Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Kowalskim


Żona wygłasza do Kowalskiego pretensje:
- Inni mężczyźni to potrafią ze cztery, pięć razy, a Ty?
- Żaden problem, dziś Ci udowodnię!
Wieczorkiem Kowalski zabiera się do roboty. Po drugim razie powiada:
- Moment, zdrzemnę się ociupinkę i zaczynamy znowu.
I tak dojechał do pięciu razy. Rano budzi się, patrzy na zegarek, a tu już dziewiąta. Biegiem do pracy. Nieszczęśliwie w drzwiach nadział się na szefa. Tłumaczy, że korek w mieście, tą godzinę odrobi. Na to szef:
- Ta godzina to frajer, ale gdzie byłeś w poniedziałek, wtorek i w środę?
012

Dowcip #32658. Żona wygłasza do Kowalskiego pretensje w kategorii: „Śmieszny humor o Kowalskim”.

Przychodzi Kowalski do pracy pobity i podrapany. Kumpel go pyta:
- Kto Ci to zrobił?
- Żona...
- Żona? Za co!?
- Powiedziałem do niej ”Ty”.
- I za to Cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś?
- Ona mówi do mnie ”już się nie kochaliśmy ze dwa lata...”
A ja do niej:
- Chyba Ty...
213

Dowcip #32671. Przychodzi Kowalski do pracy pobity i podrapany. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Kowalskim”.

Kowalski znajduje się w przededniu bankructwa. Właśnie wszedł do kantoru kupieckiego.
- Zdaje się, że mam dziś wykupić weksel?
- Tak. - potwierdza bankier - I myślę, że pan go dziś wykupi.
- A jeśli nie wykupię?
- To nic, my tylko zrobimy panu niespodziankę. Wyślemy zawiadomienie do wszystkich pańskich wierzycieli, że pan wykupił u nas weksel w terminie.
18

Dowcip #32626. Kowalski znajduje się w przededniu bankructwa. w kategorii: „Dowcipy o Kowalskim”.

Na komisji wojskowej przewodniczący pyta Kowalskiego:
- No to do jakiego miasta chcesz iść na służbę?
- Nie mam zielonego pojęcia, jest mi to obojętne.
- No to Przemyśl.
- A no przemyślę, przemyślę.
27

Dowcip #32643. Na komisji wojskowej przewodniczący pyta Kowalskiego w kategorii: „Śmieszny humor o Kowalskim”.

Wpada do norki na polu zając i od drzwi krzyczy do żony:
- Szybko budź dzieciaki i wiejemy, bo idzie od zachodu nagonka, a na wschodzie czekają myśliwi ze strzelbami.
Żona zaczyna lamentować:
- Co to będzie?
A zając mówi:
- Nic nie będzie, Ty z najmłodszym leć na północ schowaj się za górką, a dwóch starszych niech biegnie na południe do lasku.
Żona na to:
- A Ty kochanie?
- A ja tak jak w zeszłym roku polecę prosto na Kowalskiego, on i tak nie trafi.
111

Dowcip #32647. Wpada do norki na polu zając i od drzwi krzyczy do żony w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Kowalskim”.

Wchodzi sędzia na salę rozpraw i mówi do prawników obu stron:
- A więc obaj panowie zaproponowali mi łapówkę za korzystne rozstrzygnięcie sprawy. Pan panie Kowalski dał mi piętnaście tysięcy, a pan panie Nowak dziesięć tysięcy.
W tym momencie sędzia sięgnął do kieszeni i wyjął portfel.
- Oddaję panu panie Kowalski pięć tysięcy i możemy przystąpić do sprawiedliwego procesu.
123

Dowcip #32619. Wchodzi sędzia na salę rozpraw i mówi do prawników obu stron w kategorii: „Śmieszne kawały o Kowalskim”.

Kowalska zabawia się z kochankiem, nagle wpada jej mąż. Kowalska patrzy to na męża, to na kochanka, w końcu mówi:
- Poznajcie się. To jest mój mąż Franek, a to jest pan Robert. Wy tu sobie porozmawiajcie, a ja dzwonię po karetkę.
011

Dowcip #32592. Kowalska zabawia się z kochankiem, nagle wpada jej mąż. w kategorii: „Śmieszne kawały o Kowalskim”.

Policjant zatrzymał szwendającego się po parku Kowalskiego przepasanego liną:
- Mógłby pan powiedzieć co pan tu robi?
- Powiesić się chciałem.
- Ale to trzeba linę na szyję założyć - poinstruował policjant fachowo.
- Próbowałem, duszno!
310

Dowcip #32601. Policjant zatrzymał szwendającego się po parku Kowalskiego w kategorii: „Dowcipy o Kowalskim”.

Okres międzywojenny. Północ. Ulica Bielańska. Kowalski spotyka Fąfarę.
- Co robisz tutaj o tej porze?
- Wracam od bankiera Aprikozenkranca. Jego córka zaręczyła się. Z tej okazji wydał wspaniałe przyjęcie. Jakie menu!!! Jaka zastawa!!! Nakrycia jakie. Samo srebro, a łyżeczki deserowe ze szczerego złota!!!
- Pokaż!!!
27

Dowcip #32570. Okres międzywojenny. Północ. Ulica Bielańska. Kowalski spotyka Fąfarę. w kategorii: „Kawały o Kowalskim”.

Kowalski przychodzi do kościoła. Zagląda do wszystkich konfesjonałów. Przechodzący właśnie obok kapłan pyta:
- Kogo pan szuka?
- Mojego stałego spowiednika, księdza Jana.
- Proszę pana, ksiądz Jan od pięciu lat nie żyje.
117

Dowcip #32554. Kowalski przychodzi do kościoła. Zagląda do wszystkich konfesjonałów. w kategorii: „Śmieszne żarty o Kowalskim”.

Żarty o KowalskimŚmieszne żarty o KowalskimŚmieszne dowcipy o KowalskimŚmieszne kawały o KowalskimHumor o KowalskimŚmieszny humor o KowalskimDowcipy o KowalskimKawały o Kowalskim




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia nieruchomości» Używane motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Opisy krzyżówkowe» Odmiana przez przypadki online» Zmiana czasu - informacje» Stopniowanie przymiotników i przysłówków» Internetowy słownik synonimów» Zagadki do drukowania dla dzieci» Opiekunki do dziecka» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Wyliczanki» Wyszukiwarka rymów do wyrazów» Internetowy słownik antonimów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost