Dowcipy przychodzi facet do lekarza
Pewien mężczyzna skarży się lekarzowi.
- Proszę pana, co nocy budzą mnie koszmary.
Lekarz daje mu pudełko z kolorowymi pigułkami i mówi:
- Gdy pan weźmie zieloną pigułkę będzie się panu śniła Claudia Schiffer, gdy pan weźmie niebieską pigułkę Britney Spears, a gdy weźmie pan czerwoną Pamela Anderson.
- Dzisiaj wezmę wszystkie trzy ... A mógłby mi pan dać jeszcze jakieś tabletki wzmacniające ...
- Tak, tylko po co?
- Żebym mógł dać w zęby temu kto chciałby mnie obudzić ...
- Proszę pana, co nocy budzą mnie koszmary.
Lekarz daje mu pudełko z kolorowymi pigułkami i mówi:
- Gdy pan weźmie zieloną pigułkę będzie się panu śniła Claudia Schiffer, gdy pan weźmie niebieską pigułkę Britney Spears, a gdy weźmie pan czerwoną Pamela Anderson.
- Dzisiaj wezmę wszystkie trzy ... A mógłby mi pan dać jeszcze jakieś tabletki wzmacniające ...
- Tak, tylko po co?
- Żebym mógł dać w zęby temu kto chciałby mnie obudzić ...
513
Dowcip #23197. Pewien mężczyzna skarży się lekarzowi. w kategorii: „Śmieszne dowcipy przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi chłop do lekarza.
- Pana żona jest jeszcze w gabinecie. - informuje uprzejma pielęgniarka. - Przyjmuje pana doktora.
- Pana żona jest jeszcze w gabinecie. - informuje uprzejma pielęgniarka. - Przyjmuje pana doktora.
18
Dowcip #22913. Przychodzi chłop do lekarza. w kategorii: „Śmieszne humor przychodzi facet do lekarza”.
Wchodzi zażenowany pacjent do gabinetu lekarskiego.
- Doktorze, mam problem ale musi mi pan przyrzec, że nie będzie się pan śmiał.
- Ależ proszę pana, ja praktykuję przez dwadzieścia lat i ten gabinet widział już niejedno. Proszę się nie obawiać.
Pacjent opuszcza spodnie i pokazuje mikroskopowego członeczka. Lekarz z trudnością pokrywa śmiech gwałtownym atakiem kaszlu i w końcu pyta:
- W czym jest problem?
Panie doktorze on jest okropnie spuchnięty.
- Doktorze, mam problem ale musi mi pan przyrzec, że nie będzie się pan śmiał.
- Ależ proszę pana, ja praktykuję przez dwadzieścia lat i ten gabinet widział już niejedno. Proszę się nie obawiać.
Pacjent opuszcza spodnie i pokazuje mikroskopowego członeczka. Lekarz z trudnością pokrywa śmiech gwałtownym atakiem kaszlu i w końcu pyta:
- W czym jest problem?
Panie doktorze on jest okropnie spuchnięty.
511
Dowcip #21029. Wchodzi zażenowany pacjent do gabinetu lekarskiego. w kategorii: „Śmieszne dowcipy przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, ostatnio coś się ze mną dzieje. Mam czerwone genitalia i bardzo mnie one swędzą.
- Czy ma pan żonę?
- Mam.
- Czy pan z nią współżyje?
- Tak.
- Jak często?
- Po każdym posiłku, a w święta i niedziele częściej.
- A inne kobiety?
- Kilka razy dziennie z sąsiadką i koleżanką w pracy.
- Pana kłopoty wynikają ze zbyt intensywnego życia seksualnego, oraz częstych zmian partnerek.
- Dzięki Bogu, bo już myślałem, że to od onanizowania się!
- Panie doktorze, ostatnio coś się ze mną dzieje. Mam czerwone genitalia i bardzo mnie one swędzą.
- Czy ma pan żonę?
- Mam.
- Czy pan z nią współżyje?
- Tak.
- Jak często?
- Po każdym posiłku, a w święta i niedziele częściej.
- A inne kobiety?
- Kilka razy dziennie z sąsiadką i koleżanką w pracy.
- Pana kłopoty wynikają ze zbyt intensywnego życia seksualnego, oraz częstych zmian partnerek.
- Dzięki Bogu, bo już myślałem, że to od onanizowania się!
28
Dowcip #17779. Przychodzi facet do lekarza. w kategorii: „Kawały przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, mam sine lewe jądro.
- Trzeba amputować!
Po miesiącu pacjent przychodzi znów.
- Panie doktorze, mam sine prawe jądro.
- Trzeba amputować!
Po tygodniu.
- Panie doktorze, mam sinego członka.
- Trzeba amputować!
Kilka dni po operacji pacjent pojawia się ponownie.
- Panie doktorze, strach powiedzieć, mam siną całą lewą nogę.
Lekarz chwilę się zastanawia.
- A spodnie panu nie farbują?
- Panie doktorze, mam sine lewe jądro.
- Trzeba amputować!
Po miesiącu pacjent przychodzi znów.
- Panie doktorze, mam sine prawe jądro.
- Trzeba amputować!
Po tygodniu.
- Panie doktorze, mam sinego członka.
- Trzeba amputować!
Kilka dni po operacji pacjent pojawia się ponownie.
- Panie doktorze, strach powiedzieć, mam siną całą lewą nogę.
Lekarz chwilę się zastanawia.
- A spodnie panu nie farbują?
16
Dowcip #33477. Przychodzi facet do lekarza. w kategorii: „Śmieszne dowcipy przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza. Lekarz pyta:
- Jak się pan nazywa?
- Ja... Ja... Jan Ko... Kowalski - odpowiada gość.
- Widzę, że się pan jąka - mówi doktor.
- Nie ku*wa nie jąkam się. - odpowiada mężczyzna - Mój ojciec się jąkał, a urzędnik w rejestracji USC był totalnym idiotą...
- Jak się pan nazywa?
- Ja... Ja... Jan Ko... Kowalski - odpowiada gość.
- Widzę, że się pan jąka - mówi doktor.
- Nie ku*wa nie jąkam się. - odpowiada mężczyzna - Mój ojciec się jąkał, a urzędnik w rejestracji USC był totalnym idiotą...
321
Dowcip #33391. Przychodzi facet do lekarza. w kategorii: „Śmieszne żarty przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze. Jestem trzy miesiące po ślubie. Ożeniłem się z przepiękną dwudziestoletnią blondynką. Wszystko było pięknie do czasu. Okazało się, że nie wystarczam mojej żonie i zaczęła mnie zdradzać. Co więcej okazało się, że ona nie uważa tego za zdradę. Podejrzewam, że jest nimfomanką. Co dzień wieczór znika na kilka godzin. Śledziłem ją i teraz już wiem, że chodzi do tego baru ”Pod Rozbrykanym Kucykiem” i właściwie każdy facet, który zjawił się w tym barze już ją zaliczył. Niech Pan mi pomoże... Co ja mam robić?
- Hmmm... Przede wszystkim proszę się uspokoić. Niech pan weźmie głęboki oddech i jeszcze raz poda mi nazwę tego baru i dokładny adres...
- Panie doktorze. Jestem trzy miesiące po ślubie. Ożeniłem się z przepiękną dwudziestoletnią blondynką. Wszystko było pięknie do czasu. Okazało się, że nie wystarczam mojej żonie i zaczęła mnie zdradzać. Co więcej okazało się, że ona nie uważa tego za zdradę. Podejrzewam, że jest nimfomanką. Co dzień wieczór znika na kilka godzin. Śledziłem ją i teraz już wiem, że chodzi do tego baru ”Pod Rozbrykanym Kucykiem” i właściwie każdy facet, który zjawił się w tym barze już ją zaliczył. Niech Pan mi pomoże... Co ja mam robić?
- Hmmm... Przede wszystkim proszę się uspokoić. Niech pan weźmie głęboki oddech i jeszcze raz poda mi nazwę tego baru i dokładny adres...
011
Dowcip #32946. Przychodzi facet do lekarza w kategorii: „Kawały przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi kowboj do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, jak chodzę, to mnie jaja okropnie bolą!
Doktor podumał i mówi:
- Ściągaj pan spodnie i na stół proszę!
Doktor wziął jaja w rękę i mówi:
- Proszę się obrócić w lewą stronę.
Wziął nożyczki i tnie. Kowboja sparaliżowało ze strachu, ale za moment lekarz mówi:
- W porządku! Proszę zejść ze stołu i przejść się po pokoju.
Kowboj chodzi i mówi:
- Super! Teraz mnie nic nie boli. A co mi właściwie dolegało?
Lekarz odpowiada:
- Pana kowbojki były za wysokie.
- Panie doktorze, jak chodzę, to mnie jaja okropnie bolą!
Doktor podumał i mówi:
- Ściągaj pan spodnie i na stół proszę!
Doktor wziął jaja w rękę i mówi:
- Proszę się obrócić w lewą stronę.
Wziął nożyczki i tnie. Kowboja sparaliżowało ze strachu, ale za moment lekarz mówi:
- W porządku! Proszę zejść ze stołu i przejść się po pokoju.
Kowboj chodzi i mówi:
- Super! Teraz mnie nic nie boli. A co mi właściwie dolegało?
Lekarz odpowiada:
- Pana kowbojki były za wysokie.
210
Dowcip #32320. Przychodzi kowboj do lekarza i mówi w kategorii: „Humor przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie do...
- Proszę się rozebrać. -przerywa lekarz.
- Ale panie do...
- Proszę się rozebrać.
Facet posłusznie wykonuje polecenie.
- No to co panu dolega?
- Ja tylko przyniosłem drewno.
- Panie do...
- Proszę się rozebrać. -przerywa lekarz.
- Ale panie do...
- Proszę się rozebrać.
Facet posłusznie wykonuje polecenie.
- No to co panu dolega?
- Ja tylko przyniosłem drewno.
07
Dowcip #32259. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Humor przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet z krzywym zgryzem do lekarza, wchodzi bez kolejki do gabinetu i siada jak gdyby nigdy nic na krześle dla pacjenta, a lekarz:
- Panie, co Pan?! Przecież kolejka jest.
- Dzień dobry. Ja na krzywy ryj.
- Panie, co Pan?! Przecież kolejka jest.
- Dzień dobry. Ja na krzywy ryj.
04