Dowcipy o agencji towarzyskiej
Trzech gości popiło i postanowili iść się zabawić. Poszli do agencji. Na wejściu ”szefowa” mówi:
- Dzisiaj taki ruch, jak nigdy niestety mam tylko dwie panie.
Goście myślą:
- Dobra, to my sobie weźmiemy po jednej, a dla Staśka zamówimy dmuchaną lalkę, on jest tak pijany, że pewnie nawet nie zauważy.
Mija jakiś czas,spotykają się i oczywiście pytanie: jak było?
Jeden mówi:
- No, moja była niezła.
Drugi:
- Moja rewelacyjna, full serwis po prostu. A Twoja Stasiek?
- Kurde, ledwo zdążyłem ugryźć ją w cycuszka, zasyczała i wyleciała przez okno!
- Dzisiaj taki ruch, jak nigdy niestety mam tylko dwie panie.
Goście myślą:
- Dobra, to my sobie weźmiemy po jednej, a dla Staśka zamówimy dmuchaną lalkę, on jest tak pijany, że pewnie nawet nie zauważy.
Mija jakiś czas,spotykają się i oczywiście pytanie: jak było?
Jeden mówi:
- No, moja była niezła.
Drugi:
- Moja rewelacyjna, full serwis po prostu. A Twoja Stasiek?
- Kurde, ledwo zdążyłem ugryźć ją w cycuszka, zasyczała i wyleciała przez okno!
319
Dowcip #30476. Trzech gości popiło i postanowili iść się zabawić. Poszli do agencji. w kategorii: „Śmieszne kawały o agencji towarzyskiej”.
Przychodzi facet do burdelu i prosi o kobietę w ciąży. Burdelmama prowadzi go do pokoju, a tam czeka na niego babka w dziewięć miesiącu. Facet niewiele myśląc włożył ręce i grzebie i grzebie i grzebie. Wkurzona baba w końcu mówi:
- Może zaczniesz mnie ruchać?!
Na co on:
- Poczekaj tylko dupkę ustawię.
- Może zaczniesz mnie ruchać?!
Na co on:
- Poczekaj tylko dupkę ustawię.
636
Dowcip #17025. Przychodzi facet do burdelu i prosi o kobietę w ciąży. w kategorii: „Śmieszne kawały o agencji towarzyskiej”.
Facet chciał sobie ulżyć, no i poszedł do burdelu. Tam otrzymał pokój numer osiemnaście, ale koleś się pomylił i wszedł do pokoju numer siedemnaście. Tam ciemno, tylko jakaś cudzoziemka leży na łóżku. No więc bierze ją, a ona:
- Ni dziuła, ni dziuła!
- Tak kochanie, wiem, że ci dobrze.
- Ni dziuła, ni dziuła.
- Tak myszko, ja też cie kocham ...
Wychodzi zadowolony, przychodzi na drugi dzień.
- Ja poproszę tę cudzoziemkę z pokoju nr, siedemnaście.
- Tą bez oka??
- Ni dziuła, ni dziuła!
- Tak kochanie, wiem, że ci dobrze.
- Ni dziuła, ni dziuła.
- Tak myszko, ja też cie kocham ...
Wychodzi zadowolony, przychodzi na drugi dzień.
- Ja poproszę tę cudzoziemkę z pokoju nr, siedemnaście.
- Tą bez oka??
173
Dowcip #23497. Facet chciał sobie ulżyć, no i poszedł do burdelu. w kategorii: „Żarty o burdelu”.
Jasio w szkole dokuczał dziewczynkom. Te poskarżyły się pani nauczycielce. Ona kazała im wyjść z klasy jeśli jeszcze raz je obrazi. Po godzinie Jasio wpada do klasy:
- Aaa burdel za rogiem budują!
Dziewczynki z płaczem stoją w drzwiach, a Jasio.
- Gdzie, dopiero fundamenty wylali.
- Aaa burdel za rogiem budują!
Dziewczynki z płaczem stoją w drzwiach, a Jasio.
- Gdzie, dopiero fundamenty wylali.
610
Dowcip #23956. Jasio w szkole dokuczał dziewczynkom. w kategorii: „Kawały o agencji towarzyskiej”.
W mieście otwarli nową agencje towarzyską. Dwunastoletni Jaś pyta ojca:
- Tato, co to właściwie jest agencja towarzyska?
Zakłopotany ojciec odpowiada:
- Tam robią dobrze za pieniądze.
Pewnego dnia Jaś dostaje od mamy pieniądze na kino, i poszedł do agencji. Drzwi otwiera zdziwiona kobieta i pyta się:
- Co ty tutaj robisz?
- Mam pieniądze, i chce żebyście mi zrobili dobrze.
Kobieta zabrała go do kuchni i zrobiła kanapki z masłem i miodem. Jaś wraca do domu i mówi:
- Mamo, tato byłem w agencji towarzyskiej!
Tata się pyta:
- I co synku?
- Dwie zmogłem, ale trzecią tylko wylizałem.
- Tato, co to właściwie jest agencja towarzyska?
Zakłopotany ojciec odpowiada:
- Tam robią dobrze za pieniądze.
Pewnego dnia Jaś dostaje od mamy pieniądze na kino, i poszedł do agencji. Drzwi otwiera zdziwiona kobieta i pyta się:
- Co ty tutaj robisz?
- Mam pieniądze, i chce żebyście mi zrobili dobrze.
Kobieta zabrała go do kuchni i zrobiła kanapki z masłem i miodem. Jaś wraca do domu i mówi:
- Mamo, tato byłem w agencji towarzyskiej!
Tata się pyta:
- I co synku?
- Dwie zmogłem, ale trzecią tylko wylizałem.
311
Dowcip #23118. W mieście otwarli nową agencje towarzyską. w kategorii: „Kawały o burdelu”.
Spotyka się ojciec z synem w burdelu: Syn:
- Co ty tu robisz?
Ojciec:
- A co będę matkę za te parę groszy budził.
- Co ty tu robisz?
Ojciec:
- A co będę matkę za te parę groszy budził.
219
Dowcip #22738. Spotyka się ojciec z synem w burdelu: Syn w kategorii: „Żarty o agencji towarzyskiej”.
Trzech policjantów, w tym jeden pijany, poszli do domu publicznego. Dwaj policjanci zamówili sobie normalne, a pijany gumową. Po nocy wszyscy trzej rozmawiają o przebytej nocy. Pierwszy mówi:
- Ja miałem taką z wielkimi cyckami!
- A ja miałem z długimi nogami - chwali się drugi.
- A ja, gdy ją ugryzłem w pipkę to zaczęła latać po pokoju! - mówi pijany.
- Ja miałem taką z wielkimi cyckami!
- A ja miałem z długimi nogami - chwali się drugi.
- A ja, gdy ją ugryzłem w pipkę to zaczęła latać po pokoju! - mówi pijany.
111
Dowcip #17504. Trzech policjantów, w tym jeden pijany, poszli do domu publicznego. w kategorii: „Dowcipy o agencji towarzyskiej”.
Facet idąc przez miasto zauważył na bramie klasztoru wielki plakat, a na nim napis: ”Burdel u sióstr Urszulanek”. Zdziwił się bardzo bo jeszcze nie widział ani nie słyszał nic podobnego. Postanowił więc spróbować tej rozkoszy. Wszedł do klasztoru, a tam w wielkim i długim holu za biurkiem siedzi stara Matka Przełożona. Facet podszedł do niej nieco zakłopotany, nie bardzo wiedząc jak zacząć. Matka przełożona wyprzedziła go pytaniem:
- W czym mogę Panu pomóc?
Na co Facet:
- Ja chciałbym skorzystać z usług.
- Rozumiem. Płaci Pan sto złotych i proszę się udać do końca korytarza, ostatnie drzwi na lewo.
Facet zapłacił i poszedł. Wszedł za wskazane drzwi, a tam kolejny nieco mniejszy ale również długi pokój, a w nim kolejne biurko i kolejna nieco już młodsza zakonnica. Podchodzi do niej, a ta:
- Słucham Pana, w czym mogę pomóc?
- Ja chciałbym skorzystać...
Nie zdążył dokończyć bo zakonnica przerwała mu słowami:
- Sto złotych. Pójdzie Pan do końca korytarza i wejdzie w ostatnie drzwi na lewo.
Facet zdziwił się, że znowu musi płacić ale pomyślał, że skoro zapłacił już poprzednią stówę to przecież nie zrezygnuje teraz. Więc zapłacił i udał się do końca korytarza. Przeszedł przez kolejne drzwi, patrzy, a tu znowu długi pokój z biurkiem i zakonnicą siedzącą za nim.Ta jednak była już dużo młodsza od poprzednich sióstr. Podszedł więc do niej ale nawet nie zdążył się odezwać gdy ta odezwała się do niego:
- Proszę sto złotych. Do końca korytarza i ostatnie drzwi na lewo.
Facet stanął jak wryty. Zapłacił już dwie stówy, ale nie odezwał się tylko zapłacił i poszedł we wskazanym kierunku. Przeszedł przez kolejne trzecie już drzwi i znalazł się, oczywiście, w długim pokoju z biurkiem. Tym razem jednak za biurkiem siedziała piękna, młodziutka jeszcze siostra Nowicjuszka.
- Hmm...- facet pomyślał - Może nie na marne te trzysta złotych zapłaciłem.
- W czym mogę Panu pomóc? - zapytała młoda kobieta.
- Ja przyszedłem skorzystać z usług... - zaczął niepewnie.
Siostrunia na to:
- Płaci Pan sto złotych i idzie do końca korytarza i drzwi na wprost.
- Co?- pomyślał osłupiały - No bez przesady czwarta stówka? Jeszcze nigdy mnie to tak drogo nie kosztowało! Ale co zrobić skoro zapłaciłem już trzysta to nie odpuszczę w tym momencie.
Lekko podenerwowany spojrzał na zakonnicę. Pomyślał, że skoro do tej pory w każdym następnym pokoju była co raz to młodsza zakonnica to ciekawe co czeka mnie w kolejnym. Zapłacił czwartą stówę i ruszył. Przeszedł przez kolejne drzwi, patrzy gdzie się znalazł, a tu ulica, z której wszedł do klasztoru tylko kilkanaście metrów dalej.
- Co? Do cholery co jest grane? - mówi do siebie.
Odwraca się by wejść z powrotem do klasztoru, a tu jego oczom ukazał się napis na drzwiach: ”Właśnie zostałeś wyr*chany przez siostry Urszulanki”.
- W czym mogę Panu pomóc?
Na co Facet:
- Ja chciałbym skorzystać z usług.
- Rozumiem. Płaci Pan sto złotych i proszę się udać do końca korytarza, ostatnie drzwi na lewo.
Facet zapłacił i poszedł. Wszedł za wskazane drzwi, a tam kolejny nieco mniejszy ale również długi pokój, a w nim kolejne biurko i kolejna nieco już młodsza zakonnica. Podchodzi do niej, a ta:
- Słucham Pana, w czym mogę pomóc?
- Ja chciałbym skorzystać...
Nie zdążył dokończyć bo zakonnica przerwała mu słowami:
- Sto złotych. Pójdzie Pan do końca korytarza i wejdzie w ostatnie drzwi na lewo.
Facet zdziwił się, że znowu musi płacić ale pomyślał, że skoro zapłacił już poprzednią stówę to przecież nie zrezygnuje teraz. Więc zapłacił i udał się do końca korytarza. Przeszedł przez kolejne drzwi, patrzy, a tu znowu długi pokój z biurkiem i zakonnicą siedzącą za nim.Ta jednak była już dużo młodsza od poprzednich sióstr. Podszedł więc do niej ale nawet nie zdążył się odezwać gdy ta odezwała się do niego:
- Proszę sto złotych. Do końca korytarza i ostatnie drzwi na lewo.
Facet stanął jak wryty. Zapłacił już dwie stówy, ale nie odezwał się tylko zapłacił i poszedł we wskazanym kierunku. Przeszedł przez kolejne trzecie już drzwi i znalazł się, oczywiście, w długim pokoju z biurkiem. Tym razem jednak za biurkiem siedziała piękna, młodziutka jeszcze siostra Nowicjuszka.
- Hmm...- facet pomyślał - Może nie na marne te trzysta złotych zapłaciłem.
- W czym mogę Panu pomóc? - zapytała młoda kobieta.
- Ja przyszedłem skorzystać z usług... - zaczął niepewnie.
Siostrunia na to:
- Płaci Pan sto złotych i idzie do końca korytarza i drzwi na wprost.
- Co?- pomyślał osłupiały - No bez przesady czwarta stówka? Jeszcze nigdy mnie to tak drogo nie kosztowało! Ale co zrobić skoro zapłaciłem już trzysta to nie odpuszczę w tym momencie.
Lekko podenerwowany spojrzał na zakonnicę. Pomyślał, że skoro do tej pory w każdym następnym pokoju była co raz to młodsza zakonnica to ciekawe co czeka mnie w kolejnym. Zapłacił czwartą stówę i ruszył. Przeszedł przez kolejne drzwi, patrzy gdzie się znalazł, a tu ulica, z której wszedł do klasztoru tylko kilkanaście metrów dalej.
- Co? Do cholery co jest grane? - mówi do siebie.
Odwraca się by wejść z powrotem do klasztoru, a tu jego oczom ukazał się napis na drzwiach: ”Właśnie zostałeś wyr*chany przez siostry Urszulanki”.
111
Dowcip #31472. Facet idąc przez miasto zauważył na bramie klasztoru wielki plakat w kategorii: „Żarty o burdelu”.
Równo zaczesane włosy, wypolerowane, zawiązane na kokardkę buty, za krótkie spodnie, wyprasowana koszula i oczywiście okulary. Typowy kujon. Pewnego dnia właśnie taki facet stwierdził, że nie może czekać dłużej na miłość swojego życia bo to wstyd mieć prawie trzydzieści lat, a nie mieć za sobą pierwszego razu... Postanowił więc udać się do burdelu. Jednak o niczym co z seksem związane nie miał pojęcia. Przychodzi i mówi do burdel mamy:
- Dzień dobry! Proszę pani, bo ja bym chciał jakąś dziewczynę.
- Ale jaką? Niech pan to sprecyzuje.
- No. nie wiem...
- No to chociaż niech mi pan powie, jak pan lubi!
- Nie wiem, proszę pani...
- No tak to sobie pan możesz z koniem gadać. Idź się pan najpierw w lesie na dziuplach nauczyć.
Więc mężczyzna poszedł. Po pół roku wraca ten sam gościu, podjeżdża motorem pod burdel, cały w skórach. Nikt nie może uwierzyć, jak bardzo się zmienił. Wchodzi i mówi burdel mamie:
- Dawaj szybko jakąś panienkę!
- Ale jaką?
- Byle jaką! Może być ta, co stoi tam pod ścianą...
Przyciąga do siebie dziewczynę, a ta pyta:
- Ale jak ma być?
- Obojętne, może być od tyłu, byle szybko!
Dziewczyna się obraca, ściąga ubranie, a facet robi zamach i kopie ją w dupę. Ona przerażona krzyczy:
- Co Ty robisz?!
- Najpierw sprawdzam, czy nie ma szerszeni...
- Dzień dobry! Proszę pani, bo ja bym chciał jakąś dziewczynę.
- Ale jaką? Niech pan to sprecyzuje.
- No. nie wiem...
- No to chociaż niech mi pan powie, jak pan lubi!
- Nie wiem, proszę pani...
- No tak to sobie pan możesz z koniem gadać. Idź się pan najpierw w lesie na dziuplach nauczyć.
Więc mężczyzna poszedł. Po pół roku wraca ten sam gościu, podjeżdża motorem pod burdel, cały w skórach. Nikt nie może uwierzyć, jak bardzo się zmienił. Wchodzi i mówi burdel mamie:
- Dawaj szybko jakąś panienkę!
- Ale jaką?
- Byle jaką! Może być ta, co stoi tam pod ścianą...
Przyciąga do siebie dziewczynę, a ta pyta:
- Ale jak ma być?
- Obojętne, może być od tyłu, byle szybko!
Dziewczyna się obraca, ściąga ubranie, a facet robi zamach i kopie ją w dupę. Ona przerażona krzyczy:
- Co Ty robisz?!
- Najpierw sprawdzam, czy nie ma szerszeni...
132
Dowcip #31414. Równo zaczesane włosy, wypolerowane, zawiązane na kokardkę buty w kategorii: „Śmieszne dowcipy o burdelu”.
Pewnego dnia zanim jeszcze Jasiu przyszedł do szkoły pani mówi do dziewczynek:
- Gdy Jasio was obrazi lub powie coś nieprzyzwoitego wszystkie wyjdźcie z sali.
Po kilku minutach wpada Jasio i krzyczy:
-E. Burdel budują za rogiem.
Na to wszystkie dziewczynki wyszły z klasy.
- Gdzie, dopiero fundamenty kładą.
- Gdy Jasio was obrazi lub powie coś nieprzyzwoitego wszystkie wyjdźcie z sali.
Po kilku minutach wpada Jasio i krzyczy:
-E. Burdel budują za rogiem.
Na to wszystkie dziewczynki wyszły z klasy.
- Gdzie, dopiero fundamenty kładą.
46