tym miejscu badany uśmiecha się z niedowierzaniem.
- Pańska historia nie trzyma się kupy. Przecież apteki w niedzielę są zamknięte!
318
Dowcip #29201. Psychiatra bada pacjenta za pomocą testu, czytając w kategorii: „Śmieszny humor o aptece”.
Przychodzi chłop do apteki i pyta się farmaceutki:
- Czy jest jakiś krem na bóle?
- Na bule to skacze Mateja.
- Czy jest jakiś krem na bóle?
- Na bule to skacze Mateja.
86
Dowcip #20842. Przychodzi chłop do apteki i pyta się farmaceutki w kategorii: „Śmieszny humor o aptece”.
Przychodzi Jasiu do apteki i mówi:
- Czy ma pani jakieś mocne środki przeciwbólowe?
Farmaceutka się tak na niego patrzy i mówi:
- A co Cię boli chłopcze?
- Yyy, no, mnie jeszcze nic ale ojciec przegląda moje świadectwo.
- Czy ma pani jakieś mocne środki przeciwbólowe?
Farmaceutka się tak na niego patrzy i mówi:
- A co Cię boli chłopcze?
- Yyy, no, mnie jeszcze nic ale ojciec przegląda moje świadectwo.
16
Dowcip #20952. Przychodzi Jasiu do apteki i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptece”.
Przychodzi krasnoludek do apteki:
- Poproszę aspirynę.
- Zapakować?
- Nie, poturlam.
- Poproszę aspirynę.
- Zapakować?
- Nie, poturlam.
116
Dowcip #22562. Przychodzi krasnoludek do apteki w kategorii: „Dowcipy o aptece”.
Blondynka pyta w aptece:
- Są testy ciążowe?
- Są.
- A trudne są pytania?
- Są testy ciążowe?
- Są.
- A trudne są pytania?
05