Dowcipy o żonie
Salcia na łożu śmierci zwraca sie do męża!
- Mojsze, obiecaj mi, że jak ja umrę, to na mój pogrzeb pójdziesz pod rękę z moją mamą.
- No skoro taka jest ostatnia Twoja wola, to zrobię to, ale musisz wiedzieć moja droga Salciu, że przez to to ja radości z tego pogrzebu mieć nie będę.
- Mojsze, obiecaj mi, że jak ja umrę, to na mój pogrzeb pójdziesz pod rękę z moją mamą.
- No skoro taka jest ostatnia Twoja wola, to zrobię to, ale musisz wiedzieć moja droga Salciu, że przez to to ja radości z tego pogrzebu mieć nie będę.
1031
Dowcip #13822. Salcia na łożu śmierci zwraca sie do męża! w kategorii: „Humor o żonie”.
- Wczoraj bzykałem Halinę, wiesz, tę z trzeciego piętra.
- Co ty nie powiesz!
- Tak, tak, a dziś przeleciałem Grażynę, tę z apteki.
- Łow! Gratulacje. Razem z żoną przelecieliście już całe osiedle.
- Co ty nie powiesz!
- Tak, tak, a dziś przeleciałem Grażynę, tę z apteki.
- Łow! Gratulacje. Razem z żoną przelecieliście już całe osiedle.
518
Dowcip #23314. - Wczoraj bzykałem Halinę, wiesz, tę z trzeciego piętra. w kategorii: „Śmieszny humor o żonie”.
- Panie doktorze, jest pan pewien, że moja żona jednak wyzdrowieje?
- Tak z całą pewnością.
- Cholera, a nie zna pan może kogoś, kto trumnę potrzebuję?
- Tak z całą pewnością.
- Cholera, a nie zna pan może kogoś, kto trumnę potrzebuję?
1014
Dowcip #17015. - Panie doktorze, jest pan pewien, że moja żona jednak wyzdrowieje? w kategorii: „Śmieszny humor o żonie”.
- Tato, a ile trwa okres?
- Widzisz, synu. To zależy od kobiety. U kochanki - 2 do 3 dni, a u żony - prawie cały miesiąc.
- Widzisz, synu. To zależy od kobiety. U kochanki - 2 do 3 dni, a u żony - prawie cały miesiąc.
616
Dowcip #17486. - Tato, a ile trwa okres? w kategorii: „Śmieszny humor o żonie”.
- Niech oskarżony powie, jak zmarła pana pierwsza żona.
- Zatruła się grzybkami.
- A druga żona?
- Zatruła się grzybkami.
- A trzecia?
- Utopiłem ją.
- Dlaczego?
- Nie lubiła grzybków.
- Zatruła się grzybkami.
- A druga żona?
- Zatruła się grzybkami.
- A trzecia?
- Utopiłem ją.
- Dlaczego?
- Nie lubiła grzybków.
1741
Dowcip #13181. - Niech oskarżony powie, jak zmarła pana pierwsza żona. w kategorii: „Dowcipy o żonie”.
- Dokąd tak pędzisz stary?
- Do domu, muszę ugotować obiad.
- A co, żona chora?
- Nie, głodna!
- Do domu, muszę ugotować obiad.
- A co, żona chora?
- Nie, głodna!
520
Dowcip #15728. - Dokąd tak pędzisz stary? w kategorii: „Humor o żonie”.
W varietes występuje piękna, skąpo odziana tancerka. Pewien gość w pierwszym rzędzie szepce słowa zachwytu, zaś jego przyjaciel mruczy raz po raz:
- Pfuj! Pfuj!
- Jak to? Nie podoba ci się ta niebiańska istota?
- Bardzo nawet!
- Czemu więc mówisz: Pfuj!
- Bo przez chwilę pomyślałem o własnej żonie!
- Pfuj! Pfuj!
- Jak to? Nie podoba ci się ta niebiańska istota?
- Bardzo nawet!
- Czemu więc mówisz: Pfuj!
- Bo przez chwilę pomyślałem o własnej żonie!
63
Dowcip #22955. W varietes występuje piękna, skąpo odziana tancerka. w kategorii: „Humor o żonie”.
Podczas pierwszego widzenia w więzieniu żona mówi do męża:
- W ciągu tych kilku miesięcy musisz się trochę opalić.
- Dlaczego?
- Wszystkim znajomym powiedziałam, że pojechałeś na wyprawę do Afryki.
- W ciągu tych kilku miesięcy musisz się trochę opalić.
- Dlaczego?
- Wszystkim znajomym powiedziałam, że pojechałeś na wyprawę do Afryki.
413
Dowcip #22908. Podczas pierwszego widzenia w więzieniu żona mówi do męża w kategorii: „Śmieszne kawały o żonie”.
Żona budzi Jose Mourinho, mówiąc:
- Wstawaj, już piąta.
- Co? Lewandowski znowu strzelił?
- Wstawaj, już piąta.
- Co? Lewandowski znowu strzelił?
413
Dowcip #25145. Żona budzi Jose Mourinho, mówiąc w kategorii: „Żarty o żonie”.
Rozmawiają koledzy:
- Wiesz, sprzedałem fortepian żony i kupiłem jej saksofon, będzie chociaż spokojniej w domu.
- Jak to? Przecież też będzie hałas.
- Ale ona przynajmniej już nie będzie śpiewać.
- Wiesz, sprzedałem fortepian żony i kupiłem jej saksofon, będzie chociaż spokojniej w domu.
- Jak to? Przecież też będzie hałas.
- Ale ona przynajmniej już nie będzie śpiewać.
219