Dowcipy o adwokatach
Pewien mężczyzna zwraca się do adwokata, którego mu polecono:
- Czy to prawda, że bierze pan aż dwieście euro za odpowiedz na dwa pytania?
- Tak. Jakie jest pańskie drugie pytanie?
- Czy to prawda, że bierze pan aż dwieście euro za odpowiedz na dwa pytania?
- Tak. Jakie jest pańskie drugie pytanie?
06
Dowcip #24090. Pewien mężczyzna zwraca się do adwokata, którego mu polecono w kategorii: „Śmieszne dowcipy o adwokatach”.
Adwokat pyta więźnia:
- Jak się pan czuje w więzieniu?
- No ... Pobyt w więzieniu ma swoje plusy. Nie muszę na przykład wstawać w nocy i sprawdzać, czy nie zapomniałem zamknąć drzwi wejściowych.
- Jak się pan czuje w więzieniu?
- No ... Pobyt w więzieniu ma swoje plusy. Nie muszę na przykład wstawać w nocy i sprawdzać, czy nie zapomniałem zamknąć drzwi wejściowych.
15
Dowcip #22057. Adwokat pyta więźnia w kategorii: „Żarty o adwokatach”.
Z pamiętnika mafioza:
” Adwokaci tak zdrożeli, że ostatnio taniej wychodzi kupić sędziego”.
” Adwokaci tak zdrożeli, że ostatnio taniej wychodzi kupić sędziego”.
113
Dowcip #22412. Z pamiętnika mafioza w kategorii: „Śmieszne dowcipy o adwokatach”.
Prawny dylemat. Starsza, niedowidząca pani przyszła do adwokata. Udzieliwszy porady, prawnik zażyczył sobie sto złotych. Wdowa wręczyła mu banknot, nie zauważając, że przylepił się do niego drugi, identyczny. Ale zauważył to mecenas. I stanął wówczas przed problemem etycznym: ”Podzielić się ze wspólnikiem, czy nic mu nie mówić?”.
210
Dowcip #16052. Prawny dylemat. Starsza, niedowidząca pani przyszła do adwokata. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o adwokatach”.
Pewnemu amerykańskiemu adwokatowi ukazał się diabeł i mówi:
- Słuchaj, mogę cię uczynić bardzo bogatym człowiekiem. Ale w zamian za to po śmierci oddasz mi duszę swojej żony, dzieci i wnucząt.
Prawnik myśli, myśli i w końcu odpowiada:
- No dobrze, ale w takim razie w czym tkwi haczyk?
- Słuchaj, mogę cię uczynić bardzo bogatym człowiekiem. Ale w zamian za to po śmierci oddasz mi duszę swojej żony, dzieci i wnucząt.
Prawnik myśli, myśli i w końcu odpowiada:
- No dobrze, ale w takim razie w czym tkwi haczyk?
24
Dowcip #16228. Pewnemu amerykańskiemu adwokatowi ukazał się diabeł i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o adwokatach”.
Przychodzi adwokat do baru, a barman mówi:
- Czy nalać Panu ajerkoniaku?
A adwokat odpowiada:
- Nie dziękuję bo to by było drzewo do lasu.
- Czy nalać Panu ajerkoniaku?
A adwokat odpowiada:
- Nie dziękuję bo to by było drzewo do lasu.
63
Dowcip #16898. Przychodzi adwokat do baru, a barman mówi w kategorii: „Żarty o adwokatach”.
Po wygranej sprawie w sądzie klient zwierza się adwokatowi:
- Kilka dni temu wysłałem sędziemu skrzynkę koniaku.
- Przecież to przekupstwo! Gdybym był na jego miejscu, na pewno przegralibyśmy sprawę!
- Ale ja wysłałem ten koniak w imieniu naszego przeciwnika!
- Kilka dni temu wysłałem sędziemu skrzynkę koniaku.
- Przecież to przekupstwo! Gdybym był na jego miejscu, na pewno przegralibyśmy sprawę!
- Ale ja wysłałem ten koniak w imieniu naszego przeciwnika!
05
Dowcip #13096. Po wygranej sprawie w sądzie klient zwierza się adwokatowi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o adwokatach”.
Adwokat wygrał dla biznesmena bardzo trudny proces. Wysyła mu SMSa:
- Prawda zwyciężyła.
Biznesmen natychmiast odpowiedział:
- Proszę wnieść apelację!
- Prawda zwyciężyła.
Biznesmen natychmiast odpowiedział:
- Proszę wnieść apelację!
26
Dowcip #13887. Adwokat wygrał dla biznesmena bardzo trudny proces. w kategorii: „Kawały o adwokatach”.
Rozprawa w sądzie:
- A więc oskarżony przyznaje się, że w czasie polowania postrzelił gajowego?
- Tak, przyznaję się.
- A czy oskarżony może wskazać jakieś okoliczności łagodzące?
- Gajowy nazywa się Zając.
- A więc oskarżony przyznaje się, że w czasie polowania postrzelił gajowego?
- Tak, przyznaję się.
- A czy oskarżony może wskazać jakieś okoliczności łagodzące?
- Gajowy nazywa się Zając.
311
Dowcip #15022. Rozprawa w sądzie w kategorii: „Dowcipy o adwokatach”.
Facet ma sprawę za pobicie żony. Prokurator:
- Czym pan uderzył małżonkę?
- Pomidorami.
- Pomidorami?
- To skąd te siniaki na głowie żony?
- Nooo.. Pomidory były w puszce...
- Czym pan uderzył małżonkę?
- Pomidorami.
- Pomidorami?
- To skąd te siniaki na głowie żony?
- Nooo.. Pomidory były w puszce...
07