
Dowcipy rymowane
Zawsze to samo. Już od czasów Adama, niestety,
bokiem mężczyznom wychodzą kobiety.
bokiem mężczyznom wychodzą kobiety.
312
Dowcip #32126. Zawsze to samo. w kategorii: „Dowcipy rymowane”.
Jestem taki, jak mnie Pan Bóg stworzył,
No... Trochem świństwa od siebie dołożył.
No... Trochem świństwa od siebie dołożył.
46
Dowcip #32240. Jestem taki, jak mnie Pan Bóg stworzył w kategorii: „Śmieszne dowcipy rymowane”.
Pani kazała dzieciom ułożyć jakąś rymowankę o Himalajach. Zgłasza się Jasiu:
- W wielkich górach Himalajach
słoń powiesił się na jajach.
- Ależ Jasiu! Ty nie możesz tak brzydko powiedzieć!
- No to: w wielkich górach Himalajach
słoń powiesił się na trąbie...
- Bardzo dobrze Jasiu!
- ... I jajami w drzewo rąbie!
- W wielkich górach Himalajach
słoń powiesił się na jajach.
- Ależ Jasiu! Ty nie możesz tak brzydko powiedzieć!
- No to: w wielkich górach Himalajach
słoń powiesił się na trąbie...
- Bardzo dobrze Jasiu!
- ... I jajami w drzewo rąbie!
243
Dowcip #32242. Pani kazała dzieciom ułożyć jakąś rymowankę o Himalajach. w kategorii: „Śmieszne żarty rymowane”.
Poprzez wicher i słotę,
przez bezkresną dal śnieżną,
poprzez żar i spiekotę,
przez pustynię bezbrzeżną.
Poprzez kry, poprzez lody,
przez odwieczne zmarzliny,
poprzez bagna i wody,
nieprzebyte gęstwiny.
Poprzez leśne dąbrowy,
poprzez stepy i knieje,
poprzez wąskie parowy,
w których nigdy nie dnieje
i gdzie płoszą się sowy,
gdy złe jęknie, lub strzyga,
a dźwięk słysząc takowy,
serce w trwodze zastyga.
Nie zrażony ciemności,
który mrozi głusz dzika,
sam na sam z samotności,
co do szpiku przenika.
Pełen hartu i woli,
podpierając sam siebie,
mając zamiast busoli,
Krzyż Południa na niebie.
Pokonując złe żądze,
wietrząc wrogów w krąg wielu,
ufny, iż nie zabłądzę
idąc naprzód, do celu.
Drogi tej nie wytyczyły
ni głos werbla, ni cytra,
idę póki sił starczy,
idę po pół litra...
przez bezkresną dal śnieżną,
poprzez żar i spiekotę,
przez pustynię bezbrzeżną.
Poprzez kry, poprzez lody,
przez odwieczne zmarzliny,
poprzez bagna i wody,
nieprzebyte gęstwiny.
Poprzez leśne dąbrowy,
poprzez stepy i knieje,
poprzez wąskie parowy,
w których nigdy nie dnieje
i gdzie płoszą się sowy,
gdy złe jęknie, lub strzyga,
a dźwięk słysząc takowy,
serce w trwodze zastyga.
Nie zrażony ciemności,
który mrozi głusz dzika,
sam na sam z samotności,
co do szpiku przenika.
Pełen hartu i woli,
podpierając sam siebie,
mając zamiast busoli,
Krzyż Południa na niebie.
Pokonując złe żądze,
wietrząc wrogów w krąg wielu,
ufny, iż nie zabłądzę
idąc naprzód, do celu.
Drogi tej nie wytyczyły
ni głos werbla, ni cytra,
idę póki sił starczy,
idę po pół litra...
216
Dowcip #32223. Poprzez wicher i słotę w kategorii: „Humor rymowany”.

Raz do rzeźni, rzeczki brzegiem
sześć prosiątek szło szeregiem.
Z drugiej strony szło dziewczęcie
i o dziwo też na rżnięcie.
sześć prosiątek szło szeregiem.
Z drugiej strony szło dziewczęcie
i o dziwo też na rżnięcie.
211
Dowcip #24179. Raz do rzeźni w kategorii: „Żarty rymowane”.
Wchodzi Shaggy do Praktikera i pyta się sprzedawcy:
- Mysta lova lova czy jest rura metalowa?
- Nie, mamy tylko rury PCV.
- Mysta Bombastic, na co mi ten plastik?
- Mysta lova lova czy jest rura metalowa?
- Nie, mamy tylko rury PCV.
- Mysta Bombastic, na co mi ten plastik?
149
Dowcip #29000. Wchodzi Shaggy do Praktikera i pyta się sprzedawcy w kategorii: „Żarty rymowane”.

Jeszcze Kaczki wyły srogo, kiedy w sejmie zasnął Tusk,
całą zimę przespał błogo, żaden go nie zbudził plusk.
Łeb położył na łapie, zamknął oczy i chrapie.
Chrapu, chrapu, chrapu, chrapu, chrap,
chrapu, chrap, chrapu, chrap.
Z twarzy posłów bije nuda, we śnie przygód cała moc!
Kiedyś nam się ziszczą cuda, ale teraz - dajcie koc!
Zimno tu, niczym w grobie, ja wypraszam to sobie!
Z chłodu szczęka już mi drży, już mi drży, już mi drży.
Bartoszewski wraz z Geremkiem chcą pobudkę już mu grać,
Donald wnet się budzi z jękiem. - Co tu począć? Ku*wa mać!
We śnie mówię do rzeczy, tu codzienność znów skrzeczy.
Nie pomaga exposee, itp, itd.
- Spoko Donald - sitwa gada - Dzielnie dźwigasz cały kram,
bezpieczeństwo to podstawa! Niech kon-Donek żyje nam!
Niech przed Steinbach się kaje, niech nam Polskę sprzedaje!
całą zimę przespał błogo, żaden go nie zbudził plusk.
Łeb położył na łapie, zamknął oczy i chrapie.
Chrapu, chrapu, chrapu, chrapu, chrap,
chrapu, chrap, chrapu, chrap.
Z twarzy posłów bije nuda, we śnie przygód cała moc!
Kiedyś nam się ziszczą cuda, ale teraz - dajcie koc!
Zimno tu, niczym w grobie, ja wypraszam to sobie!
Z chłodu szczęka już mi drży, już mi drży, już mi drży.
Bartoszewski wraz z Geremkiem chcą pobudkę już mu grać,
Donald wnet się budzi z jękiem. - Co tu począć? Ku*wa mać!
We śnie mówię do rzeczy, tu codzienność znów skrzeczy.
Nie pomaga exposee, itp, itd.
- Spoko Donald - sitwa gada - Dzielnie dźwigasz cały kram,
bezpieczeństwo to podstawa! Niech kon-Donek żyje nam!
Niech przed Steinbach się kaje, niech nam Polskę sprzedaje!
93
Dowcip #32138. Jeszcze Kaczki wyły srogo, kiedy w sejmie zasnął Tusk w kategorii: „Humor rymowany”.
Nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu, powiedz jakiś rymujący się wierszyk.
Jasiu na to:
- Morze, morze, morze. A na morzu dziewczę hoże. Ma dwie nogi jak dwa słupy, woda sięga jej do ... kolan.
- Jasiu, ale na końcu nie ma rymu!
- Jak woda przybędzie, to i rym będzie! - odpowiada Jasio.
- Jasiu, powiedz jakiś rymujący się wierszyk.
Jasiu na to:
- Morze, morze, morze. A na morzu dziewczę hoże. Ma dwie nogi jak dwa słupy, woda sięga jej do ... kolan.
- Jasiu, ale na końcu nie ma rymu!
- Jak woda przybędzie, to i rym będzie! - odpowiada Jasio.
116
Dowcip #23222. Nauczycielka mówi do Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały rymowane”.

Królik kurkiem kranu kręci,
kroplą tranu brudząc bruk,
a przy kranie, robiąc pranie,
królik gra na fortepianie.
kroplą tranu brudząc bruk,
a przy kranie, robiąc pranie,
królik gra na fortepianie.
638
Dowcip #21363. Królik kurkiem kranu kręci w kategorii: „Śmieszny humor rymowany”.
Wleciał żołnierz do kanału i koniec kawału!
84
Dowcip #23066. Wleciał żołnierz do kanału i koniec kawału! w kategorii: „Śmieszny humor rymowany”.
