Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy polityczne


Politycy doprowadzili do tego, że kiedy czytam:
”Prezydent był na premierze ...”
To nie wiem czy to relacja z wydarzenia kulturalnego, czy skandal seksualny.
18

Dowcip #24716. Politycy doprowadzili do tego, że kiedy czytam w kategorii: „Śmieszne dowcipy polityczne”.

Przychodzi dwóch facetów obok Sejmu i słyszą jak krzyczą wszyscy:
- Sto Lat! Sto lat!
Jeden do drugiego:
- Ktoś tam ma chyba urodziny.
- Nie. Wiek emerytalny ustalają.
08

Dowcip #24733. Przychodzi dwóch facetów obok Sejmu i słyszą jak krzyczą wszyscy w kategorii: „Śmieszne kawały polityczne”.

Pani pyta Jasia czy wie co to referendum. Jasiu odpowiada:
- To jakiś owad.
- A skąd Ci to przyszło do głowy? - pyta Pani.
- A bo jak mama zapytała tatę co myśli o referendum, to on odpowiedział:
- A to mi koło dupy lata.
613

Dowcip #22787. Pani pyta Jasia czy wie co to referendum. w kategorii: „Śmieszne dowcipy polityczne”.

Bajki zaczynają się tak: ”Dawno temu, za górami, za lasami ...”
Ale zaczynają się też tak: ”Wybudujemy nowe autostrady.”
15

Dowcip #21573. Bajki zaczynają się tak: ”Dawno temu, za górami, za lasami ... w kategorii: „Śmieszny humor polityczny”.

Jaki jest szczyt patologii ideologicznej:
- Członek z ramienia partii wysunięty na czoło.
07

Dowcip #21212. Jaki jest szczyt patologii ideologicznej w kategorii: „Humor polityczny”.

Z ostatniej chwili:
Z sejmu nadeszły dwie wiadomości: jedna zła, druga dobra. Zła wiadomośc to taka, że trzech posłów ma pryszczyce. Dobra wiadomośc jest taka, że trzeba wybić całe stado.
110

Dowcip #17967. Z ostatniej chwili w kategorii: „Śmieszne kawały polityczne”.

Zatrzymuje się samochód na sejmowym parkingu. Wychodzi facet. Podchodzi ochroniarz.
- Panie tutaj nie wolno parkować!
- Dlaczego?!
- Tu kurcze sejm... sami ministrowie, politycy, posłowie.
- Nie szkodzi, włączyłem alarm.
05

Dowcip #18001. Zatrzymuje się samochód na sejmowym parkingu. Wychodzi facet. w kategorii: „Kawały polityczne”.

Biuro poselskie samoobrony, godzina dwudziesta druga, jakiś poseł siedzi w biurze. Nagle drzwi się otwierają, wchodzi facet i mówi:
- Chce wstąpić do waszego klubu.
- Ale proszę pana, jest dwudziesta druga, za późno.
- Nie wyjdę stąd dopóki nie zostanę członkiem samoobrony.
- Ale jest jeszcze masa papierów do wypełniania.
- Nie ma problemu.
Pogadali tak z pięć minut, w końcu polityk samoobrony dal się ubłagać, pomaga facetowi wypełniać papiery i w końcu się pyta:
- A czemu pan tak bardzo chce wstąpić do naszego kola?
- A bo widzi pan, panie pośle, wracam dziś z delegacji, wchodzę do domu - istny burdel. w kuchni bałagan jakby tsunami przeszło. Idę do pokoju córki, patrze a tam moja kochana piętnastoletnia córka zabawia się z dwoma kolegami. Nic jakoś przebolałem, idę dalej patrze - mój syn z kumplem wala heroinę po żyłach ... Już prawie nie wytrzymuje, ale idę zobaczyć co z żoną, a tam w pokoju małżeńskim moja żona wali się w najlepsze z moim najlepszym przyjacielem ... Zebałem ich wszystkich i powiedziałem do nich: ”tak? to teraz dopiero zobaczycie, jaki wam wstyd przyniosę”. I przyszedłem tutaj.
18

Dowcip #17995. Biuro poselskie samoobrony, godzina dwudziesta druga w kategorii: „Śmieszne żarty polityczne”.

Pani premier Indii składa wizytę w Rosji. Putin postanowił najpierw pokazać jej Moskwę, więc zabrał ją do limuzyny i ją obwozi. Przypomniał sobie ze
swojej wizyty w Indiach brud jaki tam panował i zaczyna się podśmiewać z warunków sanitarnych tam:
- A jak byłem u was to zauważyłem, że wszędzie pełno odchodów po ulicach macie.
Zawstydziła się niezmiernie pani premier, ale zniewagę przełknęła, jadą dalej, a tu na Placu Czerwonym jakiś koleś kuca na środku i załatwia dużą potrzebę. Pani premier z triumfem w oczach pokazuje to Putinowi, ten zeźlił się strasznie i mówi do swojego Kafara:
- Wania idź zastrzel tego matoła, obciach robi ...
Wania podchodzi, zamienia kilka słów, chowa pistolet i wraca do limuzyny.
- Nie mogłem go zastrzelić to ambasador Indii.
113356

Dowcip #27731. Pani premier Indii składa wizytę w Rosji. w kategorii: „Żarty polityczne”.

Polska delegacja pojechała do Maroka. Pod koniec wizyty odbył się bankiet dla uczczenia gości. Podczas toastów jeden z marokańskich ministrów wstał i oświadczył, że studiował w Polsce, kocha ten kraj i chciałby wznieść tradycyjny polski toast, jaki pamięta z czasów studenckich, po czym wykrzyknął:
- ”Ribka lubi pliwac. Pij, pieprzony Beduinie!”
18

Dowcip #17972. Polska delegacja pojechała do Maroka. w kategorii: „Śmieszny humor polityczny”.

Śmieszne żarty polityczneKawały polityczneŻarty polityczneŚmieszne dowcipy polityczneHumor politycznyDowcipy polityczneŚmieszne kawały polityczneŚmieszny humor polityczny




Przydatne zasoby» Używane motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Wyliczanki odliczanki» Kod alfabetu Morse'a» Słownik rymów do wyrażeń» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Odpowiedzi na pytania» Praca na cały etat dla opiekunek do dzieci» Internetowy słownik antonimów» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami do drukowania» Zmiana czasu - informacje» Stopniowanie przysłówków» Słownik znaczeń» Internetowy słownik synonimów» Odmiana imion męskich przez przypadki » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost