
Dowcipy o aptece
Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo ogląda ją i wytęża wzrok ponieważ na recepcie napisane jest
coś takiego:”CCNWCMKJ DMJSINS”. W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta:
- Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
- A, to mój znajomy lekarz napisał ”Cześć Czesiu, nie wiem co mu kurde jest, daj mu jakiś syrop i niech spada”.
coś takiego:”CCNWCMKJ DMJSINS”. W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta:
- Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
- A, to mój znajomy lekarz napisał ”Cześć Czesiu, nie wiem co mu kurde jest, daj mu jakiś syrop i niech spada”.
130
Dowcip #24144. Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. w kategorii: „Żarty o aptece”.
W aptece rozlega się przeraźliwy wybuch. Z zaplecza wychodzi aptekarz w poszarpanej koszuli i z twarzą usmarowaną sadzą.
- Proszę pana, - mówi do stojącego za ladą klienta. - niech pan zaniesie tę receptę z powrotem lekarzowi i powie mu, aby napisał ją na maszynie.
- Proszę pana, - mówi do stojącego za ladą klienta. - niech pan zaniesie tę receptę z powrotem lekarzowi i powie mu, aby napisał ją na maszynie.
27
Dowcip #10073. W aptece rozlega się przeraźliwy wybuch. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptece”.

Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. Chwilę po wyjściu zauważyła jednak, że opakowanie jest podobne lecz rodzaj nie zgadza się z tymi, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta:
- Czy może mi pan wymienić?
Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
- Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!
- Czy może mi pan wymienić?
Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
- Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!
110
Dowcip #3992. Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptece”.
- A pan co chciał? - pyta aptekarka.
- Przepraszam, trutkę na szczury, - mówi Masztalski - pilnie potrzebuję.
- A ma pan receptę?
- Nie mam.
- A po co panu ta trutka?
- Na teściową.
- Na teściową czy na szczury, - śmieje się aptekarka - niestety, musi być recepta.
Na to Masztalski wyjmując portfel:
- A zdjęcie nie wystarczy?
- Przepraszam, trutkę na szczury, - mówi Masztalski - pilnie potrzebuję.
- A ma pan receptę?
- Nie mam.
- A po co panu ta trutka?
- Na teściową.
- Na teściową czy na szczury, - śmieje się aptekarka - niestety, musi być recepta.
Na to Masztalski wyjmując portfel:
- A zdjęcie nie wystarczy?
03
Dowcip #15957. - A pan co chciał? - pyta aptekarka. w kategorii: „Kawały o aptece”.

Przychodzi Baca do apteki.
- Poproszę maść z jodu!
- Z jodem? - pyta stażysta.
- Nie, z jodu żmii!
- Poproszę maść z jodu!
- Z jodem? - pyta stażysta.
- Nie, z jodu żmii!
73
Dowcip #29080. Przychodzi Baca do apteki. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptece”.
Dlaczego blondynka przechodzi na paluszkach obok apteki?
- Ponieważ nie chce zbudzić tabletek nasennych.
- Ponieważ nie chce zbudzić tabletek nasennych.
24
Dowcip #10570. Dlaczego blondynka przechodzi na paluszkach obok apteki? w kategorii: „Śmieszny humor o aptece”.

Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
- Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
- Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
- Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
- Oooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę!
- Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
- Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
- Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
- Oooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę!
425
Dowcip #454. Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik. w kategorii: „Humor o aptece”.
Jasio wbiega do apteki. Tu jak zwykle duża kolejka. Jasio staje na końcu i zaczyna mruczeć pod nosem:
- A ona tam leży i czeka.
Powtarza to coraz głośniej, aż ludzie się zirytowali i przepuścili go.
Jasio przepycha się do okienka i prosi o paczkę... prezerwatyw.
- A ona tam leży i czeka.
Powtarza to coraz głośniej, aż ludzie się zirytowali i przepuścili go.
Jasio przepycha się do okienka i prosi o paczkę... prezerwatyw.
716
Dowcip #10942. Jasio wbiega do apteki. Tu jak zwykle duża kolejka. w kategorii: „Humor o aptece”.

Rozmowa telefoniczna:
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.
514
Dowcip #30701. Rozmowa telefoniczna w kategorii: „Śmieszne żarty o aptece”.
Facet awanturuje się w aptece.
- Jakie wy prezerwatywy sprzedajecie?! Nie dość, że dziurawe, to jeszcze pękają!
- Mało tego, - dodaje stojący za nim w kolejce mały chłopczyk - one jeszcze spadywują!
- Jakie wy prezerwatywy sprzedajecie?! Nie dość, że dziurawe, to jeszcze pękają!
- Mało tego, - dodaje stojący za nim w kolejce mały chłopczyk - one jeszcze spadywują!
311
Dowcip #15956. Facet awanturuje się w aptece. w kategorii: „Żarty o aptece”.
