Dowcipy o żonie
Do Ziuty przyszła sąsiadka i użala się:
- Co ja mam z tym moim chłopem! To pijak! Przychodzi w środku nocy, budzi dzieci, mnie bije, demoluje mieszkanie.
- Ja też, moja miła, nie mam lekko. Wyobraź sobie, że mój stary to syfilityk.
W tym momencie uchylają się drzwi pokoju, Mietek wsuwa głowę:
- Kochanie, tyle razy ci mówiłem! Filatelista!
- Co ja mam z tym moim chłopem! To pijak! Przychodzi w środku nocy, budzi dzieci, mnie bije, demoluje mieszkanie.
- Ja też, moja miła, nie mam lekko. Wyobraź sobie, że mój stary to syfilityk.
W tym momencie uchylają się drzwi pokoju, Mietek wsuwa głowę:
- Kochanie, tyle razy ci mówiłem! Filatelista!
616
Dowcip #17902. Do Ziuty przyszła sąsiadka i użala się w kategorii: „Śmieszny humor o żonie”.
Wpada mąż do domu. Widzi żonę schyloną mającą podłogę. Podchodzi, zadziera kiece do góry i ładuje jej palucha w pieroga. Na co żona się odwraca i mówi:
- Jesteś tak samo popieprzony jak Twoi kumple z pracy.
- Jesteś tak samo popieprzony jak Twoi kumple z pracy.
613
Dowcip #28169. Wpada mąż do domu. Widzi żonę schyloną mającą podłogę. w kategorii: „Humor o żonie”.
Noc. Mąż śpi z żoną w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek. trzecia w nocy.
”Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał”, myśli przewraca się z powrotem. Słychać głośniejsze łup łup łup.
- Idź otwórz, zobacz kto to. - mówi żona.
No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół. Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
- Dobry wieczór, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka.- warczy mąż i zatrzaskuje drzwi.
Wraca do żony i mówi co zaszło.
- No co Ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też Ci powiedział, żebyś spadał?
- Ale kochanie, on był pijany!
- Nieważne, potrzebuje pomocy.
No więc mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dół. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, więc woła:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?
Z ciemności dochodzi głos:
- Tak.
Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na huśtawce.
”Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał”, myśli przewraca się z powrotem. Słychać głośniejsze łup łup łup.
- Idź otwórz, zobacz kto to. - mówi żona.
No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół. Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
- Dobry wieczór, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka.- warczy mąż i zatrzaskuje drzwi.
Wraca do żony i mówi co zaszło.
- No co Ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też Ci powiedział, żebyś spadał?
- Ale kochanie, on był pijany!
- Nieważne, potrzebuje pomocy.
No więc mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dół. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, więc woła:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?
Z ciemności dochodzi głos:
- Tak.
Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na huśtawce.
320
Dowcip #27692. Noc. Mąż śpi z żoną w łóżku w kategorii: „Żarty o żonie”.
Żona do męża:
- Ubóstwiam Cię!
- Mówi się zubażam.
- Ubóstwiam Cię!
- Mówi się zubażam.
410
Dowcip #31653. Żona do męża w kategorii: „Dowcipy o żonie”.
Facet siedzi przed telewizorem. Piwko, kapcie... Żona w kuchni coś pichci. Nagle słyszy jak mąż w pokoju do siebie:
- Nie!!! Nie chodź tam! Co Ty robisz?
Za chwile znowu:
- Człowieku nic nie przysięgaj! Powiedz, że nie!
Po paru chwilach znowu słychać z pokoju:
- Coś Ty najlepszego zrobił? Taki niewybaczalny błąd.
Żona nie wytrzymała i pyta:
- Misiu, co Ty tam tak przeżywasz?
- A nic... Kasetę z naszego wesela oglądam.
- Nie!!! Nie chodź tam! Co Ty robisz?
Za chwile znowu:
- Człowieku nic nie przysięgaj! Powiedz, że nie!
Po paru chwilach znowu słychać z pokoju:
- Coś Ty najlepszego zrobił? Taki niewybaczalny błąd.
Żona nie wytrzymała i pyta:
- Misiu, co Ty tam tak przeżywasz?
- A nic... Kasetę z naszego wesela oglądam.
714
Dowcip #31661. Facet siedzi przed telewizorem. Piwko, kapcie... w kategorii: „Śmieszne żarty o żonie”.
- Skoro mówisz, że Twoja żona jest taka oziębła w łóżku, to po co ją dmuchasz?
- Trzeba dmuchać na zimne.
- Trzeba dmuchać na zimne.
214
Dowcip #27106. - Skoro mówisz, że Twoja żona jest taka oziębła w łóżku w kategorii: „Śmieszny humor o żonie”.
Mąż po tęgiej popijawie wraca nad ranem do domu. Wita go grobowa cisza.
- No rzesz zacznij, stara, tą swą litanię, bo nie trafię do łóżka!
- No rzesz zacznij, stara, tą swą litanię, bo nie trafię do łóżka!
211
Dowcip #21593. Mąż po tęgiej popijawie wraca nad ranem do domu. w kategorii: „Śmieszne żarty o żonie”.
- Stary ale mam szczęście. Moja żona sprzedała pianino, a kupiła saksofon.
- Przecież zawsze narzekałeś, że nie potrafi grać.
- Wiem, ale teraz przynajmniej nie będzie mogła śpiewać!
- Przecież zawsze narzekałeś, że nie potrafi grać.
- Wiem, ale teraz przynajmniej nie będzie mogła śpiewać!
316
Dowcip #22992. - Stary ale mam szczęście. w kategorii: „Śmieszny humor o żonie”.
- Mężu ciągle tylko piorę, gotuję, sprzątam w ogóle nie mam czasu dla siebie.
- A nie mówiłem Ci żono, że będzie Ci ze mną jak w bajce.
- A nie mówiłem Ci żono, że będzie Ci ze mną jak w bajce.
85
Dowcip #27093. - Mężu ciągle tylko piorę, gotuję w kategorii: „Śmieszny humor o żonie”.
Po kolejnej kłótni małżeńskiej, mąż odwraca się plecami do żony i mówi:
- Dobranoc, matko sześciorga wrzeszczących bachorów.
- Dobranoc, ojcze jednego z nich.
- Dobranoc, matko sześciorga wrzeszczących bachorów.
- Dobranoc, ojcze jednego z nich.
122